KONTAKT     Promocja Mubi – zwrot 150 zł!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na GP Węgier

logo-powrot-roberta

MENU:

Patroni (dołącz tutaj!):
Mariusz Kupczyński, Tomasz Bartoszek, Adam Gach, Izabela Ch, Maciej Wiśniak, Przemyslaw Lowkiewicz, Maciej Dziubiński, Piotr Bijakowski, Lukas Hewner, Stalowy Jaro, RkamilC, Grzejnik, Mateusz Pabiańczyk, Tomasz Jakubiec, Tomasz Ignaczak, Marcin Starczewski, Jędrzej Otręba, Piotr czyli Czopas Dziewulski, Wojtek Zwolak, Robert Piórkowski, Sławek Kret, Rafal Lesny, Pawel Licznerski, Maciek Kowalczyk, Ilona Bykowska, Ba Ru, Tomasz Waszkiewicz, Maciej Stankiewicz, Grzegorz Pliś, szymon034, Marcin Rentflejsz, Marcin Bogutyn, Norbert Sz, Szczepan Jędrusik, Adrian Karwan, Maks Szmytkowski
Wsparli w ostatnich 7 dniach: Wesprzyj tutaj!
Esox33, mbiela, Sebastian Sowul, SLAVI7, Gnusma, jacek79100, Robert Taras

Harmonogramy WEC, F3, F1 I FWS

Szczegółowy harmonogram GP Bahrajnu

blank
Motor Racing - Formula One World Championship - Chinese Grand Prix - Practice Day - Shanghai, China

Z czego będę zadowolony po Francji?

Nie ma co ukrywać – za nami 7 bardzo trudnych weekendów wyścigowych. Pełnych frustracji i dziwnych zdarzeń, które uniemożliwiały Robertowi Kubicy nie tylko pokazanie swojej prawdziwej formy – bo to kilka razy udało się zrobić – ale też osiągnięcie lepszego rezultatu. Trwa to kolejny test naszej cierpliwości. Jeden – znacznie dłuższy i wymagający – już zdaliśmy. Jakie cele jako kibice powinniśmy sobie wyznaczyć próbując czerpać radość z powrotu Roberta Kubicy do F1?

Australia, Bahrajn, Chiny, Azerbejdżan, Hiszpania, Monako i Kanada. To 7 dotychczasowych wyścigów. Każdy z nich kończył się dla Roberta Kubicy i nas, jego kibiców, pewnym rozczarowaniem. Czasem było mniejsze, czasem większe. Czasem rozpoczynało się już podczas pierwszej sesji treningowej, a czasem dopiero w połowie niedzielnego wyścigu.

I chyba teraz każdy z nas chciałby zakończyć niedzielne popołudnie/wieczór bez tego rozczarowania, a z nadzieją. I nie – nie chodzi mi o to, że rozczarowania nie będzie, jeżeli Robert Kubica pokona swojego obecnie jedynego rywala – George Russella. Pewnie, byłoby miło przełamać to 0-7, 0-14 czy nawet 0-21 i każdy z nas tego chce. Jeżeli jednak Robert będzie 0,2 – 0,3 sekundy za Russellem na okrążeniu, nawet przez cały weekend, to i tak ten wynik nie musi oznaczać zawodu.

Tak było po Monako, w którym nierzadko to Robert miał lepsze czasy. Wówczas byliśmy rozczarowani strategią Williamsa dotyczącą Roberta Kubicy. Mieliśmy jednak nadzieję, że teraz tempo Polaka będzie lepsze, że uda się rozwiązać problemy z autem i będzie można zacytować wielkiego klasyka Formuły 1, Fernando Alonso: „Now we can fight”.

Kanada jednak ponownie zbiła nas z tropu. Znów pojawiła się największa zmora nasza i Roberta. Znów nie wiadomo dlaczego. I ponownie wpadliśmy w dołek. Jak z niego wyjść? Zacząć czekać na pozytywy.

Z czego będę zadowolony?

 

Po pierwsze chciałbym, aby Robert dysponował stabilnym narzędziem, które wraz z biegiem weekendu wyścigowego będzie zachowywało się przewidywalnie i będzie się je dało kształtować w pożądanym kierunku. Dość mam już tych nocnych cudów, w wyniku których po piątku, gdy Robert Kubica jest w miarę zadowolony z auta, nagle w trzecim treningu lub kwalifikacjach auto zachowuje się inaczej niż powinno. I oczywiście z niewiadomego powodu. Żaden kierowca w stawce nie ma tak niskiego wskaźnika poprawy czasu między 1. treningiem a kwalifikacjami. Według niektórych oznacza to, że Robert w nocy z piątku na sobotę zapomina, jak się jeździ.

Jeżeli Robert Kubica powie po czasówce – mogłem cisnąć, nasza praca od piątkowego treningu dała efekt – to będę zadowolony – nawet jeżeli będzie wolniejszy od George Russella. Możecie nazwać to podejście mało ambitnym, ale tu chyba trzeba stosować dobrze sprawdzoną już metodę – małych kroków. Uporanie się z efektem „psucia się” auta wraz z nastaniem soboty lub niedzieli będzie jednym z nich. I to bardzo ważnym.

Będę też zadowolony widząc pewien pazur w zachowaniu, jeździe i wypowiedziach Roberta. Coś co nie będzie sprawiało pozorów, że jest sfrustrowany czy zrezygnowany – bo takie błędne wrażenie można czasem odnieść.

Pozytywnym sygnałem – na który niestety się nie zanosi – będzie lepsze tempo Williamsa – procentowa strata mniej na okrążeniu do reszty stawki. Robert Kubica niedawno mówił, że Williams potrzebuje robienia 3 kroków gdy inni robią jeden. Ja chciałbym zobaczyć choć 1,5 kroku zrobionego przez Williamsa.

Wiem, że to może nie mieć sensu w kontekście poprawy sytuacji Williamsa, wiem, że Robert mówi że ma inną strategię, ale – i podejrzewam, że wiele z Was ma podobnie – chcę aby w głowie Roberta Kubicy George Russell stał się jego największym rywalem. Chciałbym widzieć, że każde działanie Roberta I JEGO STRONY GARAŻU, jest nastawione na pokonanie Anglika. Jeżeli będę to widział, nawet jeżeli okaże się to nieskuteczne, to będę zadowolony.

Być może niektórzy skrytykują mnie za ten ostatni akapit, uznają go za dziecinny. Wynika on jednak z braku przekonania, że „działalność na rzecz zespołu” jest najlepszą drogą do osiągnięcia celu, o którym niedawno mówił Robert – utrzymania się na dłużej w Formule 1. No chyba, że Kubica wie, że jego pozycja w Williamsie jest mocna, że ekipa nie wykorzysta jego negatywnego bilansu przeciwko niemu, doceniając pracę, wiedzę techniczną i jazdę, o czym przecież tak często mówi Claire Williams.

Jeżeli nie uda się zrealizować wszystkich powyższych punktów, to nie przestanę być kibicem Roberta Kubicy, nie ogłoszę, że powinien odejść z F1 i nie zacznę pisać tekstów, dlaczego nie powinno go w niej być. Bo kibicowanie to coś więcej i niekoniecznie oznacza brak obiektywizmu. Dodatkowo zawsze będę patrzył na karierę Roberta Kubicy z szerszej perspektywy – nie tylko tej przeżywanej na blogu, ale również tej poznanej z książek, filmów i wywiadów dotyczących Roberta Kubicy, a zatem obejmujących wydarzenia od momentu, w którym kilkuletni chłopak z Krakowa zaczął mieć marzenie.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

baner-RK2020

Najnowsze wpisy

Archiwum

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

GP Arabii Saudyjskiej

Dni
Godzin
Minut
Sekund

F1: 3 marca (Bahrajn)
WEC: 2 marca (Katar)
ELMS: 14 kwietnia (Barcelona)
F3: 2 marca (Bahrajn)

Najbliższy start Kubicy

4h Barcelony - ELMS

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

Popularne tagi