F1 zajmie się wygraną Kubicy

Robert Kubica wygrał wczoraj głosowanie fanów na Kierowcę dnia. Stało się tak albo wskutek celowego i złośliwego działania „kibiców F1” jednego z portali albo błędu technicznego. Tej drugiej opcji przygląda się F1.

Wyniki tradycyjnego głosowania fanów na kierowcę dnia nie zostały wczoraj podane w transmisji jak to się zazwyczaj robi, a jedynie można było je przez chwilę zobaczyć na stronie f1.com. Dodatkowo nie podane zostały różnice w głosowaniu między kierowcami.

Portal Racefans rozmawiał z rzecznikiem F1, który powiedział, że głosowanie doświadczyło „technicznego problemu, który jest obecnie badany”.

W komentarzach na blogu pojawiły się osoby, które zgłaszały, że możemy mieć do czynienia właśnie z błędem technicznym, bowiem głosowały na Maxa Verstappena, a ich głos był zaliczany właśnie Robertowi Kubicy.

W historii F1 zdarzało się już tak, że głosowanie wygrywali kierowcy, którzy z przebiegu wyścigu raczej nie powinni byli dostąpić tego zaszczytu. Niekiedy działo się to za sprawą celowego działania kibiców – będącego przejawem albo sympatii albo złośliwości.

Jeżeli miejsce miało celowe i złośliwe działanie, to tak zasłużony kierowca jak Robert Kubica, który 14 lat temu wszedł do F1 wyłącznie dzięki swojej ciężkiej pracy i talentowi, a potem przeszedł wielki życiowy dramat, został potraktowany bez szacunku dla jego osoby i dokonań.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 21 stycznia

Urodził się Yuji Ide. Japończyk zaliczył 4 starty w Formule 1 w sezonie 2006 zanim FIA odebrała mu superlicencję z powodu zbyt niebezpiecznej jazdy.

Jacques Laffite wygrywa GP Argentyny, odnosząc 2. zwycięstwo w karierze. W F1 debiutuje Elio De Angelis.

Robert Kubica po raz ostatni bierze udział w Rajdzie Monte Carlo. Polak tym razem występuje współpracując z BRC. Pierwszego dnia Robert zajął dwa ósme miejsca. Niestety, już na 6. kilometrze trzeciego OS-u Robert ześlizgnął się z drogi. Auto Roberta, szczególnie po uderzeniu Elfyna Evansa, było zbyt uszkodzone i Kubica musiał wycofać się z rajdu. Był to przedostatni start rajdowy Kubicy.

„Musieliśmy dać Robertowi Kubicy więcej czasu za kółkiem. W jego przypadku sytuacja była szczególna. Konieczna była ocena jego możliwości prowadzenia bolidu Formuły 1 po wypadku, jakiego doznał w 2011 roku. Dlatego zorganizowaliśmy poważny program testowy, podczas którego powiedziałbym, że obie strony poznawały możliwości drugiej. Będziemy kontynuować ten proces nauki. Robert został naszym kierowcą rezerwowym i będzie uczestniczył w niektórych testach. Zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi. Kubica może stać się kandydatem do walki o miejsce w Williamsie w 2019 roku. Robert jest w podróży do pełnego powrotu do F1 z traumy, którą doświadczyło jego ramię po wypadku rajdowym. Należą mu się za to słowa uznania, bo wymagało to olbrzymiego poświęcenia, odwagi i mnóstwo pracy. Tę podróż kontynuuje w tym roku z nami jako kierowca rozwojowy i rezerwowy. Nie zawsze ostatecznie chodzi o brak czegoś. To bardzo konkurencyjny rynek, a rywalizacja o miejsce wyścigowe jest bardzo duża. Jest bardzo bardzo wielu utalentowanych kierowców, a mniej miejsc w zespołach. Dla Roberta nie będzie tu wyjątku. Musi wywalczyć sobie prawo do fotela pierwszego kierowcy, gdziekolwiek będzie on dostępny w 2019 roku” – mówi Paddy Lowe.

Najnowsze wpisy