Silk Way Rally na półmetku. Awans motocyklistów ORLEN Team w klasyfikacji generalnej

Ponad 2200 kilometrów pokonali już Adam Tomiczek i Maciej Giemza w tegorocznej edycji Silk Way Rally. Piąty etap rajdu zakończył się po myśli motocyklistów ORLEN Team, którzy awansowali w klasyfikacji generalnej na 11 i 12 miejsce.

Czwartkowy etap liczący niemal 365 km, w tym 337 km odcinka specjalnego, prowadził przez drogi szutrowe
i charakterystyczne dla krajobrazu Mongolii kamieniste szlaki pełne pagórków i stepów. Ponadto, na trasę z Ułan Bator do Mandalgovi składały się też strefy turystyczne, pomniki oraz imponujące kamienne zagłębienia terenu. Duże utrudnienie podczas piątego etapu stanowiły równoległe drogi, które mogły spowodować pomyłki nawigacyjne i wyprowadzić z właściwej trasy nieuważnych zawodników. Trudności podczas jazdy mogła przysporzyć podjazd, podczas którego uczestnicy musieli wdrapywać się z poziomu płaskowyżu na wysokość 1600 m. n.p.m. Piąty odcinek rajdu i warunki panujące na nim umożliwiały bardzo szybką jazdę.

– Był to niewątpliwie najszybszy odcinek do tej pory. Zaliczyłem dziś dobrą i równą jazdę, podczas której uniknąłem błędów. Etap pokonałem w 3:22 godziny, co pozwoliło mi na awans w klasyfikacji generalnej – podsumował swój występ Adam Tomiczek, zawodnik ORLEN Team.

– Po wczorajszym etapie myślałem, że żaden kolejny nie zaskoczy mnie już swoją szybkością, ale byłem w błędzie. Dziś znowu było bardzo szybko, ze średnią prędkością ok. 100km/h, być może nawet większą. Wyjątek stanowił jeden, mocno kamienisty moment. Cały etap jechało mi się dobrze i dosyć równo. Nie miałem też problemów z nadgarstkiem. Motocykl sprawuje się wyśmienicie, cały zespół również, a ja czuję się dobrze. – powiedział po czwartkowym etapie Maciej Giemza, motocyklista ORLEN Team.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 22 maja

Pierwsze zwycięstwo w F1 odnosi Maurice Trintignant, wygrywając GP Monako. Pierwszy raz na podium stają Cesare Perdisa i Eugenio Castellotti. Po raz ostatni w F1 jedzie Alberto Ascari. Pierwsze i jedyne podium w Formule 1 zgarnęła w tym wyścigu Lancia.

Wolfgang von Trips odnosi pierwsze zwycięstwo w F1, wygrywając GP Holandii.

Drugie zwycięstwo w F1 odnosi Jackie Stewart, triumfując w GP Monako. Po raz pierwszy best lapa wyścigu uzyskuje Lorenzo Bandini, a John Surtees zalicza 50. start w F1.

Urodził się Pedro Diniz (98 startów).

Jody Scheckter odnosi 6. triumf w F1, wygrywając GP Monako. Pierwszy raz z pole position startował John Watson, a w F1 zadebiutował Riccardo Patrese.

Alain Prost wygrywa po raz 7. w F1, triumfując w GP Belgii. Jedyne najszybsze kółko wyścigu w karierze wykręca Andrea De Cesaris. W F1 debiutuje Thierry Boutsen.

Kimi Raikkonen triumfuje w GP Monako, odnosząc 4. zwycięstwo w karierze. Pierwszy raz na podium staje Mark Webber.

Sebastian Vettel wygrywa GP Hiszpanii, odnosząc 14. zwycięstwo w karierze.

Na torze Monza odbywają się testy zespołu SMP Racing, startującego w kategorii LMP2 w WEC. Nie może brać w nich udziału Sergey Sirotkin, dlatego zastępuje go… Robert Kubica. Władze ekipy są bardzo zadowolone z jazdy Kubicy Dallarą P217 Gibson. „To będzie dla mnie przyjemność pomagać SMP Racing do tak wymagającego wyścigu jak 24H Le Mans. Mamy wiele pracy podczas tych dwóch dni testów, ale jestem przekonany, że wspólnie z Maurizio i Viktorem zbierzemy przydatne informacje aby optymalnie ustawić samochód” – komentuje test Kubica.

„Uwielbiam ich. Są nadzwyczajni. Pojawili się na testach, gdy było jasne, że mamy poważne problemy. Ich widok wraz z wielką flagą wspierającą Roberta był wzruszający. To samo działo się w Australii. Wokół naszego zaplecza było mnóstwo zagorzałych polskich fanów dopingujących Roberta i cały zespół. Myślę, że to nieocenione wsparcie, zwłaszcza gdy nie idzie zbyt dobrze. Jesteśmy bardzo wdzięczni polskim fanom w tej chwili i mamy nadzieję, że zdołamy nieco odwrócić sytuację, by Robert mógł pokazać trochę swojego talentu, który bez wątpienia ma. To dla nas główny cel – wynagrodzić wsparcie i wiarę polskich kibiców nie tylko w Roberta, ale i cały zespół” – mówi Claire Williams o polskich kibicach dla Autosportu.

Archiwum