Orlen Team Rajd Maroka

Zawodnicy ORLEN Team zakończyli najdłuższy etap Rajdu Maroka

Kuba Przygoński i Timo Gottschalk po sobotnich problemach zakończyli trzeci dzień Rajdu Maroka na drugim miejscu. Adam Tomiczek i Maciej Giemza utrzymują miejsca w TOP 30 klasyfikacji motocyklistów.

Po trudnych technicznie górskich odcinkach w sobotę, niedzielny etap Rajdu Maroka kierowcy i motocykliści ORLEN Team przejechali bardzo dynamicznie. Przygoński od połowy odcinka był w pierwszej piątce, a ostatecznie finiszował na drugiej pozycji, za Nasserem Al Attiyą. Na pokonanie niedzielnego etapu Przygoński potrzebował 05:06:18 sekund.

– Za nami najdłuższy, 380 kilometrowy odcinek rajdu. Szlak bardzo zróżnicowany: wydmy, szutrowe drogi i tak jak wczoraj dużo skał. Od początku mieliśmy dobre tempo i w rezultacie dojechaliśmy na drugim miejscu. Timo bardzo dobrze nawigował. Wielu zawodników miało z tym problemy, ale my wszystkie newralgiczne miejsca pokonaliśmy z dobrym skutkiem. Jutro startujemy z drugiej pozycji i obyśmy mieli tak dobry odcinek, jak dziś – mówi Kuba Przygoński z ORLEN Team.

W klasyfikacji motocyklistów najszybszy w niedzielę był Joan Barreda na Hondzie CRF 450 Rally – 4:56.27. Dobrze spisał się Adam Tomiczek, który zakończył etap na 18 miejscu. Zawodnik podkreśla, że był on bardzo wymagający fizycznie.

– Połowa rajdu za nami. W niedzielę mieliśmy do przejechania ponad 400 km odcinka specjalnego. Trasa była bardzo męcząca, pełna wydm, skał i kamieni. Nawigacja też była dosyć trudna, ale zaliczyłem tylko jedną pomyłkę, więc bardzo się cieszę z tego startu – podsumowuje Adam Tomiczek, zawodnik ORLEN Team.

Także dla Macieja Giemzy, któremu wciąż doskwierała kontuzja ręki, niedzielny odcinek specjalny był dużym wyzwaniem.

– Ten etap był niemal maratoński. Bardzo długi i dosyć ciężki. Od początku nie mogłem złapać rytmu, jechałem w kurzu, przez co miałem dwie bardzo niebezpieczne sytuacje. Nawigacyjnie też nie było łatwo i po 200 km nadgarstek zaczął dawać o sobie znać, za to choroba lokomocyjna została zażegnana. Nie miałem, jak inni, problemów na wydmach iw rezultacie jestem zadowolony z tego etapu – podsumowuje Maciej Giemza z ORLEN Team.

Po drugim etapie rajdu Maroka w klasyfikacji kierowców prowadzi Nasser Al-Attiyah z pilotem Mathieu Baumelem (Toyota Hilux). Łączny czas ich przejazdów to 8:08.18. Kuba Przygoński i Timo Gottschalk tracą do liderów 1:08.52. W klasyfikacji motocyklistów prowadzi Joan Barreda (8:24.35). Adam Tomiczek jest 17, ze stratą 34.55s., Maciej Giemza zajmuje 23. miejsce, tracąc do lidera 1:01.36s.

Rallye Du Maroc zakończy się 9 października i jest to jeden z najtrudniejszych maratonów pustynnych, który od wielu lat gości w kalendarzach wszystkich zawodników przygotowujących się do styczniowego Rajdu Dakar.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 11 sierpnia

Urodził się Lucas di Grassi (18 startów).

Ayrton Senna wygrywa po raz 31. w Formule 1, triumfując w GP Węgier. Pierwszy i ostatni raz najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Bertrand Gachot.

Dubletem (1. Jacques Villeneuve, 2. Damin Hill) Williams zapewnia sobie ósme tytuł mistrzowski w klasyfikacji konstruktów w historii.

Kolejne spotkanie z fanami – Robert składa podpis na furgonetce i robi mu zdjęcie. Pierwszy raz od wypadku widzimy łokieć Roberta.

„Nie spałem długo w noc przed testem. Obudziłem się o 4:30 rano i poszedłem o 6 rano na siłownię, jeżdżąc przez godzinę na rowerze dla rozgrzewki i próbując nie myśleć o tym wszystkim za dużo, aby się wyluzować. Kiedyś mogłem spać do ostatniej minut, przez 10 godzin. Teraz jednak było coś nawet większego niż mój pierwszy test w F1. Było więcej emocji, więcej niewiadomych. […] Kiedy jednak zobaczyłem swój pierwszy czas, wiedziałem, że będzie dobrze” – mówi Robert Kubica o swoim teście bolidem Renault z 2012 roku.

Archiwum