Informacja prasowa PKN Orlen o zespole w DTM

ORLEN Team ART to nazwa nowego zespołu, który wystartuje w tegorocznej serii DTM. Głównym sponsorem nowej stajni będzie ORLEN Deutschland, a za kierownicą samochodu BMW M4 DTM zasiądzie zawodnik ORLEN Team, Robert Kubica. DTM to kolejny obok zaangażowania w Formułę 1 element promocji marki ORLEN na globalnym rynku.

– Sponsoring sportowy to doskonały sposób dotarcia z przekazem do globalnej widowni i wzmocnienia rozpoznawalności marki, co jest kluczowe przy realizowanej przez nas strategii ujednolicenia wizerunku na zagranicznych rynkach. DTM to najważniejsza seria wyścigowa w Niemczech, które są dla nas bardzo istotnym rynkiem. W 2019 roku wypracowaliśmy w tym kraju 464 mln zł zysku operacyjnego, a wartość sprzedaży wzrosła w tym czasie o 4%. Znacząco zwiększyliśmy też marże i sprzedaż pozapaliwową, tylko w ostatnim roku podwajając liczbę bardzo popularnych punktów gastronomicznych star Connect – mówi Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

– Polskie firmy coraz śmielej wchodzą na międzynarodowe rynki stając się rozpoznawalnymi markami promującymi polską gospodarkę. Wspieranie przez PKN ORLEN polskich drużyn i sportowców, zaangażowanie w Formułę 1, a teraz w wyścigi samochodów, buduje globalny wizerunek Polski. To wielka duma, gdy możemy obserwować biało-czerwone barwy na najważniejszych wydarzeniach sportowych świata – mówi Jacek Sasin, Wicepremier i Minister Aktywów Państwowych.

Robert Kubica będzie się ścigał za kierownicą samochodu BMW M4 DTM o mocy ponad 600 koni mechanicznych. Na samochodzie dominować będą logotypy Grupy ORLEN. W kolorystyce auta przeważać będą barwy biała i czerwona, wspólne dla marek star i ORLEN. Logotypy znajdą się także na kombinezonie i kasku zawodnika, odzieży mechaników, w garażu i motorhome.

– DTM ma bardzo wysoki poziom techniczny i sportowy, od dawna myślałem o startach w tej serii. Podczas grudniowych testów niemal od razu poczułem się w samochodzie komfortowo i pewnie, co jest kluczowe, jeśli chce się jechać szybciej i pokonywać kolejne limity. Jestem szczęśliwy, że w tym sezonie będę miał okazję ścigać się w biało-czerwonych barwach nowego zespołu i reprezentować ORLEN Team na kultowych torach w Europie. Za obsługę techniczną będzie odpowiedzialny utytułowany zespół ART Grand Prix. Liczę też na wsparcie polskich kibiców. Jestem pewien, że się nie zawiodę – mówi Robert Kubica, kierowca ORLEN Team ART.

W Niemczech działa 585 stacji star, które w ostatnich miesiącach przeszły proces co-brandingu. Obok znanej w Niemczech marki star, na dystrybutorach, pylonach cenowych oraz ekranach wewnątrz stacji widoczny jest logotyp ORLEN. Proces co-brandingu przeprowadzany jest również na 415 stacjach w Czechach i 10 na Słowacji, które działają pod marką Benzina.

Angażując się w DTM myślimy przede wszystkim o rynku niemieckim, gdzie seria ta jest wyjątkowo popularna, ale wyścigi śledzą też kibice sportów motorowych na całym świecie, również w Polsce. Na żywo z trybun zmagania obserwuje co roku 600 tysięcy kibiców w siedmiu krajach. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu w DTM, rajd Dakar, a także obecność w ORLEN Team niemieckich zawodników wzmacniamy rozpoznawalność marki w Niemczech – mówi Waldemar Bogusch, Prezes Zarządu ORLEN Deutschland.

DTM (Deutsche Tourenwagen Masters) to najważniejsza seria wyścigowa w Niemczech i najbardziej prestiżowa europejska seria wyścigów aut turystycznych. W sezonie 2020 odbędzie się dwadzieścia wyścigów na dziesięciu najciekawszych torach siedmiu krajów Europy. Rywalizację będą obserwować kibice m.in. na takich legendarnych torach jak Monza (Włochy), Brands Hatch (Wielka Brytania), czy Nürburgring (Niemcy). Wyścigi DTM pokazywane są też przez telewizje w 50 krajach świata. Sezon rozpocznie się w ostatni weekend kwietnia na belgijskim torze Zolder, a zakończy 4 października na niemieckim Hockenheimring.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 18 września

Urodził się Marc Surer (90 startów, 1 najszybsze okrążenie).

„Oczywiście wolałbym być tam [w F1 – przyp. MC], ale takie jest życie i trzeba się z tym pogodzić. Nadal muszę pokonać wiele ograniczeń aby móc komfortowo usiąść w samochodzie na torze i nie mam tu na myśli tylko samochodu F1. Potrzeba trochę szczęścia i nie wszystko zależy ode mnie. Może to zabrzmieć źle, ale nadzieja umiera ostatnia. Wiara nic nie kosztuje. Nadal wierzę, ale nie bujam w obłokach, twardo stąpam po ziemi. To nie tak, że będę czuł się nikim jeżeli nie wrócę do F1. Nie o nią tu chodzi, ale o mnie” – odpowiada Robert na pytanie o powrót do F1.

Nico Rosberg w swoim 200. starcie w F1 odnosi 22 zwycięstwo. Było to też 200. GP dla zespołu Toro Rosso.

Przedstawiciel zespołu Racing Point, Stephen Curnow gości w siedzibie PKN Orlen. Tematem rozmów oczywiście przyszłość Roberta Kubicy.

Najnowsze wpisy