Rob Smedley Paddy Lowe

Smedley: 2020 może być jeszcze gorszy dla Williamsa

Były dyrektor ds osiągów Williamsa, Rob Smedley mówi, że w ekipie z Grove od lat funkcjonuje przekonanie, że „gorzej być już nie może”. A z roku na rok jest.

Smedley odszedł z Williamsa pod koniec sezonu 2018 i obecnie pracuje dla Formuły 1. Z jego najnowszych wypowiedzi dla Reutersa wynika, że nie ma dobrych wspomnień z Grove.

„Zawsze była tam filozofia, że już gorzej być nie może. Będąc przez jakiś czas w tym sporcie, a szczególnie w F1 wiem, że rzeczywistość może być jeszcze gorsza. Mówimy, że nie może być gorzej niż w 2019, ale tak samo mówiliśmy w 2018 oraz 2017. Rzeczywistość jest taka, że 2020 może być gorszy niż 2019.

„Każdy, kto myśli, że można odwrócić bieg wydarzeń z tego miejsca, w którym jest Williams i wrócić do pierwszej piątki, myli się” – mówi Smedley, który przyznaje też, że hasło „jesteśmy zespołem wyścigowym i istniejemy tylko po to by się ścigać” nie sprawdza się w dzisiejszych czasach.

„Można być dziś niezależnym, ale trzeba mieć na to budżet” – mówi Smedley, przyznając, że nadal kibicuje Williamsowi, mimo wszystko.

„Teraz, kiedy jestem poza zespołem, mogę mieć nadzieję, ale kiedy byłem w środku, nie chciałem opierać się tylko na nadziei. To tragiczny przypadek. Jestem z pokolenia, które pamięta mistrzostwa Williamsa. Serce boli, gdy widzi się taki spadek” – dodaje Smedley.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Najnowsze wpisy

Tego dnia w F1 - 22 lutego

Urodził się Niki Lauda, trzykrotny mistrz świata (1975, 1977, 1984) i wicemistrz świata 1976 (171 startów, 25 zwycięstw, 24 pole positions, 24 najszybsze okrążenia, 54 podia).

„Sytuacja była trudna. Kubica miał liczne urazy, nie tylko ramienia i nadgarstka, ale też poważne złamania nogi. Zdecydowaliśmy się zająć złamaniami przedramienia, ścięgnami i nerwami. Całą rękę od ramienia do palców trzeba było poskładać. Proces rehabilitacji będzie długi i potrwa przynajmniej rok” – mówi w komunikacie prasowym Emanuele Pamelin, lekarz opiekujący się Robertem. „Za pomocą specjalnych metod chcę skrócić czas rehabilitacji i wrócić w tym sezonie. Ten wypadek sprawi, że będę jeszcze silniejszy, tak jak było ostatnim razem” – taki komunikat od Roberta przekazuje jego menadżer, Daniele Morelli. Robert zostaje przeniesiony na oddział rehabilitacji po 16 dniach pobytu na oddziale intensywnej terapii.

Media podają, że Robert Kubica będzie w 2013 roku startował w serii ERC Citroenem DS3. Polak będzie jeździł ze zmodyfikowaną manetką skrzyni biegów: „Nie wiem dokładnie, jaka jest szybkość zmiany biegów w samochodzie zaproponowanym dla Roberta, ale jest pewne, że będzie ona wolniejsza niż normalna. Od rozmowy z FIA nie miałem jeszcze czasu porozmawiać z Robertem, ale będzie ku temu okazja teraz”.

Robert Kubica coraz częściej pojawia się na torach kartingowych. Znane staje się jedno z jego zdjęć na torze w Lonato ze szlifierką.