Pole position dla Lundgaarda

Późnym popołudniem, na torze Monza, odbyły się kwalifikacje do sobotniego wyścigu Formuły 3. Jest to 7, przedostatnia runda F3 w tym sezonie. Tor nie był już mokry, ale ciągle przesychał i był bardzo zdradliwy i śliski. Od początku sesji na torze panował duży tłok. Wszyscy kierowcy, niepewni warunków pogodowych, chcieli zanotować okrążenie możliwie jak najszybciej.

Po pierwszej serii okrążeń najszybszy był Devlyn DeFrancessco z teamu Trident. Zaraz jego okrążenie przebili Niko Kari, Robert Schwartzman czy Leonardo Pulcini. Tor, wbrew oczekiwaniom, jednak przesychał i osiągane czasy były coraz lepsze. Na czoło awansowali mi. Jake Hughes i Marcus Armstrong. Po chwili „przebił ich” Christian Lundgaard.
Z toru wypadł Keyvan Andres z HWA Racelab. Sesję przerwała żółta flaga.

Gdy kwalifikacje wznawiano, kierowcy ustawiali się blisko za poprzedzającym przeciwnikiem, aby złapać się za nim w strugę powietrza. Spowodowało to tłok w 3 sektorze. Wielu kierowców nie mogło przez to poprawić czasu. Ostatecznie sędziowie zdecydowali się wkroczyć i przerwać sesje kwalifikacyjna czerwoną flagą. Kwalifikacji już nie wznowiono. Pole position zdobył Duńczyk Christian Lundgaard z teamu ART.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 21 stycznia

Urodził się Yuji Ide. Japończyk zaliczył 4 starty w Formule 1 w sezonie 2006 zanim FIA odebrała mu superlicencję z powodu zbyt niebezpiecznej jazdy.

Jacques Laffite wygrywa GP Argentyny, odnosząc 2. zwycięstwo w karierze. W F1 debiutuje Elio De Angelis.

Robert Kubica po raz ostatni bierze udział w Rajdzie Monte Carlo. Polak tym razem występuje współpracując z BRC. Pierwszego dnia Robert zajął dwa ósme miejsca. Niestety, już na 6. kilometrze trzeciego OS-u Robert ześlizgnął się z drogi. Auto Roberta, szczególnie po uderzeniu Elfyna Evansa, było zbyt uszkodzone i Kubica musiał wycofać się z rajdu. Był to przedostatni start rajdowy Kubicy.

„Musieliśmy dać Robertowi Kubicy więcej czasu za kółkiem. W jego przypadku sytuacja była szczególna. Konieczna była ocena jego możliwości prowadzenia bolidu Formuły 1 po wypadku, jakiego doznał w 2011 roku. Dlatego zorganizowaliśmy poważny program testowy, podczas którego powiedziałbym, że obie strony poznawały możliwości drugiej. Będziemy kontynuować ten proces nauki. Robert został naszym kierowcą rezerwowym i będzie uczestniczył w niektórych testach. Zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi. Kubica może stać się kandydatem do walki o miejsce w Williamsie w 2019 roku. Robert jest w podróży do pełnego powrotu do F1 z traumy, którą doświadczyło jego ramię po wypadku rajdowym. Należą mu się za to słowa uznania, bo wymagało to olbrzymiego poświęcenia, odwagi i mnóstwo pracy. Tę podróż kontynuuje w tym roku z nami jako kierowca rozwojowy i rezerwowy. Nie zawsze ostatecznie chodzi o brak czegoś. To bardzo konkurencyjny rynek, a rywalizacja o miejsce wyścigowe jest bardzo duża. Jest bardzo bardzo wielu utalentowanych kierowców, a mniej miejsc w zespołach. Dla Roberta nie będzie tu wyjątku. Musi wywalczyć sobie prawo do fotela pierwszego kierowcy, gdziekolwiek będzie on dostępny w 2019 roku” – mówi Paddy Lowe.

Archiwum