Zabrakło części, Kubica wie 20% tego, co chciał

To nie było udane zakończenie testów dla Williamsa. Najpierw czerwona flaga spowodowała, że Robert Kubica nie mógł przejechać szybkiego kółka na najszybszych oponach, a następnie niektóre części FW42… osiągnęły kres swojej wytrzymałości i nie dało się ich już używać. Polakowi pozostało siedzenie w boksie lub ćwiczenie pit-stopów.

„Mieliśmy pewne problemy, a samochód niestety nie był tak reprezentatywny, jak powinien być. Miało to duży wpływ na nasz test i dzisiejszy program. Wszystkie informacje są mylące i trudno było uzyskać jakiekolwiek dane na Australię. Była to kolejna konsekwencja naszych opóźnień” – mówi Robert Kubica o dzisiejszych jazdach.

„Były jednak pewne pozytywne rzeczy, ale trudno jest powiedzieć, czy poszliśmy do przodu, kiedy tak naprawdę siedzieliśmy w garażu i jeździliśmy samochodem, który nie jest w konfiguracji, w której powinien być. Trudno wówczas uzyskać jakikolwiek prawdziwy feedback” – powiedział Robert.

„Przede wszystkim musimy rozwiązać nasze problemy. Myślę, że nie ma sensu mówić o poprawkach jeżeli nadal musimy rozwiązać obecne problemy” – dodał Kubica. Przypomnijmy, że wczoraj Paddy Lowe zaznaczał, że na Australię zespół przywiezie pewne poprawki.

Kubica uważa jednak, że w niektórych aspektach tegoroczna konstrukcja może być lepsza od tej z sezonu 2018.

„Jeżeli jednak samochód jest we właściwej konfiguracji, w której niestety nie był dziś, czucie nie było złe. Myślę jednak, że jeżeli chodzi o osiągi, to najpierw trzeba rozwiązać obecne problemy, a potem myśleć o prędkości” – powiedział Polak.

W drugiej części dzisiejszej sesji Robert nie zdołał wykonać pełnej symulacji wyścigu. Okazuje się, że nie można było używać już danych części bolidu, gdyż kończyła się ich wytrzymałość, a zamienników ekipa z Grove nie zdążyła przygotować.

„Zdecydowaliśmy się przerwać symulację wyścigów. Nie jeździłem przez 8 lat i to była trudna decyzja, a dzisiejszy dzień stracony. Przykro jechać do Australii bez ukończonej symulacji wyścigowej. Wiem jakieś 20% tego, co chciałem wiedzieć lecąc do Australii. Nie będę miał tego poziomu pewności, na jaki liczyłem. To nie było takie zakończenie testów, jakiego chciałem po opóźnieniu startu testowania” – zakończył Kubica.

Źródło: autosport.com, racefans.net

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 1 kwietnia

Urodził się Shinji Nakano (33 starty).

David Coulthard triumfuje po raz 10. w karierze, wygrywając GP Brazylii. Po raz pierwszy na podium stanął Nick Heidfeld.

„Ten rok jest po to, żeby sprawdzić, czy jestem w stanie jeździć i na jakim poziomie w wyścigach długodystansowych. Nie chodzi o czasy okrążeń, bo o jazdę jestem spokojny, ale o też o to, że będę musiał przejechać wyścig 24-godzinny czy zmieniać się wielokrotnie za kierownicą. Do tej pory byłem przygotowany do maksymalnej koncentracji, ale tylko raz” – mówi Robert Kubica.

Najnowsze wpisy