Czasy, sektory, prędkości, strategie i statystyki Williamsa z Grand Prix Hiszpanii

Tradycyjnie po weekendzie wyścigowym zapraszam Was na liczbowe podsumowanie zmagań kierowców w Barcelonie. Zobaczcie czasy wszystkich okrążeń Roberta Kubicy i George Russella, ich wykresy performance, czasy sektorów i pit-stopów oraz maksymalne prędkości.

Na papierze, a są tacy, którzy patrzą jedynie na gołe wyniki, Robert Kubica stracił do zwycięzcy wyścigu, Lewisa Hamiltona, ponad okrążenie – podobnie jak George Russell. Pomiędzy kierowcami Williamsa było na mecie 7,5 sekundy. To oczywiście zasługa samochodu bezpieczeństwa, który wyjechał na 44. okrążeniu wyścigu i pozostawał do 51. Gdyby nie on, przewagę Russella na koniec wyścigu można by oszacować na około 30 sekund, czyli nieco mniej niż 0,5 sekundy na okrążeniu, przy czym Robert Kubica zaliczył nieco więcej niebieskich flag.

Oto ostateczne wyniki wyścigu:

Robert Kubica startował do wyścigu z 17. miejsca, a za nim ustawili się Antonio Giovinazzi i George Russell. Z boksów gonił ich Nico Hulkenberg. Pierwsze okrążenia w tym sezonie Robert Kubica zawsze ma nieco słabsze, co wynika z braku odpowiedniej temperatury opon. Polak nieźle ruszył spod świateł, choć jeszcze lepiej start wyszedł Russellowi, który od razu zjechał na zewnętrzną. Po tym, jak Kubica został przyblokowany przez bolidy Racing Point, również Anglik musiał zwolnić. Potem na chwilę Russell wyprzedził Roberta, ale Polak szybko odzyskał miejsce.

Około 4 okrążenia panowie zaczęli jechać już obok siebie i Robert Kubica raczej nie miał problemu z utrzymaniem prowadzenia. Russell zbliżał się w strefie DRS, ale nie na tyle, by zaatakować. Okazja nadarzyła się na 11 okrążeniu. Robert Kubica został poproszony o zmianę 2 rzeczy na kierownicy i robił to na prostej startowej. Przez to Polak za późno zauważył zbliżającego się Russella i zdołał wykonać jedynie lekki zjazd do prawej. Anglik nie odpuścił i potem mógł chwalić się w social mediach wyprzedzaniem Kubicy. Nie ma jednak wątpliwości, że Anglik był nieco szybszy, pomógł mu DRS, a Robert Kubica nie zachował wystarczającej czujności, o którą trudno po czterech wyścigach bez walki z innymi.

Gdy doszło do zamiany miejsc, Russell szybko odjechał Kubicy na bezpieczną odległość. Zniszczone podczas jazdy za Polakiem opony szybko dały o sobie znać i Robert zaczął kręcić nieco lepsze czasy okrążeń od Anglika. Szybko jednak i on zaczął mieć problemy z ogumieniem i jego tempo spadło. Dodatkowo, zaczęły się dublowania, które totalnie zaburzają nam odbiór poszczególnych czasów, jednak tempo obu kierowców pod koniec ich stintu było bardzo podobne.

Kubica zjechał do boksów na 31. a Russell na 32. kółku. Plan był taki, by przejechać stint na oponach miękkich i na końcówkę wyścigu zastosować opony pośrednie. Williams ponownie nie zdecydował się na użycie opon twardych, choć podczas symulacji wyścigu w trzecim treningu, Robert uzyskiwał całkiem niezłe czasy, nawet porównując je z tymi w wyścigu.

Na nowych oponach ponownie Russell był znacznie szybszy, ale znów zaczęły się dublowania, przez które nie mamy większej skali porównawczej. Na jedno kółku przed samochodem bezpieczeństwa, Russell uzyskał czas o pół sekundy lepszy od Kubicy. Po raz kolejny widać, że albo auto Kubicy nie współpracuje dobrze z najbardziej miękkimi oponami, albo Polak nie potrafi ich jeszcze odpowiednio dogrzać, albo oszczędzał je, wiedząc, że będzie to dłuższy stint.

Pierwsze okrążenia po wznowieniu były niezłe, a Russell był nieznacznie szybszy. Najgorsza dla Roberta była końcówka wyścigu, podczas której tracił nawet sekundę na okrążeniu do Anglika. Poniżej zobaczycie wszystkie czasy okrążeń Kubicy i Russella z wyścigu:

Tak przedstawiały się zmiany pozycji kierowców podczas tego wyścigu:

 

Najszybsze kółko

 

Różnicę widać również w czasach najszybszych okrążeń. Zarówno Kubica, jak i Russell uzyskali swoje najlepsze kółka pod koniec wyścigu. Russell na 64 okrążeniu, a Robert na 65. Ich opony były w podobnym stanie, dysponowali też podobną ilością paliwa w baku.

Russell wykręcił czas 1:22.382 i co ciekawe, były to czasy gorsze od wyników Serio Pereza czy Antonio Giovinazziego z identycznej fazy wyścigu, gorsze o około pół sekundy. Jest to dość pozytywne, bowiem widać, że tempo Williamsa jest lepsze po wprowadzeniu poprawek w Barcelonie. Pytanie brzmi, czy wszystkie te poprawki co Russell, miał Robert Kubica. Jego najlepszy czas okrążenia był bowiem gorszy o 820 tysięcznych sekundy od czasu Russella czyli o standardowe dla Williamsa w poprzednich rundach 1,3 sekundy do reszty.

Oto zestawienie najlepszych czasów wyścigu:

Gdyby złożyć najlepsze czasy sektorów poszczególnych kierowców, sytuacja jest jeszcze lepsza dla Russella, którego kombinowany czas to 1:22.237, a Kubicy 1:23.167.

Najwięcej Polak tracił w środkowym, dość krętym sektorze – pół sekundy, co wskazuje, że są problemy z przyczepnością jego bolidu. W pierwszym i trzecim sektorze te różnice to około ćwierć sekundy. Oto zestawienie czasów:

Powyższe wyniki pokazują, że coś nadal musiało być nie tak z bolidem Roberta Kubicy lub jego ustawieniami, bowiem trudno uwierzyć, by Anglik był o około sekundę szybszy od Polaka.

Prędkości

 

Intrygująco wygląda sprawa jeżeli chodzi o prędkości maksymalne. W punkcie pomiaru, gdzie kierowcy uzyskują największe prędkości, Robert ma 11. wynik – tylko 5 km/h gorszy od rekordzisty wyścigu, Lando Norrisa. Russell jechał tam aż 7 km/h wolniej od Polaka.

Na linii mety Kubica traci jednak zdecydowanie do Russella, podobnie jak w punktach pomiarów w 2. i 3. sektorze. Powodem mogą być zwyczajnie inne ustawienia bolidów.

Jeżeli chodzi o podsumowanie wizyt w boksach, to postój Roberta Kubicy był trzecim najszybszym wczoraj. Mechanicy Williamsa uporali się ze zmianą 4 kół w czasie 2.16 sekundy. Trzeba przyznać, że Robert Kubica wczoraj stracił na pit-stopach prawie najmniej, a w czołówce czasu od przecięcia linii wjazdu do boksów i wyjazdu z nich był też George Russell.

Strategia

 

Tylko Nico Hulkenberg zdecydował się wczoraj na strategię jednego postoju. Gdyby nie samochód bezpieczeństwa, zapewne do mety dojechaliby też Charles Leclerc, Daniel Ricciardo oraz Kimi Raikkonen, którzy mieli w połowie wyścigu opony twarde.

Najwięcej na oponach twardych przejechał Antonio Giovinazzi – 35 kółek. Tak sam dystans na oponach pośrednich pokonał Nico Hulkenberg i ten sam kierowca wykonał aż 31 okrążeń na oponach miękkich.

Performance

 

Na koniec jeszcze wykresy Performance z live timingu Formuły 1. Po raz pierwszy w nich wskaźnik ogólny Robert Kubica miał lepszy od George Russella. Zaskakuje bardzo wysoki wskaźnik „steering” u Russella. Kubica częściej używał gazu i doznawał wyższych przeciążeń podczas hamowań.

Niestety, u kilku kierowców nie działał ów wskaźnik przez co nie mamy pełnych danych.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum
Tego dnia w F1

1955 – Na torze Monza, testując nowy samochód Ferrari, zmarł Alberto Ascari, dwukrotny mistrz świata F1.
1958 – Stirling Moss odniósł swoje 8. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Holandii na Zandvoort.
1963 – Graham Hill wygrywa GP Monako, odnosząc 5. zwycięstwo w karierze.
1974 – GP Monako, odnosząc 5. zwycięstwo w karierze, wygrywa Ronnie Peterson
2001 – Zmarł Vittorio Brambilla, mający na swoim koncie 74 starty w F1 i po 1 zwycięstwie, pole position i najszybszym okrążeniu.
2002 – David Coulthard wygrywa po raz 12. w karierze, triumfując w Grand Prix Monako przed Michaelem Schumacherem i jego bratem Ralfem.
2013 – W Grand Prix Monako zwycięża Nico Rosberg przed Sebastianem Vettelem i Markiem Webberem.