KONTAKT     Promocja Mubi – zwrot 150 zł!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na GP Węgier

logo-powrot-roberta

MENU:

blank

Zwycięska Formuła… na książkę o F1, motywacji, pracy i biznesie

blank

Karierę zaczynał w Williamsie, dla którego przez 1,5 roku był kierowcą testowym. To właśnie on zastąpił w barwach tej słynnej ekipy tragicznie zmarłego Ayrtona Sennę, a później współpracował z takimi geniuszami motorsportu jak Adrian Newey czy Ron Dennis, a rywalizował z Michaelem Schumacherem czy Miką Hakkinenem. Zgarnął 13 zwycięstw w wyścigach F1, a ostatnia z jego 58 wizyt na podium miała miejsce w Kanadzie w 2008 roku, gdy wygrywał Robert Kubica. Ale to nie (tylko) o swojej karierze opowiada nam David Coulthard w książce „Zwycięska Formuła”. To bardziej poradnik, jak osiągnąć sukces – w każdej dziedzinie – na przykładzie najbardziej wymagającego biznesu na świecie. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji najnowszej pozycji na rynku wydawniczym dla kibiców Formuły 1 – książki „Zwycięska Formuła”, wydanej przez Wydawnictwo Studio Emka.

Na książkę tę natrafiłem przypadkiem, a gdy dostałem propozycję napisania jej recenzji, ucieszyłem się – nawet mimo bardzo intensywnego okresu w Formule 1. W uwinięciu się z przeczytaniem i napisaniem recenzji „pomogły” bezsenne noce spowodowane zapaleniem krtani mojego syna. Czytanie i pisanie przeplatałem z gorączkowym (nomen omen) mierzeniem temperatury i podawaniem leków na siłę.

Ale udało się i bardzo cieszy mnie, że mogłem przeczytać tę książkę, jako wręcz maniakalny zwolennik optymalizacji czasowej i skuteczności w działaniu. Ale do rzeczy – a raczej książki.

Na początku trzeba zaznaczyć, że to nie jest typowa „biografia” kierowcy F1, opisująca jego drogę od kartingu do zakończenia kariery, okraszona kolejnymi smaczkami ze świata Formuły 1 i historią jego wyników. Te elementy oczywiście w niej są, ale generalny motyw przewodni jest inny. To książka o tym, jak doskonalić siebie i swoje projekty, osiągając lepsze rezultaty. A przykłady do zrobienia tego dobrze, pochodzą właśnie z F1. Otrzymujemy wzory osiągania sukcesu w poszczególnych dziedzinach działalności na przykładzie osób z F1, które doskonale znamy.

Zaczyna się jednak „po Bożemu” czyli od przedstawienia historii zaistnienia Davida Coultharda w świecie motorsportu. I dobrze. Lubię czytać w książkach tworzonych przez kierowców te rozdziały, dotyczące ich dzieciństwa i tego, jak zaczynała się ich przygoda z motorsportem. Można sobie uświadomić, że nie są oni cyborgami, a zwykłymi ludźmi, którzy na pewnym etapie swojego życia napotkali – mniej lub bardziej przypadkowo – karting i odkryli talent do wyścigów.

blank

Trochę się ścigam w kartingu, jeszcze więcej piszę o ściganiu i zawsze w prywatnych rozmowach mówię, że aby być w tym sporcie na topie, trzeba być pewnym, że jest się lepszym od wszystkich innych. I na to również zwraca uwagę Coulthard, prezentując wiele innych aspektów przydatnych w osiąganiu sukcesu – czy to w motorsporcie czy poza nim – dbałość o szczegóły, innowację, efektywność i uzyskiwanie korzyści marginalnych. A te ostatnie potrafią w F1 sprawić, że ostatnia ekipa zgarnie w kolejnym sezonie mistrzowski tytuł. I David poświęca im sporo czasu, przedstawiając również tym mniej zaznajomionym w Formule 1, aspekty działania zespołów czy skróconą historię serii. Być może tego było nieco za dużo dla mnie, ale – może zbyt nieskromnie zaznaczając – muszę przyznać, że co nieco o tej F1 już wiem i opis tego, jak wygląda weekend wyścigowy czy zmiana opon nieco mnie nużył. Trzeba jednak pamiętać, że ta książka, szczególnie że znacznie wykracza poza wyścigi, musi być napisana dla wszystkich i przedstawiać to o czym mowa również tym, którzy wyścigi oglądają sporadycznie.

Fajne jest to, że Coulthard nie robi w tej książce z siebie boga i wie, że nie był podczas swojego pobytu w stawce kierowców F1 najbardziej utalentowanym zawodnikiem. Potrafił to jednak zrekompensować – właśnie ciężką pracą i odpowiednim podejściem. I o tym, jak udało mu się utrzymać w F1 przez 15 sezonów, aż do 38 roku życia, mówi nam na ponad 250 stronach „Zwycięskiej Formuły”. Nie brakuje oczywiście mocno narcystycznych wstawek, ale ci, którzy oglądali F1 w ciągu ostatnich 20 lat wiedzą, że tego w przypadku DC uniknąć się nie udało i mam wrażenie, że gdzieś na etapie tworzenia Szkot został nieco przyhamowany w skupianiu się na sobie.

Coulthard przez 3 lata był kierowcą Williamsa i on również tą książką dorzuca nam kamyczek do ogródka wiedzy o zespole Roberta Kubicy w sezonie 2019. Nie zdradzając zbyt wiele z treści książki, przytoczę taki fragment:

„Zaangażowanie i dążenie Franka Williamsa do perfekcji stały się legendarne. Nigdy nie były one tak widoczne, jak po dramacie, który nastąpił w jego życiu prywatnym. W 1986 roku Frank miał ciężki wypadek samochodowy we Francji, w wyniku którego doznał obrażeń kręgosłupa i został sparaliżowany. Wcześniej lubił biegać i startował nawet w biegach średniodystansowych. Po takim wydarzeniu większość ludzi – chyba prawie wszyscy? – załamałaby się, zamknęła w czterech ścianach i zrezygnowała ze swoich ambicji. Prawie wszyscy, ale nie Williams. Nie jest to w jego stylu i dlatego swoim słynnym zaangażowaniem i pasją potrafi zarazić całe otoczenie. Trudno uwierzyć, ale dzięki doskonałej kondycji fizycznej w chwili wypadku, determinacji i hartowi ducha Frank w ciągu kilku miesięcy wrócił do kierowania zespołem. Do dziś jest jego szefem i pozostaje prawdziwym gigantem sportu motorowego. W 1999 roku otrzymał tytuł szlachecki, odznaczono go też francuską Legią Honorową. Niezwykłe koleje życia Franka Williamsa są najlepszą ilustracją tego, czym jest zaangażowanie” – pisze Coulthard.

Tradycyjnie takie książki rzucają inne światło na innych kierowców i nie inaczej jest w tym przypadku. Mnie szczególnie zaciekawił fragment dotyczący Lewisa Hamiltona, który sprawił, że nieco inaczej spojrzałem na tego kierowcę. Sporo jest również o innych wzorach tytanicznej pracy w F1, np. Ronnie Denisie czy Adrianie Neweyu. Okazuje się, że to właśnie dzięki Coulthardowi ten genialny projektant trafił do Red Bulla, z którym współpracuje do dziś. Lepiej poznajemy również Nigela Mansella, Michaela Schumachera, Jackiego Stewarta, Mikę Hakkinena i wielu innych zawodników. Znamienny był choćby fragment o odstąpieniu miejsca na testach Sebastianowi Vettelowi w 2008 roku i o współpracy z austriacką ekipą. Na wielu przykładach Coulthard wyjaśnia nam, dlaczego od 2010 roku, przez cztery lata, nie było mocnych na Sebastiana Vettela i jego ekipę.

Sporo jest ciekawych porównań świata F1 z biznesem. Szczególnie podobało mi się to: „Pozycja kierowcy F1 jest bardzo niepewna. Zawieramy piękny kontrakt ślubny na rok, dwa, może trzy lata, ale już w dniu jego podpisania dokumenty rozwodowe są przygotowane”.

Być może moje myślenie o Formule 1 jest już tak skrzywione, że wszystko będę odnosił do sytuacji Roberta Kubicy, ale chyba w tej książce było aż za dużo punktów wspólnych – nie tyle jeżeli chodzi o historię wyścigową, ale etykę pracy i podejście do swoich obowiązków i współpracowników. W wielu aspektach DC – medialnie tak różny od Roberta Kubicy – wydawał mi się do Polaka bardzo podobny.

Ta książka to też swoista odpowiedź na pytanie, gnębiące każdego profesjonalnego sportowca – „co będę robił po zakończeniu kariery, z czego będę się utrzymywał”. Coulthard jest jednym z tych, którzy lepiej poradzili sobie po „odwieszeniu kasku”, choć trzeba przyznać, że kierowcy F1 mają nieco łatwiej niż choćby piłkarze. Bo jest ich zwyczajnie mniej.

„Zwycięska Formuła” nie jest ułożona chronologicznie, ale absolutnie nie przeszkadza to w jej odbiorze. Coulthard stawiając swoje tezy dotyczące odnoszenia sukcesu, podpiera się konkretnymi przykładami właśnie z Formuły 1 – swojej kariery w niej oraz po zakończeniu występów. Dzięki temu dostajemy sporą porcję zakulisowych informacji i historii.

Po przeczytaniu tej książki i ułożeniu sobie w głowie zarysu recenzji, spojrzałem jeszcze na zagraniczne recenzje, aby upewnić się, czy tak pozytywna ocena nie była spowodowana leżeniem obok mającego ponad 39 stopni gorączki dziecka. I okazuje się, że albo panuje światowa epidemia zapalenia krtani, albo ta książka rzeczywiście jest tak dobra. Nie brakuje oczywiście narzekań na zbytnią koncentrację książki wokół osoby Coultharda, ale w końcu to on firmuje ją swoim nazwiskiem i mam wrażenie, że po prostu pisze o tym, na czym się zna.

Czego jeszcze dowiadujemy się z tej książki?
– Co Coulthard odpowiedział firmie taksówkarskiej, która weszła na jego częstotliwość radiową w trakcie Grand Prix Wielkiej Brytanii,
– Jak Coulthard udawał tajemniczego klienta w należącym do siebie hotelu,
– Dlaczego Red Bull osiągnął tak duży sukces w F1
– W jakim okresie Coulthard odbywa 159 lotów i nie ma awersji do lotów, mimo że uczestniczył w katastrofie samolotowej, w której były ofiary śmiertelne

Jeżeli chodzi o aspekty techniczne, to okładka bardzo mi się podoba, a całość jest bardzo poręczna do czytania. Zdarzyło się niestety kilka drobnych literówek, ale akurat ja w tej kwestii wypowiadać się nie powinienem. Nie można się natomiast przyczepić do części merytorycznej, w której brak dużych błędów. Brawa dla twórców książki za indeks rzeczowy na końcu, który szczególnie przydał mi się podczas wracania do poszczególnych fragmentów (jestem przeciwnikiem mazania po książkach, a te małe karteczki zawsze gubię). Regularna cena książki to 54,9 zł i choć jest to sporo jak na książkę o F1, to już nie tak dużo jak na poradniki dotyczące motywacji czy biznesu. Do 20 lutego trwa jednak przedsprzedaż książki w cenie 41 zł. Znaleźć możecie ją TUTAJ. Generalnie myślę, że to kolejna „must be” pozycja w biblioteczce lubiących czytać fanów F1. Będzie też idealnym startem dla tych fanów wyścigów, którzy myślą o samoudoskonalaniu się.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Archiwum

Najbliższe Grand Prix F1

Testy przedsezonowe

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Najbliższy start Kubicy

8h Kataru WEC

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

F1: 3 marca (Bahrajn)
WEC: 2 marca (Katar)
ELMS: 14 kwietnia (Barcelona)
F3: 2 marca (Bahrajn)

Popularne tagi