Robert Kubica Paul Ricard F1

Tego dnia w F1 – 12 lipca

1987 – Nigel Mansell (Williams) wygrywa GP Wielkiej Brytanii, stając po raz 20. na podium.
1992 – W wygranym przez Nigela Mansella (Williams) GP Wielkiej Brytanii debiutuje Damon Hill, a Ferrari zalicza swój 500. start w F1.
1998 – Michael Schumacher triumfuje w GP Wielkiej Brytanii. 50. start w F1 zalicza Jos Verstappen, a 350. Williams.
2009 – Robert Kubica po dużych problemach technicznych z samochodem kończy GP Niemiec na 14. miejscu. Wygrywa Mark Webber, dla którego jest to 1. zwycięstwo w F1. Po raz pierwszy ruszał on również z pole position.
2014 – W przerwie między startami w WRC, Robert Kubica bierze udział w Rally Internazionale del Casentino. Jego pilotem tym razem jest Przemysław Mazur. Polacy, mimo dużego problemu technicznego na 3. OS-ie, pewnie wygrywają rywalizację z przewagą 2 minut i 40 sekund nad kolejną załogą. Auto Roberta (Ford Fiesta WRC) obsługuje w tej imprezie A-Style.
2017 – Drugi test Roberta Kubicy autem F1 Renault z 2012 roku. Na torze Paul Ricard wytyczana jest taka trasa, by jak najbardziej sprawdzić Roberta Kubicę. Polak przejeżdża 500 kilometrów bez jakiegokolwiek zmęczenia fizycznego.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 23 września

Peter Revson wygrywa GP Kanady. To jego 2. i ostatnie zwycięstwo w karierze. Po raz 2. i ostatni na podium staje Jackie Oliver. Revson zalicza również ostatnie z 8. podiów, a Emerson Fittipaldi staje na podium po raz 20. Ostatni raz w F1 startują Francois Cevert oraz Jackie Stewart. Było to 50. GP dla zespołu March.

Urodził się RObert Doornbos (11 startów).

Nigel Mansell triumfuje w GP Portugalii.

Potwierdzają się informacje, że Robert Kubica miał umowę z Ferrari na starty w 2012 roku. Robert kontynuuje ciężką pracę, ćwicząc 2-3 razy dziennie.

Sebastian Vettel wygrywa w GP Singapuru. Pierwszy raz najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Nico Hulkenberg. Było to 50. grand prix zespołu HRT.

„Kimi nie był Robertem Kubicą, a Robert nie był Fernando Alonso czy Lewisem Hamiltonem, ale istnieją dobrzy kierowcy na rynku” – mówi Gerard Lopez, współwłaściciel Lotus Renault.

Archiwum