Przyjaciel Roberta Kubicy, szef zespołu wyścigowego Esuka, w którym jeździł również Polak, wystosował oświadczenie na Instagramie, odnoszące się do ostatnich komentarzy Jacquesa Villeneuva, dotyczących Roberta Kubicy.
Saga związana z wypowiedziami Villeneuva ciągie się od kilku dni (można je przeczytać TUTAJ). I choć słowa Kanadyjczyka nie są warte rozdmuchiwania, to w obronie polskiego kierowcy stanęli już inni zawodnicy, m.in. Lucas di Grassi (do przeczytania TUTAJ). Teraz dość mocne oświadczenie opublikował Dario Katta, szef Esuki. Prezentuję je poniżej:
“Pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego Jacques Villeneuve nadal uderza w Roberta Kubicę. Był rok 2006 kiedy młody Robert Kubica był trzecim kierowcą BMW Sauber. W Grand Prix Węgier musiał zastąpić Jacquesa Villeneuve, stając się pierwszym Polakiem, który pojechał w Formule 1. Ale wyścig nie był szczęśliwy dla kierowcy, który przyjechał siódmy, ale został zdyskwalifikowany z racji zbyt lekkiego o 2 kilogramy samochodu” – pisze Katta.
Następnie zwraca on uwagę na coś, o czym wiedza nie była powszechna – BMW Sauber dało Villeneuve możliwość obrony swojego miejsca w sezonie 2006. Musiał okazać się jedynie szybszy od Polaka.
“Po wyścigu, władze BMW Sauber zaproponowali Villeneuve by porównać go z Robertem Kubicą podczas prywatnego testu i sprawdzić, który z tych kierowców jest lepszym wyborem na pozostałą część sezonu. Po tych testach BMW Sauber ogłosiło, że Kubica, który był znacznie szybszy od Villeneuva, pozostanie w ekipie na pozostałe wyścigi. I co zrobił pan Villeneuve? Zdecydował się zakończyć karierę w Formule 1!
Drogi Jacques`ie, minęło 13 lat i RK jest uważany przez wszystkich (którzy rozumieją F1) za wielki talent, w przeciwieństwie do ciebie. Zrelaksuj się zatem i myśl o jeździe w Nascar czy GT3. Formuła 1 nie jest już dla ciebie, jesteś za wolny od dawna!” – kończy dość ostro Katta.
Poniżej zobaczycie to oświadczenie.

Aktualizacja
Również Giancarlo Minardi, były właściciel zespołu F1, skrytykował wypowiedź Jacquesa Villeneuva w dość mocnych słowach.
“Myślę, że przegapił okazję by siedzieć cicho. Z całym szacunkiem do osiągniętych rezultatów, możliwe, że jego kariera wyścigowa w ogóle by się nie zaczęła gdyby nie jego nazwisko. Decyzja Kubicy musi być szanowana” – powiedział Minardi.
Odniósł się on również do sytuacji Williamsa i bardzo dużej straty do czołówki tej ekipy w Australii:
“Mam dużą nadzieję, że zidentyfikowali problemy, w których muszą interweniować. Będą jednak potrzebować czasu by się odbudować. W wielu aspektach jeździli obecnie wersją B swojego samochodu. Na szczęście budżet nie jest ich największym problemem” – dodał.


