Motor Racing - Formula One World Championship - Belgian Grand Prix - Practice Day - Spa Francorchamps, Belgium

Robert Kubica-temat bardzo skomplikowany

Witam serdecznie. Przeważnie piszę tylko o historii F1, ale tematów wokół Roberta Kubicy pojawiło się tak , postanowiłam wypowiedzieć się w tej sprawie. Ilość różnych wątków sprawia, że ta tematyka jest naprawdę bogata w przeróżne fakty, teorie i mity. Osoby, które nie interesują się F1, mogą się w tym wszystkim pogubić, i to przede wszystkim właśnie dla nich przeznaczony jest ten tekst, by wyjaśnić kilka podstawowych spraw.

Bolidy FW42 – identyczne czy nie?

Bolid Williamsa, powód głównych problemów zespołu. Jest niekonkurencyjny, przez co kierowcy nie mają szanse walczyć o punkty w normalnych warunkach. I teraz najważniejsze pytanie, czy bolidy Georga i Roberta się różnią. Ja na to pytanie nie odpowiem, ale chciałbym zwrócić uwagę na kilka ważnych aspektów, o których mogą niektórzy zapominać.
Pierwszy aspekt – fakty. Różniące się bolidy to tylko i wyłącznie teoria, przypuszczenie. To nie jest 100% potwierdzalny fakt, ale także nie jest to jakaś bajka wyssana z palca. Obydwie możliwości są możliwe, każda z nich ma solidne argumenty za i przeciw.
Chciałbym w tym miejscu zachęcić do poznawania argumentów za i przeciw w tej sprawie i do wyciągnięcia własnych wniosków. Jak wyciągnęliście jakiekolwiek wnioski i obstawiliście jedną z tych dwóch tez – pamiętajcie, że nie oznacza to, że na pewno macie rację, bo stu procentowej pewności tutaj nie ma.

Z jednej strony oskarżenie zespołu z 50-letnią tradycją o , nie wyprodukował dwóch identycznych bolidów to bardzo poważne oskarżenie. Z drugiej zespół sam prowokuje do takich myśli. Drugi bolid budowany w pośpiechu, tak samo, jak pierwszy, kiedy podczas 1 serii testów zimowych nie mieli gotowego bolidu brak części zamiennych, dziwne zachowanie bolidów, odpadające lusterka itd.
To tylko pokazuje, jak bardzo ten zespół się stoczył skoro takie podejrzenia nie są irracjonalne, a całkiem możliwe.

Rywalizacja Robert Kubica vs George Russel, czyli statystyki nie mówią tak naprawdę nic

12 do 0 dla Georga w kwalifikacjach, 10 do 2 w wyścigach, W we wszystkich wyścigach 622 okrążenia George jechał przed Robertem, a Robert 101 okrążeń Przed Russelem. W punktach 1-0 dla Roberta. Tak się prezentują statystyki. Poleganie na samych statystykach w jakiejkolwiek dziedzinie bywa mylące, a w tematyce kierowców Williamsa w szczególności. Wykaże wam dlaczego.

Punkt Kubicy to nie jest obiektywny argument

Dlaczego? W wyścigu o GP Niemiec Williamsy dojechały na ostatnich pozycjach i tak jak zawsze, nie były w stanie z nikim konkurować. Punkt Roberta to przede wszystkim szczęśliwy zbieg wielu okoliczności. Aż 8 kierowców nie przekroczyło linię mety, a dzięki neutralizacji w późniejszej fazie wyścigu Williamsy nadrobiły stratę do całej stawki. Bolidy ukończyły wyścig na 12 i 13 miejscu a kara 30 sekund dla kierowców Alfy Romeo sprawiły, że pozycję 12 i 13 zmieniły się na 10 i 11.
Oczywiście spore uznania dla Roberta za postawę w tym wyścigu. Był w stanie utrzymywać się na torze, podczas gdy inni mieli problemy. Prawda jest niestety taka, że ten punkt nie został wywalczony własną walką i rywalizacją z innymi, tylko pechem innych kierowców. Błędy innych automatycznie wykorzystywał, nie popełniając ich samemu, ale i tak dojechał na przedostatniej 12 pozycji, która była spowodowana szczęściem. Williams w normalnych warunkach nie jest w normalnych warunkach rywalizować z nikim. / Szczęście zwiększyło swoje rozmiary kilka godzin później, gdy ta pozycja zmieniła się na punktowane miejsce.

George pokonujący Roberta przez większość sezonu to też nie jest obiektywny argument

12 do 0 w kwalifikacjach, 10 do 2 w wyścigach, w statystykach i na torze Russel sprawiał wrażenie lepszego. Zagraniczne media bardzo często przytaczały te statystyki, zapominając o jednym bardzo ważnym aspekcie. Teoria z różniącymi się bolidami. Nie wiedząc, czy bolidy są identyczne nie można jakkolwiek obiektywnie oceniać kierowców Williamsa, nie tylko względem innych ale i względem siebie. Tutaj nie chodzi mi o to, żeby uznawać tą teorię, jako bezsprzeczną prawdę, ale żeby informować o tym, że taka teoria istnieje i ona może być powodem słabych występów Roberta na tle Georgea. Wiele mediów przytacza same statystyki. Szkoda, że ma (nie licząc wyjątków) znanych dziennikarzy z Wielkiej Brytanii, którzy mogliby spojrzeć na rywalizację kierowców Williamsa znacznie szerzej, obiektywniej, ale to mogłoby być niewygodne, w końcu Russel to ,,ich chłopak”, Brytyjczyk. Nie mówię tu o tym żeby od razu mówił tak jak większość z nas sobie tego życzy, tylko żeby był po prostu obiektywny w swojej opinii.

Dopóki nie znamy skali różnic między bolidami (albo ich braku, jeśli tych różnic nie ma) to nie można w żaden sposób w pełni obiektywnie ocenić Roberta Kubice.

Zmiana pokoleń w F1

W F1, tak jak w każdym sporcie, odchodzą starsi i przychodzą młodzi. Młodzi kierowcy są lepiej wyszkoleni, bo oni od wczesnych etapów kariery, posiadali lepsze ,,narzędzia” do podszkalania swych umiejętności, dzięki czemu są teoretycznie lepiej wyszkoleni od starszych pokoleń. Młodzi dzisiaj mają do dyspozycji symulatory, gry i różne inne rzeczy, a starsi kierowcy w swojej młodości tego nie mieli. Przeciętny kierowca 10 lat temu jest słabszy niż przeciętny kierowca dzisiaj, właśnie z takiego powodu, kiedyś o tym zagadnieniu wspominał Cezary Gutowski.

To dlatego m.in. Michael Schumacher w latach 2005-2006 i 2010-2012 nie był w stanie sobie poradzić względem kolejno Fernando Alonso i Nico Rosberga. Oczywiście – był wybitnym kierowcą, jednym z najlepszych w historii, tylko że próg umiejętności w F1 regularnie się zwiększa i osoba z innego pokolenia była automatycznie lepiej wyszkolona. Kiedy ma się wybitny/spory talent to można mimo gorszego wyszkolenia sukcesywnie ścigać się w F1 wiele lat, mimo iż nie miało lepszej „platformy treningowej” jak np. Raikkonen, Kubica czy Hamilton.

Dlaczego to piszę? Ponieważ gdyby George Russel był obecnie lepszy od Roberta Kubicy, to by nie była żadna ujma na honorze. George miał większe możliwości, jeżeli chodzi o trenowanie, od najmłodszych lat, i wsparcie sponsorskie. Jest mistrzem F3 I F2, który bez problemu zdobywał mistrzostwa tej serii, rozkładając na łopatki innych kierowców. To niesamowity talent, więc gdyby taka osoba miała by być lepsza od obecnego Roberta, to by nie było by w tym nic dziwnego.

Oczywiście Robert to też niesamowity talent, tylko w młodości jedynie miał do dyspozycji gokart, jeżeli chodzi o trening, wraca do F1 po 8-letniej przerwie, a taka przerwa przy obecnej zmianie bolidów zawsze ma swój wpływ. Sam Robert wspominał, że zamiast wykorzystywać doświadczenie z lat 2006-2010 to powinien nauczyć się wielu rzeczy od nowa, bo tak F1 się zmieniła.

Robert, który nie sprawia wrażenie znacznie gorszego od Russela, pokazuje ogrom swojego talentu, ale gdyby Russel był obecnie lepszy od polskiego kierowcy, to nie było by w tym nic dziwnego, jak weźmiemy pod uwagę wiele okoliczności.

Orlen jedyną nadzieją Roberta, na szczęście bardzo dobrą

W obecnej Formule 1 ważniejszym czynnikiem niż talent, są pieniądze. To one zapewniają że kierowca znajdzie miejsce w jakimś zespole. Robert dokonał wielkiego powrotu, ale bez dużego sponsoringu nie miałby żadnych szans. W 2018 przegrał z pieniędzmi SMP, teraz wygrał dzięki zbiegowi wielu okoliczności. Sport staje się coraz droższy, łącznie z technologią więc dla biedniejszych zespołów coraz ważniejsze jest poszukiwanie kierowców, którzy mogą zapewnić pieniądze.

Orlen jest takim zapewnieniem i jest w stanie wyłożyć sporych ilości gotówki, aby zapewnić Polakowi starty w F1. Ma z tego wiele korzyści, nie tylko te ekonomiczne, oraz prestiżowe, ale też polityczne. Orlen to spółka państwowa, spółka państwowa należy do państwa, a państwem rządzi rząd. Rząd ustawia swoich ludzi na takich stanowiskach jak prezes Orlenu. Zbliżają się wybory parlamentarne, a dobre wyniki marki Orlen to jeden z wielu elementów który może pomóc partii rządzącej. Dlatego wsparcie dla Kubicy jest pewne, miejmy nadzieje, że będzie wystarczająco wysokie.

Latifi w Williamsie? Sens?

Przed chwilą opowiedziałem jakie zyski odnosi Orlen, angażując się z Williamsem. A jak wygląda sprawa Nicolasa Latifiego?. Ma więcej pieniędzy do wydania na rynku F1, w dodatku prywatnych. Jego rodzina na pewno byłaby w stanie przebić ofertę Orlenu. Ale istnieje jedno ważne pytanie…,,po co”?. Płacenie ponad około kilkunastu mln euro na sezon, własnymi prywatnymi pieniędzmi tylko po to, żeby jeździć w najgorszym zespole w stawce i nie mieć nadziei na awans do lepszego zespołu. To brzmi irracjonalnie.

Latifi to nie jest kierowca bardzo dobry kierowca, co najwyżej dobry, tylko dobry. Niby obecnie zajmuje 2 miejsce w klasyfikacji generalnej, ale spójrzmy na wyniki podczas jego całej kariery. Europejska Formuła 3 w latach 2013-14 to 15 i 10 miejsce w klasyfikacji generalnej, tylko raz na podium. W Formule 3.5 Renault 11 miejsce, Kubica wygrał tą serie. W Formule 2 kolejno 16,5,9 miejsce w klasyfikacji generalnej. To jego czwarty pełny sezon, i biorąc udział w 90 wyścigach tej serii, wygrał tylko 6 wyścigów, z czego 4 w tym sezonie.

W kilku poprzednich latach pojawiali się kierowcy, którzy pojawiali się z niższych serii, przejeździli w czołówce jeden sezon F2 i awansowali do F1. Teraz w stawce nie ma super-utalentowanego juniora, o mistrzostwo walczą ci, co nie byli w stanie walczyć z tymi talentami przez kolejne kilka sezonów.

I taka osoba miałaby mieć dobre wyniki w F1? Płacenie ponad około kilkunastu mln euro na sezon, własnymi prywatnymi pieniędzmi tylko po to, żeby jeździć w najgorszym zespole w stawce i nie mieć nadziei na awans do lepszego zespołu. To brzmi irracjonalnie.

Adrian K.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 18 września

Urodził się Marc Surer (90 startów, 1 najszybsze okrążenie).

„Oczywiście wolałbym być tam [w F1 – przyp. MC], ale takie jest życie i trzeba się z tym pogodzić. Nadal muszę pokonać wiele ograniczeń aby móc komfortowo usiąść w samochodzie na torze i nie mam tu na myśli tylko samochodu F1. Potrzeba trochę szczęścia i nie wszystko zależy ode mnie. Może to zabrzmieć źle, ale nadzieja umiera ostatnia. Wiara nic nie kosztuje. Nadal wierzę, ale nie bujam w obłokach, twardo stąpam po ziemi. To nie tak, że będę czuł się nikim jeżeli nie wrócę do F1. Nie o nią tu chodzi, ale o mnie” – odpowiada Robert na pytanie o powrót do F1.

Nico Rosberg w swoim 200. starcie w F1 odnosi 22 zwycięstwo. Było to też 200. GP dla zespołu Toro Rosso.

Przedstawiciel zespołu Racing Point, Stephen Curnow gości w siedzibie PKN Orlen. Tematem rozmów oczywiście przyszłość Roberta Kubicy.

Archiwum

Najbliższe Grand Prix F1

Grand Prix Niemiec

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Najbliższy wyścig DTM

Zolder

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

25-27 września:

godz. 10:00 – Pierwszy trening
godz. 14:00 – Drugi trening
godz. 11:00 – Trzeci trening
godz. 14:00 – Kwalifikacje
godz. 13:10 – Wyścig

godz. 13:00 – 1. trening
godz. 16:30 – 2. trening

godz. 10:40 – 1. Kwalifikacje
godz. 13:33 – 1. wyścig

godz. 10:30 – 2. kwalifikacje
godz. 13:33 – 2. wyścig

Popularne tagi