Robert Kubica będzie dziś gościem konferencji prasowej przed Grand Prix Monako, zapewne doczekamy się również przypomnienia jego onboardu w mediach społecznościowych F1, a Autosport opublikował świetny tekst dotyczący występów Roberta Kubicy w Monte Carlo.
“Robert Kubica wraca do Monako w sytuacji, w której wyjście z końca stawki F1 będzie osiągnięciem. Poprzednio gdy tu jeździł, dostarczył formy, która potwierdziła jego potencjał mistrza świata” – tak zapowiada tekst Autosport.
Jego autorem jest Edd Straw, który od dawna jest entuzjastą talentu Roberta Kubicy. W swoim tekście, pisze dlaczego tak jest.
“Nikt, kto był bliskim świadkiem jazdy Roberta Kubicy w Monako w 2010 roku, nie mógł mieć wątpliwości jego statusu potencjalnego mistrza świata. Za kółkiem zwinnego Renault R30, spisywał się z werwą rzadko widywaną na krętych zakrętach najstarszego toru w kalendarzu” – pisze Straw.
“Wspomnienia oglądania go na Casino Square, Mirabeau i przy basenie są niesamowite. To był czysty pokaz wirtuozerii. Mówi sporo o Kubicy to, że on sam podkreślał siłę samochodu, który był wówczas czwartym w stawce. Kubica wywalczył w nim pierwszy rząd, a w wyścigu ustąpił tylko dwóm Red Bullom. Potwierdza to, że wystarczy dać wielkiemu kierowcy maszynerię, a on zrobi to, co wydawało się niemożliwe” – dodaje.
Straw cytuje również wypowiedź Roberta po tych pamiętnych kwalifikacjach: “Nie powinienem tego mówić, ale samochód ogromnie mi tu pomógł. Był bardzo przyjazny, łatwy do przewidzenia. Dawał mi pewność siebie. Nie był najszybszym, jakim jechałem, ale zdecydowanie najłatwiejszym” – stwierdził Polak.
Kolejne cytaty Kubicy pokazują, jak bardzo auto Renault różni się od samochodu Williamsa – przede wszystkim jeżeli chodzi o prowadzenie.
„Samochód pozwalał na swobodę i nie zachowywał się nieprzewidywalnie. Pozwoliło to dać coś więcej z siebie, te osiągi, których nie da się odblokować, gdy musisz zachowywać margines” – mówił Robert. Jak wiemy, w tym roku będzie musiał zachowywać tego marginesu znacznie więcej.


