Robert Kubica GP Austrii 2019

Silniki Mercedesa w Williamsie minimum do 2025 roku

Mercedes i Williams ogłosiły przedłużenie umowy na dostawę silników w Formule 1 do końca 2025 roku. Jeszcze niedawno mówiło się, że Williams może zastanawiać się nad zmianą na Renault.

Williams korzysta z silników Mercedesa od sezonu 2014. Jednostki napędowe niemieckiego producenta były wówczas najtańsze i dlatego Williams związał się z nim. Jak się okazało pozwoliły one zajmować ekipie z Grove 3. miejsce w klasyfikacji konstruktów w sezonach 2014 i 2015.

Dotychczasowa umowa Williamsa i Mercedesa wygasała z końcem 2020 roku.

„Bardzo podobała nam się współpraca z Mercedesem w ciągu ostatnich 6 lat i dlatego jesteśmy zaszczyceni, że będziemy ją kontynuować przez kolejne 5 lat od 2021 roku. Mercedes zawsze był jednym z najlepszych dostawców silników w Formule 1 i wierzymy, że będą nadal posiadać ekstremalnie konkurencyjny pakiet silnikowy. W tym czasie Mercedes stał się przyjacielem zespołu i nie możemy doczekać się współpracy z Mercedesem w przyszłości” – powiedziała Claire Williams.

„Budowanie długoterminowych partnerstw było kluczowym filarem naszego podejścia do ery hybrydowej w Formule 1. Williams był naszym modelowym partnerem od początku wspólnej pracy w sezonie 2014 i w tym czasie cieszyliśmy się wieloma sukcesami. Zbudowaliśmy mocną ludzką i techniczną więź z zespołem w Grove i liczymy na budowę jej również w następnych latach” – stwierdził Andy Cowell, Dyrektor Zarządzający Mercedes-AMG HPP.

„Williams jest jedną z ikonicznych firm w Formule 1 i w Mercedesie jesteśmy dumni mogąc wliczać się do tej motorsportowej rodziny. Przechodzą obecnie trudny czas, ale pokazuje on tylko ich wytrzymałość i siłę charakteru, gdyż walczą o powrót w stawce tam, gdzie powinni być. Jestem pewien, że przyszłość dla niezależnych zespołów jest świetlana gdy zostaną wprowadzone nowe przepisy i cieszę się, że możemy nadal współpracować z Williamsem” – dodał Toto Wolff, szef Mercedesa w F1.

Iwona Hołod

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 21 stycznia

Urodził się Yuji Ide. Japończyk zaliczył 4 starty w Formule 1 w sezonie 2006 zanim FIA odebrała mu superlicencję z powodu zbyt niebezpiecznej jazdy.

Jacques Laffite wygrywa GP Argentyny, odnosząc 2. zwycięstwo w karierze. W F1 debiutuje Elio De Angelis.

Robert Kubica po raz ostatni bierze udział w Rajdzie Monte Carlo. Polak tym razem występuje współpracując z BRC. Pierwszego dnia Robert zajął dwa ósme miejsca. Niestety, już na 6. kilometrze trzeciego OS-u Robert ześlizgnął się z drogi. Auto Roberta, szczególnie po uderzeniu Elfyna Evansa, było zbyt uszkodzone i Kubica musiał wycofać się z rajdu. Był to przedostatni start rajdowy Kubicy.

„Musieliśmy dać Robertowi Kubicy więcej czasu za kółkiem. W jego przypadku sytuacja była szczególna. Konieczna była ocena jego możliwości prowadzenia bolidu Formuły 1 po wypadku, jakiego doznał w 2011 roku. Dlatego zorganizowaliśmy poważny program testowy, podczas którego powiedziałbym, że obie strony poznawały możliwości drugiej. Będziemy kontynuować ten proces nauki. Robert został naszym kierowcą rezerwowym i będzie uczestniczył w niektórych testach. Zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi. Kubica może stać się kandydatem do walki o miejsce w Williamsie w 2019 roku. Robert jest w podróży do pełnego powrotu do F1 z traumy, którą doświadczyło jego ramię po wypadku rajdowym. Należą mu się za to słowa uznania, bo wymagało to olbrzymiego poświęcenia, odwagi i mnóstwo pracy. Tę podróż kontynuuje w tym roku z nami jako kierowca rozwojowy i rezerwowy. Nie zawsze ostatecznie chodzi o brak czegoś. To bardzo konkurencyjny rynek, a rywalizacja o miejsce wyścigowe jest bardzo duża. Jest bardzo bardzo wielu utalentowanych kierowców, a mniej miejsc w zespołach. Dla Roberta nie będzie tu wyjątku. Musi wywalczyć sobie prawo do fotela pierwszego kierowcy, gdziekolwiek będzie on dostępny w 2019 roku” – mówi Paddy Lowe.

Najnowsze wpisy