Grand Prix Japonii 2018 Kubica Raikkonen Alonso

Kubica i Japonia: Epicka walka, podium, genialne kółko i… odpadające kółko

W czasach gdy Roberta Kubica startował w Formule 1, Grand Prix Japonii odbywało się na dwóch torach – Fuji i Suzuce. Polak szczególnie miło może wspominać Grand Prix Japoniii 2008, które jak potem przyznawał było jednym z najlepszych wyścigów w karierze. Słodko – gorzki był weekend wyścigowy w 2010 roku. Zobaczcie, jak nasz kierowca spisywał się w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Tradycyjnie zaczynamy od okrążenia toru Suzuka z Robertem Kubicą:

Rok 2006

 

Grand Prix Japonii odbywało się wtedy na Suzuce. Był to pierwszy z niewielu przypadków, gdy Robert ruszał do wyścigu spoza pierwszej dziesiątki. W kwalifikacjach zajął bowiem 12. miejsce. Tuż po starcie udało mu się zyskać miejsce gdy wyprzedził Rubensa Barrichello i Nico Rosberga. Polak jechał na 10. miejscu ale nie ustrzegł się błędu gdy przestrzelił jeden z zakrętów. Udało mu się jednak nie utknąć w żwirowej pułapce i stracił tylko kilka sekund.

Ostatecznie wyścig ukończył na 9. miejscu bowiem awarii uległo Ferrari prowadzone przez Michaela Schumachera.

Rok 2007

 

Grand Prix Japonii 2007 odbywało się na torze Fuji i był to jeden z najciekawszych o ile nie najciekawszy wyścig w ostatniej dekadzie w Formule 1.

Na jego początku padał deszcz i kierowcy bardzo długo musieli jechać za samochodem bezpieczeństwa. Robert startował z 9. miejsca po karze dla Rosberga. Gdy po wznowieniu rywalizacji kierowcy Ferrari zjechali do boksów, Robert był 7. Potem stracił w walce 2 miejsca, ale wtedy zaczął się jego marsz w górę. Dzięki wyprzedzaniu kierowców i zjazdom rywali do boksów, Kubica był 3., prezentując znakomite tempo. Niestety, potem uwikłał się w bardzo ostry pojedynek z Lewisem Hamiltonem w wyniku którego obaj zawodnicy znaleźli się na poboczu. Kubica wrócił do rywalizacji i zaczął znowu wyprzedzać, ale wtedy dowiedział się, że dostał karę przejazdu przez boksy za starcie z Hamiltonem. Oceńcie to sami:

Ostatecznie Kubica ukończył wyścig na 7. miejscu po fenomenalnej walce z Felipe Massą. Dysponujący znacznie szybszym autem Brazylijczyk wcale nie miał łatwego zadania wyprzedzając Roberta. Spójrzcie na tę piękną walkę:

Rok 2008

 

To również był rok toru Fuji. Robert ponownie pokazał się ze świetnej strony, zaliczając jeden z najbardziej efektownych startów w historii swoich występów w F1. Kubica awansował z 6. na 1. pozycję i był liderem wyścigu aż do pierwszej wizyty w boksie na 18. kółku. Wtedy to wyprzedził go Alonso do którego bolidu wlano mniej paliwa. Kubica utrzymywał świetne tempo, będąc wolniejszym jedynie od Alonso, który jechał lepszym bolidem. Poniżej możecie zobaczyć świetny start Kubicy do tego wyścigu:

Robert dojechał na 2. miejscu i zachował szanse na zdobycie tytułu mistrzowskiego.

Rok 2009

 

Jak wiemy rok 2009 był niezwykle słabym w wykonaniu BMW Sauber. Ich bolid pozostawiał dużo do życzenia i Kubica musiał się zawsze mocno natrudzić by zameldować się w pierwszej 10-tce. Tym razem kierowcy rywalizowali na torze Suzuka. Robert zakwalifikował się na 13. miejscu, ale aż 4 zawodników przed nim otrzymało kary i w efekcie tego Polak startował z 9. pola. Niestety na dystansie wyścigu tracił pozycje przez problemy z oponami.

W drugiej części wyścigu Kubica prezentował dobre tempo, ale pozwoliło ono na zajęcie „jedynie” 9. miejsca. Polakowi brakowało mocy w aucie aby wyprzedzić np. Jensona Buttona.

Rok 2010

 

To mógł być piękny wyścig, bo znakomite były już kwalifikacje. „W pewnym momencie udzielania wywiadów musiałem odejść, ponieważ ledwo co mogłem mówić, byłem w takim szoku po okrążeniu” – tak Robert Kubica opisuje okrążenie w Q3. „Też chciałbym zobaczyć onboard z tego okrążenia! Nigdy go nie widziałem! To było ekstremalne okrążenie, przeżywałem wiele emocji i uczuć! Mieliśmy trochę problemów z podłogą, więc na tym się skupialiśmy, przez co mieliśmy mniej przyczepności, co powodowało że to kółko było jeszcze bardziej ekstremalne. W pewnym momencie udzielania wywiadów musiałem odejść, ponieważ ledwo co mogłem mówić, byłem w takim szoku po okrążeniu. Samochód prowadził się dość łatwo i pozwalał mi jechać na maksimum (z nogą w podłodze) i dawał mi wiele kontroli. Mi też obiecano, że dostaniemy ten onboard!” – mówił Robert Kubica w ubiegłym roku podczas sesji pytań na Reddicie.

Pod wrażeniem byli również ówcześni współpracownicy Roberta Kubicy. „To było okrążenie, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem. Robert wrócił blady jak ściana, całkowicie przerażony” – tak powiedział o kółku, które możecie zobaczyć poniżej, Alan Permane z Renault.

Robert w tamtych kwalifikacjach zajął 4. miejsce, poprawiając się w Q3 o aż ponad 8 dziesiątych sekundy, podczas gdy poprawa innych kierowców wynosiła 0,3 – 0,4 sekundy. Oto film z nich:

W wyścigu Robert tuż po starcie wyprzedził Marka Webbera. Gdy jechał jako drugi, stało się to:

Koło prawdopodobnie było niedokręcone już od początku bo Robert miał problemy z jazdą za samochodem bezpieczeństwa. Ten wyścig odbywał się na torze Suzuka.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 2 czerwca

Urodził się Jan Lammers (23 starty).

Ginie Bruce McLaren, wicemistrz świata z sezonu 1960, trzeci zawodnik sezonów 1962 i 1969 (98 startów, 4 zwycięstwa, 3 najszybsze okrążenia, 27 podiów).

Nelson Piquet wygrywa po raz 23. i ostatni w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 2. i ostatni na podium staje Stefano Modena.

Michael Schumacher odnosi 20. zwycięstwo w karierze, triumfując w GP Hiszpanii.

Umiera Tony Maggs (25 startów, 3 podia).

Robert Kubica bierze udział w Rajdzie Akropolu, drugim rajdzie zaliczanym do WRC2. Polak wygrywa wszystkie 9 pierwszych OS-ów, a potem przestawia się na spokojną jazdę, przy której i tak jest na podium niemal wszystkich pozostałych prób. Odnosi pewne zwycięstwo, wyprzedzając o 90 sekund Jurija Protasowa. Po rajdzie Kubica został zapytany o szanse na mistrzostwo w WRC2. Odpowiedział następująco: „Oceniam je na zero. Po pierwsze dlatego, że się na tym nie koncentruję. Przed Portugalią nie miałem żadnego doświadczenia, nie jeździłem na szutrze. Jeżeli pytacie mnie, co myślę o mistrzostwach, to odpowiem, że w ogóle o nich nie myślę. I tak przystępuję do każdego rajdu. Lubię jeździć szybko i wyciskać wszystko z samochodu, ale rajdy to przede wszystkim doświadczenia, a ja go nie posiadam. Mam odpowiednie umiejętności by wprowadzić samochód na limit, ale to jest 10 czy 30%. Reszta to kwestia doświadczenia na różnych drogach i w różnych warunkach i to odkrywam na każdym kolejnym rajdzie. To jest duże wyzwanie na ten rok – ciągła nauka.” „Robert już pokazywał – zarówno na asfalcie jak i na szutrze – że potrafi jechać znakomitym tempem, ale nadal musi się wiele uczyć o tej dyscyplinie. Przejechał znakomity rajd, szczególnie w ostatniej fazie, gdzie zarządzał swoim prowadzeniem. Myślę, że to może być punkt zwrotny dla niego. To bardzo dobrze wróży jeśli chodzi o osiągnięcie naszego wspólnego celu, czyli mistrzostwa w WRC2” – powiedział po imprezie Yves Matton.

Najnowsze wpisy