Robert Kubica Spa 2010

Jak Kubica radził sobie w GP Belgii

Po emocjach Verva Street Racing, pora wdrożyć się w weekend wyścigowy, a najlepiej zrobić to, przypominając występy Roberta Kubicy na legendarnym torze Spa, gdzie zawita również w ten weekend. Był to jeden z lepszych torów dla Polaka.

Tradycyjnie zaczynamy od okrążenia toru z Robertem Kubicą.

 

2007

Pierwszy raz Robert pojechał na Spa w 2007 roku i od razu zaprezentował się rewelacyjnie. W piątkowych treningach zajmował 6. i 9. miejsca. W sobotę niestety awarii w jego bolidzie uległ silnik – Kubica nie przejechał żadnego okrążenia i wiedział już, że dostanie karę 10 miejsc w dół na stracie wyścigu. Musiał zatem jak najlepiej poradzić sobie w kwalifikacjach i udało mu się to. Słynne jest jego ultra szybkie zbijanie biegów w ostatniej sekcji toru:

Robert zajął w nich 5. miejsce, a ostatecznie startował z 14. pozycji, którą na finiszu zdołał poprawić do 9. W końcówce stoczył bardzo ciekawą walkę z Heikki Kovalainenem.

2008

W 2008 roku Robert Kubica walczył o podium mistrzostw świata. Bardzo chciał osiągnąć dobry wynik na Spa. W treningach było przeciętnie – 11., 11. i 13. miejsce.

 

Kwalifikacje poszły już jednak Polakowi lepiej – zajął w nich 8. lokatę. W wyścigu Kubica szybko przesunął się na 6. miejsce. Jechał na nim aż do ostatniego pit-stopu. Postój przedłużył się niestety kilkanaście sekund przez problemy z dyszą tankującą paliwo.

Niestety, to zaprzepaściło szanse Kubicy na jeszcze lepszy wynik. W loteryjnej końcówce zdołał dojechać na 6. miejscu. Po wyścigu Robert był bardzo niezadowolony z postawy zespołu:

 

2009

W 2009 roku Robert zaliczał mało udany sezon. Grand Prix Belgii stało się jednak jego drugim najlepszym wynikiem w sezonie. Z sesji na sesję Kubica jechał coraz lepiej, zajmując 9, 8 i 6. miejsca w treningach. Kwalifikacje poszły jeszcze lepiej – Robert ukończył je na 5. miejscu. W wyścigu ponownie popisał się genialnym startem i awansował na 2. miejsce. Szybko został wyprzedzony przez Raikkonena, a potem doszło do wypadku z udziałem 4 kierowców i doszło do neutralizacji. Po wizytach w boksach Robert spadł na 4. miejsce i na nim finiszował.

 

 

 

2010

W 2010 roku Kubica zaliczył swój najlepszy występ w Belgii. W treningach zajmował odpowiednio 3., 4. i 5. miejsca. W kwalifikacjach Robert zajął 3. miejsce.

Ponownie bardzo udany był dla niego start wyścigu, po którym awansował na 2. miejsce. Niestety, po neutralizacji był 4. Kubicy udało się awansować ponownie na 2. miejsce, niestety tej pozycji pozbawił go incydent w boksie. Ostatecznie Kubica był 3. To było ostatnie podium w (dotychczasowej) karierze Roberta Kubicy w F1. Poniżej zobaczycie najlepsze momenty tego wyścigu w wykonaniu Polaka:

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 15 listopada

Gerhard Berger wygrywa GP Australii, odnosząc 3. zwycięstwo w karierze.

Nico Rosberg triumfuje w GP Brazylii, odnosząc 13. zwycięstwo w karierze. Było to jego 40. podium.

Bardzo dobry rajd Wielkiej Brytanii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Polacy tylko w dwóch na 19 OS-ów nie znajdują się w pierwszej dziesiątce. Raz zajmują czwarte, raz trzecie i raz drugie miejsce, zgarniając punkt na Power Stage. „Błoto, tak wiele błota. Nawet po opuszczeniu Walii, zajmowało ono sporo czasu podczas kolejnych dni. Samochód potrzebował troski po Rajdzie Wielkiej Brytanii. Nie było żadnych wypadków, nie była zatem uszkodzona, ale ilość wody i błoga była ogromna po 4 dniach rywalizacji. Uwielbiam pracować nad samochodem, ale od początku tygodnia wyjęliśmy z niego mnóstwo błota! Myślę, że jest to element pasji, którą ma się do sportu. Muszę poświęcić się w tym aspekcie po rajdzie i spędzić nad tym kilka dni, dlatego napisanie wam, jak poszło mi w Wielkiej Brytanii zajęło mi nieco więcej czasu. Myślę, że ten rajd był podsumowaniem drugiej części sezonu w moim wykonaniu. Miks pecha i momentów, w których moja forma i przyjemność z jazdy były bardzo wysokie. Weekend nie zaczął się w najlepszy sposób, bo na shakedownie mieliśmy problemy – coś zepsuło się w skrzyni biegów i straciliśmy olej. To wszystko wpłynęło na morale, ale następnego dnia rozpoczęliśmy dość ostrożnie. Mieliśmy dobry rytm, bez przygód, ale wiedzieliśmy, że to będzie długi weekend. Na trzeciej próbie mieliśmy kapcia kilka kilometrów po starcie. Straciliśmy prawie trzy minuty. Popołudniu straciliśmy kolejne 30 sekund [p moim wyjeździe. Niczego nie uszkodziliśmy, ale błoto zebrane z przodu sprawiło, że znacznie podniosła się temperatura. Drugi dzień rywalizacji rozpoczęliśmy z właściwym podejściem. Czekało nas 105 kilometrów zanim mogliśmy zmienić opony, ale nasze czasy były równe i dobre. Potem przyszły dwa ostatnie OS-y tego dnia, rozgrywane w nocy. Ostatni raz jeździłem po ciemku na szutrze rok wcześniej, ale pomimo tego, że widoczność nie była dobra (ze względu na deszcz i wiatr), podobało mi się. Wiatr był szalony kiedy czekaliśmy na dojazdówkach, nawet w samochodzie. Czuliśmy się jak podczas turbulencji w samolocie. Ostatni dzień wynagrodził nam trudy dwóch wcześniejszych. Zaczęliśmy dobrze, ale zużyliśmy opony, dlatego na Power Stage założyliśmy dwie nowe. Poszło bardzo dobrze i na dwóch ostatnich OS-ach zajęliśmy 2. i 3. miejsca. Byłem naprawdę zadowolony z tego, jak prowadziłem, a warunki były niesamowite – błoto i szalony deszcz, ale przyczepność była dobra mimo dużej ilości wody i udało mi się znaleźć właściwe czucie. Bez problemów moglibyśmy aspirować do 4. czy 5. miejsca, ale 3. miejsce na ostatnim OS-ie było dużą satysfakcją. Mieliśmy problemy w rajdach, szczególnie na początku sezonu, kiedy doświadczaliśmy miksu moich błędów i pechowych okoliczności. Ale od kilku rajdów byłem zadowolony z tempa, jakie mieliśmy. Czasem problemy techniczne przeszkadzały nam w kluczowych momentach, co nie jest dobre na morale, ale z tygodnia na tydzień miałem poczucie właściwego rozwoju. Wiele osób pyta mnie, co będę robił w 2016 roku. Moja Fiesta jest rozebrana, ale powoli przywracamy jej wygląd, żeby była gotowa do powrotu na trasy w pełnej formie. Pracuję nad tym, aby walczyć o czołowe pozycje w Monte Carlo, pierwszej rundzie WRC 2016, ale na tę chwilę nic nie jest jeszcze pewne. Nadchodzące tygodnie będą kluczowe i mam nadzieję, że niebawem będę mógł przekazać wam dobre wieści” – mówi Robert Kubica po zakończeniu rajdu.

Robert Kubica mówi, że podjął już decyzję w sprawie startów w 2019 roku. Nie ujawnia jej jednak.

Najnowsze wpisy