F1 chwali się wzrostem oglądalności. Największy w Polsce

8,4 mln unikalnych widzów miały w sezonie 2019 łącznie wyścigi Formuły 1 w Polsce. Oznacza to znaczny wzrost w porównaniu z rokiem 2018, a wszystko to za sprawą Roberta Kubicy. Seria pochwaliła się danymi dotyczącymi oglądalności za poprzedni rok.

Oglądalność wyścigów F1 w ubiegłym roku wyniosła 1,922 mld i był to najwyższy wynik od sezonu 2012. W porównaniu z sezonem 2019 oznacza to wzrost o 9%. To trzeci rok wzrostów z rzędu.

Największymi rynkami telewizyjnymi są Brazylia, Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i Holandia. Największy wzrost został odnotowany w… Polsce i wyniósł 256%. Oczywiście stało się to za sprawą powrotu Roberta Kubicy do F1 i o tym również pisze seria na swojej stronie internetowej.

Jeżeli chodzi o unikalnych użytkowników, to tu odnotowany został spadek o 3,9%, a unikalnych odbiorców było 471 mln. Najwięcej widzów było w Brazylii, Chinach, Niemczech, USA i Włoszech. Tu również Polska jest liderem wzrostów. Unikalnych widzów było 8,4 mln w naszym kraju, co oznacza przyrost o 569,7%.

19 z 21 wyścigów miało wyższą oglądalność niż w ubiegłym roku, a największy przyrost zanotowało GP Włoch – 20%. Trzy wyścigi miały wyższą oglądalność niż 100 mln.

Oglądalność wyścigów wzrosła o 7%, kwalifikacji o 5%, a treningów 24%.

Social media

 

F1 chwali się też ogromnymi przyrostami w mediach społecznościowych. Łączna liczba śledzących na Facebooku, Twitterze, Instagramie i YouTube osiągnęła 24,9 mln. Największy wzrost dokonał się na Instagramie oraz Twitterze (69,3% oraz 66,1%). Urosło zaangażowanie czy liczba wyświetleń filmów.

Znacznie więcej było też wyświetleń strony f1.com i wejść w aplikację mobilną serii.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Najnowsze wpisy

Tego dnia w F1 - 14 lutego

Urodził się Ronnie Peterson, wicemistrz świata z sezonów 1971 i 1978 (123 starty, 10 zwycięstw, 14 pole positions, 26 podiów).