Motor Racing - Formula One World Championship - Abu Dhabi Grand Prix - Qualifying Day - Abu Dhabi, UAE

Logistyka w Formule 1

Każdy z nas oglądał wyścig F1 i choć przez chwilę zastanawiał się jak zespoły, samochody, cały padok i kierowcy dostają się z wyścigu na wyścig. Logistyka przemieszczania pomiędzy docelowymi lokacjami przypomina operację wojskową, która musi być zaplanowana co do sekundy.

Zanim zobaczymy flagę w biało-czarną szachownicę operacja jest już w toku, aby przenieść F1 w kolejną lokalizację. Cały plan jest ustalany w czwartek rano przed rozpoczęciem weekendu wyścigowego.

Ogólnie rzecz biorąc, zapasowe jednostki napędowe mogą być już zapakowane i przygotowane do transportu w sobotę wieczorem lub w niedzielę rano, ponieważ zespoły obowiązuje parc ferme (park zamknięty).

Czas na przygotowanie wszystkiego w następnym miejscu pomiędzy następującymi po sobie wyścigami to tylko 3 dni. Pordróż pomiędzy Spa (Belgia) i Monzą (Włochy) na początku drugiej połowy sezonu jest szczególnie bardzo trudna do zorganizowania. Już 8 godzin od zakończenia wyścigu tor jest całkowicie opuszczony.

Prawie każdy członek zespołu ma swoją rolę w pakowaniu garaży. Ściany budynku są zdemontowywane, a wraz z nimi stanowiska komuterowe i kilometry okablowania potrzebnego do działania wszystkich udządzeń – są odpowiednio pakowane.

Opony są zazwyczaj zwracane producentowi, czyli firmie Pirelli, a bolidy muszą być zdemontowane na czas przewozu, ale można to zrobić dopiero po zakończeniu kontroli FIA, która jest w celu sprawdzenia legalności każdej nawet najmniejszej części samochodu.

W europejskich wyścigach pomiędzy Grand Prix Hiszpanii i Włoch, większość sprzętu zespołów jest transportowana drogami, aby zmniejszyć koszty całego procesu. Dotyczy to również motorhomów, które są demontowane przez określony zespół ludzi, a następnie pakowane do ciężarówek i przemieszczane na kolejny wyścig.

Jeżeli nie jest to weekend wyścigowy, samochody i części zostaną przetransportowane z powrotem do fabryk. W fabryce wszystko jest dokładnie sprawdzane i w razie potrzeby naprawiane lub wymieniane. Samochody ciężarowe są ponownie pakowane i wysyłane na lotnisko.
Ferrari, Toro Rosso i Alfa Romeo spotykają się na kontynentalnym lotnisku europejskim, podczas gdy zespoły mające swoje fabryki w Wielkiej Brytanii, na lotnisku East Midlands w Anglii. Stamtąd skrzynie przekazywane są DHL, oficjalnemu partnerowi logistycznemu F1 i ładowane są na samoloty towarowe czarterowane przez FOM. Wszytko jednak jest opłacane przez zespoły.

Logistyka staje się jeszcze bardziej skomplikowana dla wyścigów, które odbywają sie poza Europą. Aby obniżyć koszty, niektóre urządzenia są wysyłane drogą morską. Zespoły rozpoczynają wysyłkę pięciu partii ładunków na pierwszych pięć wyścigów w sezonie już w styczniu. Zazwyczaj ładunek jest wysyłany na zasadzie rotacji dookoła świata. Działa to na takiej zasadzie: po ukończeniu rundy w Australii, fracht morski zostanie wysłany na szósty wyścig, który odbywa się tydzień po tygodniu, czyli na przykładzie sezonu 2018 jest to Singapur. Ładunek będzie tam przechowywany do weekendu we wrześniu.

Rundy następujące po sobie tydzień po tygodniu, mogą być najbardziej wymagające pod względem logistycznym, ponieważ na transport towaru np. z Francji do Austrii, pozostały tylko 3 dni. Trzeba też brać pod uwagę lokalizację pomiędzy którymi zmienia się strefa czasowa.

Każda ekipa pakuje priorytetowe palety na każdy weekend Grand Prix, które zawierają wszystkie niezbędne elementy np. do ustawienia garażu. Przybywają one na następny tor we wtorek po ostatnim wyścigu.
Kontrole celne są czasami przeprowadzane na samych torach, a nie na lotniskach, aby przyspieszyć cały proces przemieszczania towaru. Ze względu na bezpieczeństwo skrzynie zespołów są umieszczane w przeznaczonym do tego miejscu na torze i nie można do nich wejść, dopóki nie dotrze ładunek pozostałych ekip.

Kiedy już wszystko zostanie ustalone, w środę przybędzie koleny ładunek – w tym same samochody – z zachowaniem tego samego protokołu co skrzynie.

W środę po południu wszystko powinno być już gotowe i w pełni sprawne na dzień medialny w czwartek.

Wiele czynników może sprawić, że operacja logistyczna stanie się jeszcze bardziej utrudniona. Z roku na rok przybywa nam rund w kalendarzu. W sezonie 2018 dużym wyzwaniem były trzy wyścigi w jednym miesiącu (Kanada, Francja, Austria). W roku 2020 do kalendarza dochodzi 21. wyścig i prawdopodobnie w przyszłości może być jeszcze więcej. Będzie to ogromny wysiłek dla ekip i logistyków.

Na trasie 1600 km pomiędzy Red Bull Ringiem i Silverstone, każda ciężarówka miała trzech kierowców, aby zapewnić, że ładunek nie będzie miał przestojów spowodowanych przez fakt zrobienia sobie przerwy w jeździe przez kierowcę (maksymalny czas nieprzerwalnej jazdy przez kierowcę wynosi 4h 30min, potem według prawa musi być przerwa).

W innych miejscach ważnym czynnikiem, który trzeba brać pod uwagę to pogoda. W sezonie 2018 między GP Meksyku a GP USA huragan, który nawiedził Florydę prawie opóźnił fracht zmierzający do Meksyku. DHL musiało szybko reagować i znalazło rozwiązanie, wykorzystano transport drogowy. W roku 2019 byliśmy świadkami przesunięcia kwalifikacji w Japonii przez tajfun Hagibis.

Logistyka to nie tylko sam proces planowania, zarządzania i transportowania ładunków. W dzisiejszych czasach bardzo ważna jest ekologia.

Logistyka i podróże F1 odpowiadają za 79% emisji dwutlenku węgla. F1 przedstawiła raport, w którym mówi, że wyemituje łącznie 256511 ton CO2 w roku 2019. Największy udział w tym procesie ma, co nie jest zaskoczeniem, logistyka przemieszczania sprzętu F1 z wyścigu na wyścig. Obejmuje to podróże morskie, drogowe i powietrzne całego sprzętu a także opon.

27,7% stanowią podróże służbowe tzn. przemieszczanie się całego personelu (w tej liczbie uwzględnione są również hotele)

Kolejne są obiekty zespołowe i fabryki, które emitują nieco ponad 50000 ton CO2. Dotyczy to wszystkich biur, fabryk i obiektów.

Co ciekawe Grand Prix F1 stanowi zaledwie 8,1% emisji.

Najmniej zanieczyszczającym elementem jest hybrydowy układ napędowy (stosowany od 2014 r.). Emisja z bolidów, przy założeniu, że mamy 20 i więcej wyścigów w kalendarzu, wynosi rocznie zaledwie 0,7% – łącznie 1796 ton CO2 na sezon.

Jak widać bardzo dużo pracy odpowiednio przeszkolonych osób potrzeba, aby cały „cyrk” Formuły 1 działał jak należy. Logistyka to element bez którego nie oglądalibyśmy tak dobrze działającego sportu na świecie.

Jakub Andrusiewicz

źródło: f1destinations.com, formulaspy.com

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Najnowsze wpisy

Tego dnia w F1 - 6 kwietnia

Giancarlo Fisichella odnosi 1. zwycięstwo w F1, triumfując w GP Brazylii. Było to jego 10. podium w karierze. Zespół Jordan wystartował w F1 po raz 200.

Felipe Massa triumfuje w GP Bahrajnu, odnosząc 6. zwycięstwo w karierze. Po raz jedyny z pole position ruszał Robert Kubica, który zajął 3. miejsce. Po raz 50. na podium stanął Kimi Raikkonen. Drugie i ostatnie najszybsze okrążenie wyścigu w swojej karierze wykręcił Heikki Kovalainen.

Lewis Hamilton odnosi 24. zwycięstwo w karierze, wygrywając GP Bahrajnu. Po raz 150. w F1 startował Nico Rosberg, a po raz 250. Jenson Button.