Indycar: Wyścig w St Petersburgu za nami!

Minął już tydzień od pierwszego wyścigu serii Indycar, który odbył się 10.03. w St Petersburgu – pora zatem na podsumowanie pierwszej rundy zmagań, w której do grona ex-formułowców dołączył „na pełen etat” Marcus Ericsson, a Fernando Alonso ostrzy sobie zęby na potrójną koronę.

Pokrótce o torze – uliczno-lotniskowy układ, czternaście zakrętów (9 w prawo, 4 w lewo). Długość pętli – 1,8 mili (2,9 km), rekord toru to 1:00:0476, wykręcone przez Jordana Kinga w 2018 roku. Wyścig o Grand Prix St Petersburga to 110 okrążeń, także nie powinno brakować możliwości wyprzedzania.

W poprzednich latach triumfowali tutaj:
2009 – Ryan Briscoe
2010 – Will Power
2011 – Dario Franchitti
2012 – Helio Castroneves
2013 – James Hinchcliffe
2014 – Will Power
2015 – Juan Pablo Montoya
2016 – Juan Pablo Montoya
2017 – Sebastien Bourdais
2018 – Sebastien Bourdais

W tym roku St Petersburg powitał kierowców słoneczną pogodą, z delikatnym wiatrem i 26 stopniami Celsjusza i aż 46 stopniami nagrzania asfaltu. W pierwszym rzędzie, po kwalifikacjach, zameldowały się dwa chevrolety Team Penske, z Willem Powerem (który biorąc pod uwagę dwa triumfy tutaj oraz słabą pozycję Bourdais, wydawał się być niekwestionowanym faworytem) i Josefem Newgardenem. Simon Pagenaud zakwalifikował się dopiero trzynasty. Drugą linię zajęły dwa bolidy Chip Ganassi Racing napędzane silnikami hondy, z debiutującym Felixem Rosenqvistem na trzeciej oraz Scotttem Dixonem na czwartej pozycji. Trzecia linia to dwie hondy Andretti Autosport, a w nich Ryan Hunter-Reay i Alexander Rossi. Pozostali zawodnicy ekipy – Zach Veach i Marco Andretti zakwalifikowali się odpowiednio na 14 i 17 miejscu. Z interesujących nas jeszcze zawodników – James Hinchcliffe startował z pozycji 9, Marcus Ericsson z 18, obaj w bolidach Arrow Schmidt Peterson Motorsports. Pozostali „formułowi weterani” zakończyli kwalifikacje na następujących pozycjach: Sebastien Bourdais – 19, Takuma Sato – 20 oraz Max Chilton – 24, zamykając stawkę.

Przy lotnym starcie mocno przed szereg wysunął się Will Power, świetnie wystartował także Rosenqvist, wskakując na drugą pozycję, pozostawiając za swoimi plecami Newgardena, Dixona, Rossiego i Hunter-Reay’a.

W okolicach 12 okrążenia zaczęły się pierwsze zjazdy do boksów, natomiast już okrążenie później pojawiła się pierwsza żółta flaga i swoją przygodę zakończył Sebastien Bourdais, z którego bolidu zaczął wydobywać się biały dym po tym, jak silnik odmówił posłuszeństwa. Francuzowi nie pozostało nic innego, jak zjechać na pobocze i wysiąść. Na zmianę opon zjechał tymczasem prowadzący od początku wyścigu Will Power, kilka minut po nim także Rosenqvist, by wreszcie osiemnaste okrążenie zdominowały pit-stopy reszty czołowych zawodników. Dowodzenie przejął Rossi – jedyny, który nie zaliczył zmiany opon – utrzymując za sobą z 15-sekundową przewagą Powera, Rosenqvista, Newgardena, Dixona, Kanaana i Hunter-Reaya. Na następnym okrążeniu nadrobił jednak obowiązkowy zjazd do boksów, wyjeżdżając na tor na szóstej pozycji.

Dwudzieste okrążenie przyniosło kolejną żółtą flagę, tym razem tzw. full course yellow (żółta flaga na całym torze), po tym jak Ryan Hunter-Reay w zwiąązku z awarią silnika w swojej hondzie został zmuszony do zatrzymania się na końcu prostej startowej. Cztery okrążenia później, gdy tylko pojawiła się ponownie zielona flaga, Felix Rosenqvist doskonale wykorzystał nadarzającą się okazję i opóźniając dohamowanie wyprzedził Willa Powera, obejmując ponownie prowadzenie w wyścigu.

Na 26 okrążeniu W ścianę wjechał Ed Jones, wywołując kolejną żółtą flagę i neutralizację. Fuksem, dosłownie o milimetry, ominął go Zach Veach, nie zauważył go jednak Matheus Leist, który wjechał w niego, urywając sobie koło i tym samym także odpadając ze stawki. Po neutralizacji ppierwsza szóstka wyglądała następująco: Rosenqvist, Power, Newgarden, Dixon, Rossi, Harvey.

Do kolejnych przetasowań doszło na 50 okrążeniu, kiedy to Will Power i Alexander Rossi zdecydowali się na pit-stop, wyjeeżdżając na 6 i 8 pozyucji. Dwa kółka później zjechał Rosenqvist, wyjeżdżając między Powerem (w którego mało nie wjechał) i Rahalem, za którego plecami jechał Rossi. Na 55 kółku do boksów zjeechał Dixon, by wrócić do rywalizacji na czwartej pozycji, między Powerem i Rosenqvistem, okrążenie później kropkę nad i postawił Newgarden, wyjeżdżając po pit-stopie nadal na pierwszej pozycji, przed Andrettim, Powerem, Dixonem, Rosenqvistem i Rossim.

Potem zaczęły się problemy techniczne w transmisji – serio! Po powrocie do nadawania jednak, na 76 kółku, sytuacja wyglądała nastepująco – na czele stawki Newgarden, za nim Dixon, Power, Rosenqvist, Rossi i Hinchcliffe. Na tym etapie jechało już tylko 19 zawodników – bez wspominanej wcześniej czwórki (Bourdais, Hunter-Reay, Jones i Leist) oraz… Marcusa Ericssona.

79 okrążenie zapoczątkowało ostatnią planową serię zjazdów po zmianę ogumienia. Z czołowej szóstki jako pierwszy do boksu zawitał prowadzący stawkę Josef Newgarden. Następnie na zjazd zdecydował się Hinchcliffe, Dixon, Power, Rossi i Pagenaud. Po powrocie zawodników na tor na czele znów gnał co tchu Felix Rosenqvist, opóźniający swój ostatni zjazd, by zyskać jak największą przewagę czasową nad pozostałymi. Okrążenie później i on zjechał, by po powrocie czołówka zyskała następujący wygląd: Newgarden z ośmiosekundową przewagą, dalej Dixon, Power, Rossi, Rosenqvist, Hinchcliffe i Pagenaud.

I tak już czołowa siódemka dojechała do mety. Po raz jedenasty w karierze zwyciężył Josef Newgarden, po raz czwarty na tym torze jako drugi uplasował się Scott Dixon. Podium zamknął Will Power, sporo sensacji sprawił jednak jadący za nim Felix Rosenqvist. W swoim debiucie zajął czwarte miejsce (startował z trzeciego), prowadził stawkę przez 31 okrążeń.

Wyniki wyścigu i rywalizacja punktowa kierowców prezentują się zatem następująco:
1. Josef Newgarden – 53 pkt
2. Scott Dixon – 40 pkt
3. Will Power – 37 pkt
4. Felix Rosenqvist (R) – 33 pkt
5. Alexander Rossi – 31 pkt
6. James Hinchcliffe – 28 pkt
7. Simon Pagenaud – 26 pkt
8. Colton Herta (R) – 24 pkt
9. Santino Ferrucci (R) – 22 pkt
10. Jack Harvey – 20 pkt
11. Spencer Pigot – 19 pkt
12. Graham Rahal – 18 pkt
13. Marco Andretti – 17 pkt
14. Zach Veach – 16 pkt
15. Tony Kanaan – 15 pkt
16. Max Chilton – 14 pkt
17. Charlie Kimball – 13 pkt
18. Ben Hanley (R) – 12 pkt
19. Takuma Sato – 11 pkt
20. Marcus Ericsson – 10 pkt
21. Ed Jones – 9 pkt
22. Matheus Leist – 8 pkt
23. Ryan Hunter-Reay – 7 pkt
24. Sebastien Bourdais – 6 pkt

A już w najbliższy weekend kolejny wyścig – tym razem po raz pierwszy na torze Circiut of the Americas w Austin, w Teksasie.

Przemysław Garczyński

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1- 25 lutego

Urodził się Tony Brooks, wicemistrz świata z 1959 roku i 3. zawodnik sezonu 1958. Zaliczył 38 startów w F1, wygrał 6 razy, 3 razy startował z pole position, zaliczył 3 najszybsze okrążenia i 10 razy stanął na podium.

Urodził się Francois Cevert, trzeci zawodnik sezonu 1971. Zaliczył 46 startów, 1 zwycięstwo, 2 najszybsze okrążenia i 13 podiów.

Archiwum