monte carlo 2014 wrc robert kubica

Tego dnia w F1 – 16 stycznia – gdy Kubica zadziwił (rajdowy) świat

Dzisiejszy „odcinek” cyklu „Tego dnia w F1” postanowiłem wrzucić jako główny tekst, a to za sprawą rocznic kilku bardzo ważnych w karierze Roberta Kubicy wydarzeń. Nie tylko mija 6 lat od jego genialnego startu Rajdu Monte Carlo 2014, ale również 2 lata od ogłoszenia go kierowcą rezerwowym Williamsa w sezonie 2018.

1952 – Urodził się Piercarlo Ghinzani (76 startów i aż 57 nieukończonych wyścigów).

1955 – Juan Manuel Fangio wygrywa GP Argentyny, odnosząc 14. zwycięstwo w karierze i 20. podium. Po raz 3. i ostatni z pole position startuje Jose-Froilan Gonzalez, dla którego jest to 15. i ostatnie podium. 2. i ostatni raz na podium jest Umberto Maglioli.

2014 – Robert Kubica bierze udział w swoim drugim rajdzie w WRC. Jego cel na sezon 2014 to wygranie OS-u. Polak z nowym pilotem, debiutując w rajdzie Monte Carlo, wygrywa dwa pierwsze odcinki specjalne. Zostaje tym samym trzecim kierowcą w historii motorsportu, który ma na koncie wygrany OS w WRC i wyścig w F1.

Po trzecim OS-ie Robert spada na 4. miejsce w generalce, potem awansuje na 2. miejsce, a pierwszy etap kończy będąc na 3. miejscu.

Na trzecim OS-ie drugiego dnia niestety dochodzi do wypadku, który kończy udział Kubicy w Rajdzie.

„To, co zrobił Robert było niesamowite. Przyjazd tu i prowadzenie w Monte Carlo to najbardziej imponujący debiut jaki widziałem w zespole. Nie chodzi tylko o fakt, że prowadził, ale o przewagę z jaką otworzył rajd i jaką miał po drugim OS-ie, szczególnie w takich warunkach. To był jeden z najtrudniejszych Rajdów Monte Carlo, jakie pamiętam. Wszyscy byli na tych samych oponach, a on prowadził o ponad pół minuty. Robert naprawdę zrozumiał, że musi ukończyć ten rajd i z tym przeświadczeniem jechał w drugim dniu, co czyni jego tempo jeszcze bardziej imponującym. Tak, popełnił błąd, ale to było bardzo pechowe. Z pewnością ma potencjał aby rywalizować o zwycięstwa” – mówi po Rajdzie Malcolm Wilson.

2015 – Polak testuje przed Rajdem Monte Carlo. Dowiadujemy się, że auto, którym jeździ należy do ekipy A-Style. Jego pierwsze starty to rok 2011, a podróżował nim w WRC Jari Matti Latvala. Co ciekawe, podczas Rajdu Polski 2012 samochodem tym jechali… Michał Kościuszko i Maciej Szczepaniak.

2016 – „Patrząc wstecz, można powiedzieć, że wygranie WRC2 ostatecznie nie było zbyt dobre i być może nie byłem gotów na WRC. Wszyscy myśleli, że skoro jeździłem w Formule 1 to rajdy będą dla mnie łatwe i wskoczę do samochodu i będę jechał takim samym tempem. W marcu 2013 roku pojechałem mój pierwszy rajd szutrowy po zaledwie 2 dniach testów i to nie było normalne. Spodziewałem się zbyt wiele, a w jeździe na szutrze nie ma czasu na zastanawianie się, a w samochodzie WRC jest go jeszcze mniej. Ostatecznie nie byłem gotowy. Szczerze mówiąc w zimie byłem nieco zagubiony. Był czas, że bardzo chciałem kontynuować przygodę z WRC, ale niestety sytuacja w Polsce jest trochę skomplikowana, nie tylko jeżeli chodzi o Lotos, ale ogólnie i decyzje nie zostały jeszcze podjęte i wszystko się opóźnia. Ale oczywiście WRC nie będzie na mnie czekało, dlatego połączyliśmy siły z BRC by wystartować i zobaczymy jak to będzie funkcjonowało. Jeżeli zostaniemy w rajdach, to jazda z BRC może być opcją na mój program” – mówi Robert Kubica dla maxrally.com.

2018 – Williams oficjalnie ogłasza Sergeya Sirotkina jako swojego kierowcę wyścigowego w sezonie 2018. „Jestem zachwycona, że po długim okresie oceny kierowców, mogę ogłosić, iż skład Williamsa w 2018 roku stanowić będą Lance Stroll i Sergey Sirotkin. Wybraliśmy kierowcę, który będzie miał dobre relacje z Lance, to bardzo ważne bo muszą razem pracować. Filozofią Williamsa zawsze było promowanie i rozwijanie młodych talentów i Sergey pasuje idealnie do tego etosu. Mamy utalentowany duet kierowców na 2018 rok i jesteśmy pewni, że dostarczą oni ekscytujących rezultatów dla zespołu” – mówi Claire Williams.

„Przebyliśmy wycieńczający i rygorystyczny proces ewaluacji kierowców na przyszły rok. Sergey zaimponował zespołowi swoim tempem i talentem, oceną techniczną i etyką pracy – zarówno w fabryce, jak i na torze. To będzie bardzo interesujące mieć Lance i Sergeya razem w aucie. Jestem pewien, że świetnie się dogadają. Sergey jest bardzo zaangażowanym kierowcą, bardzo ambitnym, żądnym sukcesu w Formule 1. To bardzo bystry kierowca, ma dyplom inżynierski, jest bardzo spokojny” – dodał Paddy Lowe.

Jednocześnie Williams ogłasza, że Robert Kubica będzie kierowcą rezerwowym ekipy.

„Bardzo cieszę się, że dołączam do zespołu Williamsa jako oficjalny kierowca rezerwowy i rozwojowy w tym sezonie. Czuję, że jestem w najlepszej formie w swoim życiu, ale musiałem włożyć wiele pracy w to, by znaleźć się tu, gdzie teraz jestem. Dziękuję Williamsowi za szanse dane mi dotychczas i za wiarę we mnie. Podobał mi się powrót do padoku Formuły 1 kilka miesięcy temu i teraz będę pracował z zespołem technicznym Williamsa zarówno w fabryce, jak i na torze aby pomóc im w rozwoju FW41 i sprawieniu dużej różnicy w 2018 roku. Jeźdżąc FW36 i FW40 chcę zobaczyć, jak będzie sprawować się FW1 na torze. Będziemy pracować z zespołem żeby zmaksymalizować formę samochodu. Moim głównym celem pozostaje ściganie się w Formule 1 i to ważny krok w tym kierunku. Nie mogę doczekać się początku. Chciałbym podziękować wszystkim wspierającym mnie fanom, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Polscy kibice podążają za mną wszędzie i wspaniale jest widzieć jak wielkie mam od nich wsparcie” – mówi Robert Kubica.

Polak ma jeździć zarówno w przedsezonowych testach, jak i otrzymać niektóre piątkowe treningi. Będzie uczestniczył również niemal we wszystkich weekendach wyścigowych.

„Jestem zachwycona, że mogę ogłosić, iż Robert dołączy do Williamsa jako kierowca rezerwowy i rozwojowy w sezonie 2018. Byliśmy pod wrażeniem tego, co osiągnął i dał pokaz swojej siły, charakteru i poświęcenia wracając do Formuły 1. Jesteśmy podekscytowani, że będziemy kontynuować naszą relację z Robertem i nie możemy doczekać się pracy z nim w nadchodzącym sezonie” – stwierdziła Claire Williams.

„Wszyscy wiemy, że Robert jest legendą. Miał bardzo udaną karierę przed swoim wypadkiem. Po pierwsze i najważniejsze, chcę pogratulować Robertowi tego, co osiągnął dotychczas. Przezwyciężenie ograniczeń, powrót do formy i jazda samochodem Formuły 1 ponownie to ogromne dokonania, które tylko nieliczni uważali za możliwe. Doceniamy duży techniczny wkład Roberta dla zespołu na torze i w symulatorze i teraz będzie to możliwe podczas każdego wyścigu. Jest kierowcą, którego doceniałem przez wiele lat i cieszę się, że będę z nim współpracował w 2018 roku” – dodał Paddy Lowe.

Cykl „Tego dnia w F1” znajdziecie zawsze w zakładce Formuła 1 oraz w prawym pasku bloga.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 22 lutego

Urodził się Niki Lauda, trzykrotny mistrz świata (1975, 1977, 1984) i wicemistrz świata 1976 (171 startów, 25 zwycięstw, 24 pole positions, 24 najszybsze okrążenia, 54 podia).

„Sytuacja była trudna. Kubica miał liczne urazy, nie tylko ramienia i nadgarstka, ale też poważne złamania nogi. Zdecydowaliśmy się zająć złamaniami przedramienia, ścięgnami i nerwami. Całą rękę od ramienia do palców trzeba było poskładać. Proces rehabilitacji będzie długi i potrwa przynajmniej rok” – mówi w komunikacie prasowym Emanuele Pamelin, lekarz opiekujący się Robertem. „Za pomocą specjalnych metod chcę skrócić czas rehabilitacji i wrócić w tym sezonie. Ten wypadek sprawi, że będę jeszcze silniejszy, tak jak było ostatnim razem” – taki komunikat od Roberta przekazuje jego menadżer, Daniele Morelli. Robert zostaje przeniesiony na oddział rehabilitacji po 16 dniach pobytu na oddziale intensywnej terapii.

Media podają, że Robert Kubica będzie w 2013 roku startował w serii ERC Citroenem DS3. Polak będzie jeździł ze zmodyfikowaną manetką skrzyni biegów: „Nie wiem dokładnie, jaka jest szybkość zmiany biegów w samochodzie zaproponowanym dla Roberta, ale jest pewne, że będzie ona wolniejsza niż normalna. Od rozmowy z FIA nie miałem jeszcze czasu porozmawiać z Robertem, ale będzie ku temu okazja teraz”.

Robert Kubica coraz częściej pojawia się na torach kartingowych. Znane staje się jedno z jego zdjęć na torze w Lonato ze szlifierką.

Najnowsze wpisy