KONTAKT     Promocja Mubi – zwrot 150 zł!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na GP Węgier

logo-powrot-roberta

MENU:

Patroni (dołącz tutaj!):
Mariusz Kupczyński, Tomasz Bartoszek, Adam Gach, Iza Ch, Maciej Wiśniak, Przemyslaw Lowkiewicz, Maciej Dziubiński, Piotr Bijakowski, Stalowy Jaro, Lukas Hewner, Grzejnik, Tsopni, Mateusz Pabiańczyk, Tomasz Jakubiec, Marcin Starczewski, Mikołaj Demkow, Jędrzej Otręba, Tomasz Ignaczak, Piotr czyli Czopas Dziewulski, Wojtek Zwolak, Robert Piórkowski, Ilona Bykowska, Ba Ru, Rafal Lesny, Maciek Kowalczyk, HITMAN 47, Mariusz Surlejewski, Maciej Stankiewicz, Grzegorz Pliś, RkamilC, Pawel Licznerski, Patrick Komorek, Kamil Kuczman, szymon034, Marcin Rentflejsz, Rysiek Łotocki, Adrian Karwan, Marcin Bogutyn, Maks Szmytkowski, Norbert Sz
Wsparli w ostatnich 7 dniach: Wesprzyj tutaj!
Esox33, archetype, Paw321p, Wilkor, Djdario, Tomek81, Siatek, ThrudCK, jacek79100, Piastun Piast, Mati, Zaszyfrowane, Rafał Przybylski, Maciej Kania, Kamil Tomczyk, Zynek, Marjusz, Łukasz Mikołajczyk, Piotr Naskrent
blank
blank

Anatomia Powrotu – Rok 2012



O ile rok 2011 można było nazwać rokiem podtrzymywania nadziei na powrót Roberta Kubicy do Formuły 1, a tyle 2012 był okresem, w którym zaczęła ona przygasać. To jednak również rok, w którym Polak wrócił do sportowej rywalizacji. Czas na drugą część podsumowania powrotu Roberta Kubicy do F1. Znów nie zabrakło zapomnianych faktów i ciekawych wypowiedzi.

3 stycznia 2012 – Ricardo Ceccarelli mówi, że początkowo stan ręki Roberta był tragiczny, a szanse na wyleczenie bardzo małe. Kubica trafił jednak w ręce najlepszych specjalistów, posiada również ogromną determinację i wolę walki i z tych powodów jego powrót do ścigania w Formule 1 jest nadal otwarty. Polak czyni systematyczne postępy, ale swoje musi zrobić również natura. Jak powiedział Włoch – nerwy muszą odrosnąć całkowicie. Nie da się przewidzieć kiedy krakowianin odzyska pełną sprawność ręki, a tym samym kiedy wróci do F1. Bilans rehabilitacji jest jednak pozytywny, a rekonwalescencja przebiega szybciej niż się spodziewano. Według lekarza, ewentualne drobne braki w ruchliwości ręki Robert nadrobi talentem.

10 stycznia 2012 – Zagiel_1987, przekazuje słowa osoby mieszkającej w Pietransanta, która widziała polskiego kierowcę prowadzącego Renault Lagunę Coupe. Dodała również, że Robert od czasu zrobienia mu zdjęć przez dziennik „Fakt” jest niemal nieuchwytny.

11 stycznia 2012 – „Zanim zaczniemy rozważać i analizować, musimy poczekać na odzyskanie przez Kubicę sił” – mówi Stefano Domenicali.

11 stycznia 2012 – Dowiadujemy się, że Robert Kubica złamał prawą nogę w miejscu wcześniejszego złamania. Według oficjalnych źródeł, poślizgnął się w ogrodzie. Miało być to mikrozłamanie/pęknięcie. Jako jego przyczynę La Gazzetta dello Sport podała odwapnienie kości. Dzień później Robert Kubica przeszedł 2-godzinną operacje złamanej nogi. Lekarze usztywnili nogę Polaka specjalnym stabilizatorem zewnętrznym, podobnym do tych, założonych po wypadku z 6 lutego, ale znacznie mniejszym. Pozostał w nim przez kilka tygodni. Robert przebywał kilka dni w szpitalu, do którego został przyjęty pod fałszywym nazwiskiem. „Przy okazji” tego nieszczęśliwego wypadku okazało się, że prawa kość piszczelowa Roberta nie goi się dobrze. Wykazały to dopiero szczegółowe badania w szpitalu w Mantui, których widocznie Robert wcześniej musiał nie przychodzić. Rehabilitacja Polaka wydłuży się.

15 stycznia 2012 – Jakub Gerber mówi w wywiadzie dla Dzień Dobry TVN, że prawa ręka Roberta Kubicy, która najbardziej ucierpiała w wypadku, jest już sprawna, a teraz Polak musi pracować nad odzyskaniem siły i kondycji. Służyły temu m.in. jazdy na rowerze, ale po ostatnim urazie nogi Robert będzie musiał z nich zrezygnować na jakiś czas.

29 stycznia 2012 – Pino Allievi mówi, że stan prawej ręki Roberta jest dobry, ale nadal występują problemy z rotacją między łokciem a nadgarstkiem. Dziennikarz mówi, że celem Kubicy jest wrócić w takiej formie w jakiej był przed wypadkiem albo wcale. Polak dowie się tego dopiero po testach w symulatorze i samochodzie wyścigowym, które spodziewane są najpóźniej w czerwcu.

 

31 stycznia 2012 – „Kubica w Ferrari, w piątek oficjalne ogłoszenie” – takie tytuły pojawiają się w prasie. Wszystko za sprawą słów Pino Allievi, który mówi, że Ferrari chce Roberta Kubicę. W prasie huczy od plotek, że Kubica zostanie testerem Ferrari i pojawi się na prezentacji zespołu. Plotki studzi Joe Saward, pisząc: „Robert walczy teraz o powrót do normalnego życia. Z bólem piszę te słowa, ale według mnie Kubica nie będzie w stanie wrócić do F1 i mało prawdopodobny jest również powrót do jakiejkolwiek formy motorsportu”.

8 lutego 2012 – „Robert walczy o powrót do pełni sił i ścigania, a możliwe są według mnie dwa scenariusze. Pewnego pięknego dnia zostanie ogłoszone przez Roberta/jego menadżera/ jego przyszły zespół, że Polak wraca do F1 w tym i tym zespole itp… Drugi scenariusz jest taki, że Robert będzie jeszcze długo walczył o powrót do zdrowia i nie zostanie nam wydane żadne oświadczenie, szczególnie wtedy, gdy nie będzie możliwy powrót do F1. Nie sądzę, abyśmy otrzymali kiedykolwiek jakiekolwiek oświadczenie o zakończeniu kariery Roberta. Osobiście nie wierzę w ten drugi wariant i bardzo mocno liczę na to, że Robert szybko odzyska siły i będzie zdolny do powrotu do ścigania w F1” – piszę w tekście „Patientia virtus est”.



21 lutego 2012 – Na trybunach toru w Barcelonie podczas testów Formuły 1, polscy kibice wieszają flagę: „Tak, to prawda, że mamy 6 mistrzów świata [na torze – przyp. MC], ale my nadal czekamy na ciebie Robert”.

blank

23 lutego 2012 – W Mediolanie Robert Kubica spotyka się z dwójką zwycięzców konkursu Lotto. „Robert wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam dłonie” – mówi pani Karolina. Wokół konkursu narastają kontrowersje, dlatego na bogu wypowiada się Łukasz, drugi ze zwycięzców: „Dajmy mu trochę spokoju. Niech leczy się w ciszy, bez fleszy i kamer. Najważniejsze, by wrócił do zdrowia. Spotkała go tragedia, która może przekreślić świetnie rozwijającą się karierę. W tym kontekście uśmiech na zdjęciu powinien wystarczyć. To znaczy, że z Robertem w sensie psychicznym nie jest chyba źle. I to powinno każdego fana ucieszyć. Pozwólcie Robertowi wracać w spokoju do zdrowia i przechodzić rehabilitację. Jestem pewien, że bardzo chce pokazać się będąc w pełni formy i siedząc za kierownicą bolidu Formuły 1.”

4 marca 2012 – „Robert jeździ już samochodem drogowym i chodzi normalnie. Dopiero jednak w czerwcu i lipcu okaże się, czy Polak jest już w stanie prowadzić bolid F1” – podaje BBC.

8 marca 2012 – „Ostatnie informacje, jakie o nim mam nie są jednak dobre. Nie jest w stanie napić się przy użyciu prawej ręki, gdyż nie jest w stanie chwycić i podnieść szklanki z wodą. Wygląda na to, że jego kontuzja była znacznie poważniejsza niż sądziliśmy” – mówi Jaime Alguersuari. Doniesienia te szybko dementują Roberto Chinchero i Mikołaj Sokół.

9 marca 2012 – Dowiadujemy się, że Robert Kubica testował auto rajdowe. Skodę Fabię WRC. Przejechał około 100 km w okolicach Genui i uzyskiwał niemal identyczne czasy, jak przed wypadkiem.

blank

 

12 marca 2012 – Flavio Briatore uważa, że krakowianin powinien dać sobie 2 lata na spokojny powrót do Formuły 1, gdyż trzeba tam jeździć będąc w 100% sprawnym.

13 marca 2012 – Robert na torze kartingowym Montecatini na torze MyKart Via Foscolo (wskakując na 4. miejsce na liście rekordzistów obiektu). To pierwsza udokumentowana jego wizyta na torze kartingowym. Dowiadujemy się jednak, że wyczynowym gokartem jeździł jeszcze w 2011 roku na torze w Castaletto. Po tamtych jazdach zdecydowano się na jeszcze jedną operację prawej ręki.

blank

7 kwietnia 2012 – Robert odbywa kolejne jazdy autem rajdowym. Na trasach w okolicach Andory ma Renault Clio S1600, Skodę WRC i Peugeota 207 S2000.

10 kwietnia 2012 – Kubica znów w rajdówce. Test, podobnie jak poprzedni, został zorganizowany przez Erreffe. Robert wykonał podczas niego 30 przejazdów dwukilometrowego odcinka Passo del Ginestro i podobno był szybki. Testował „na zmianę” z Andreą Crugnola.

26 kwietnia 2012 – Robert coraz więcej czasu spędza na torach kartingowych. Sporo w tym czasie jeździ na Pista del Mare.

7 maja 2012 – Robert gości również na imprezach rajdowych, obserwując swoich przyszłych rywali i dopingując przyjaciół.

21 maja 2012 – „Niestety, jego powrót jest już prawie niemożliwy” – pisze na łamach Blicka Roger Benoit.

23 maja 2012 – „Robert, mimo pojawiających się ostatnio plotek, wciąż stara się o powrót do sprawności, która umożliwiałaby mu jazdę samochodem wyścigowym. W tej kwestii wciąż nic nie jest w 100% rozstrzygnięte. Kwestia odzyskania przez Kubicę sprawności pozwalającej na ponowne starty w Formule 1 nigdy nie była przesądzona” – odpowiada swojemu szwajcarskiemu koledze Mikołaj Sokół.

25 maja 2012 – Robert Kubica przechodzi kolejną operację łokcia. Lekarze wszczepili podczas jej dwie małe protezy w łokieć krakowianina, tak aby był on w stanie wykonywać pełne ruchy kierownicy przy skręcie w lewo. Decyzja o zabiegu została podjęta po kilku testach w symulatorze Dallary. Podczas nich Polak nie był w stanie wykonywać pełnych skrętów kierownicy w lewo i musiał pokonywać lewe zakręty trzymając kierownicę tylko jedną ręką.

3 lipca 2012 – kończy się najdłuższy w historii bloga okres bez nowego wpisu. Trwał 2 tygodnie.

17 lipca 2012 – Dowiadujemy się, że majowa operacja powiodła się, ale „jej efekty – choć pozytywne – nie okazały się aż tak znaczące i natychmiastowe, jak na to liczono.”

22 lipca 2012 – Pierwsze od wielu miesięcy zdjęcie Roberta Kubicy. Jest on gościem rajdu Rally citta di Lucca. Dochodzi podczas niego do tragicznego wypadku. Jadąca swój drugi rajd w karierze para z miejscowości Roberta, Pietrasanta, wypada z drogi, a ich samochód staje w ogniu. Oboje giną. Kilka dni później Robert bierze udział w ich pogrzebie.

blank

29 lipca 2012 – Odbywa się drugie Grand Prix Węgier bez Roberta Kubicy. Polscy kibice dopisują. Pojawia się również taka flaga.

blank

3 sierpnia 2012 – Robert znów obserwatorem – tym razem podczas testów rajdowych. Pojawia się z nich zdjęcie, ale zostaje usunięte.

 

9 sierpnia 2012 – Igor Rossello mówi, że problemem jest nadal ruchliwość łokcia, a Polak szuka pomocy u wielu rehabilitantów.

11 sierpnia 2012 – Kolejne spotkanie z fanami – Robert składa podpis na furgonetce i robi mu zdjęcie. Pierwszy raz od wypadku widzimy łokieć Roberta.

blank

20 sierpnia 2012 – Ówczesny lider klasyfikacji mistrzostw świata, Fernando Alonso, nadal nie jest pewny, czy Robert Kubica wróci do F1: „Jest bardzo trudno powiedzieć, czy Robert wróci do 100% sprawności i będzie w stanie jeździć ponownie w Formule 1. Kiedy rozmawiamy wiem jak bardzo trudne dla niego jest bycie z dala od tego, co zawsze było jego światem. Musi zachować spokój i myśleć najpierw o odzyskaniu sprawności swojego ciała, a potem o ponownym ściganiu.”

26 sierpnia 2012 – Dyrektor techniczny Forde w WRC, Christian Loriaux, wspomina lipcowy test swojego zespołu: „Solberg, Latvala i tajemniczy kierowca, który nie chciał rozgłosu wobec tej współpracy, jeździli podczas testu na torze Circuit des Ecuyers. Ten kierowca ma doświadczenie w jeździe po asfalcie. Przyjechał na testy na własny koszt i pracował znakomicie, z dużym zaangażowanie i bardzo profesjonalnie. Podczas naszego pierwszego kontaktu, powiedział, że nie wie, czy będzie fizycznie w stanie podołać zadaniu, ale poradził sobie tak dobrze, jak kiedyś” – powiedział Loriaux. Kilka dni później otrzymujemy potwierdzenie oczywistego. Tajemniczym kierowcą był Robert Kubica.

29 sierpnia 2012 – Pojawia się informacja, że we wrześniu Roberta Kubicę może czekać kolejna operacja.

4 września 2012 – Autosprint informuje, ze we wrześniu Robert Kubica ma oficjalnie wystartować w rajdzie.

7 września 2012 – Otrzymujemy potwierdzenie – Robert Kubica wystartuje w Ronde Gomitolo di Lana, 8  września.



8 września 2012 – Wraz z zespołem First Motorsport i Giuliano Manfredi jako pilotem, Robert Kubica rozpoczyna udział w Ronde Gomitolo di Lana. „Oczywiście wolałbym wrócić w inne miejsce ale już tak jest. Teraz wkraczam w bardziej aktywną część mojej rehabilitacji. I mam nadzieję, że z czasem znajdę się tam gdzie byłem. Ale już to, że tu jestem to jest dla mnie bardzo duże osiągniecie. To emocjonująca chwila moc być tutaj w Bielli. Staje się to po 21, 20 trudnych miesiącach. Mam nadzieje, że będziemy się dobrze bawić. Oczywiście nie będziemy patrzeć na czasy osiągane bo przede wszystkim chodzi o to , żeby przywrócić pewne przyzwyczajenia w prowadzeniu samochodu a do tego, żeby ułatwić rehabilitację ręki. Bo przecież jestem kierowca od 20 lat i moje ciało przywykło do pewnych zachowań w samochodzie. A niektóre rzeczy i zachowania można przywrócić jedynie jadąc, siedząc za kierownicą. Zobaczymy jak będzie. Ważne, że tu jesteśmy, jesteśmy szczęśliwi i odczuwamy emocje związane ze startem. Bo przecież trochę czasu już nie byłem w rajdowce na szosie i zobaczymy jak będzie. Chyba lepiej o tym nie mówić bo to nie jest na pewno łatwy i miły czas. Ale cóż, mogę powiedzieć , że nigdy się nie poddaliśmy. Są oczywiście pewne kwestie, które są niezależne od tego co bym chciał i są poza moim zasięgiem. Jednak dzięki samozaparciu i cierpliwości udało mi się odzyskać sprawność na tyle na ile się dało. Oczywiście przez urazy, które odniosłem podczas wypadku czeka mnie jeszcze długa droga i na pewno fizyczne już nigdy nie będę taki jak byłem. Ale dzięki takim wydarzeniom jak ten rajd, a potem w kolejnych – bo prawdopodobnie wezmę udział także w rajdzie San Martino di Castrozza – mogę trochę odetchnąć od tych wymagających zajęć które mi towarzyszyły tak naprawdę od lutego zeszłego roku. W tym czasie widziałem głównie szpitale, sale operacyjne i pomieszczenia rehabilitacyjne. Więc teraz nareszcie widzimy trochę zakrętów, trochę jazdy bokiem i czujemy benzynę. Nigdy nie myślałem w kategoriach szans w procentach ani nie myślałem ile czasu potrzebuję na powrót do F1. Dzisiaj, tak jak już powiedziałem jestem szczęśliwy, że tu jestem. Czasami w życiu należy się cieszyć z tego co jest chociaż chciałoby się więcej. To jest właśnie taki moment. Ale ja cieszę się, że tu jestem bo uważam, że to już kolejny osiągnięty cel. A to co przyniesie przyszłość…na to pytanie szczerze mówiąc nie jestem w stanie odpowiedzieć, bo nawet ja tego nie wiem. Oczywiście zrobię wszystko, żeby być w pełni sił w przyszłym roku. A w tych miesiącach zdecyduję co będę robił bo wziąłem udział w różnych testach na torze w samochodach rajdowych. Więc muszę zdecydować co będę robił, co sprawiłoby mi największą przyjemność. Wówczas zorientuję się czy cel jakim jest Formuła 1 jest osiągalny czy też nie. To co będę robił w przyszłym roku da mi wskazówki co do 2014 roku. Ale tak naprawdę to sam nie wiem i nawet o tym nie myślę. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Wielu kibiców chciało zapewne usłyszeć więcej o moim stanie zdrowia. Ale ja taki nie jestem. Przez 20 miesięcy padły rożne słowa, mówiono o mnie przeróżne bzdury. A ja już jestem taki, że jak jestem czegoś pewien to wtedy się wypowiadam” – mówi Kubica w wywiadzie dla Adama Maleckiego. Zapytany o to, co może powiedzieć o swoim kontrakcie z Ferrari, odpowiedział: Że dzisiaj siedzę w Subaru WRC. Też uważam, że duet Kubica – Alonso byłby idealny. Jednak niestety, życie jest trochę inne i podążyło w trochę innym kierunku. Trudno. Tak jak już mówiłem jestem szczęśliwy, że tu jestem. I mam nadzieję że to początek lepszego czasu niż ten, który przeżyłem w ostatnich miesiącach”. Kubica wygra rajd z minutową przewagą na dystansie 36 km.

 

14 września 2012 – Robert Kubica bierze udział w radzjie  San Martino di Castrozza, wspólnie z Jakubem Gerberem. Na drugim OS-ie Polak wypada z trasy i kończy rywalizację.

18 września 2012 – „Oczywiście wolałbym być tam [w F1 – przyp. MC], ale takie jest życie i trzeba się z tym pogodzić. Nadal muszę pokonać wiele ograniczeń aby móc komfortowo usiąść w samochodzie na torze i nie mam tu na myśli tylko samochodu F1. Potrzeba trochę szczęścia i nie wszystko zależy ode mnie. Może to zabrzmieć źle, ale nadzieja umiera ostatnia. Wiara nic nie kosztuje. Nadal wierzę, ale nie bujam w obłokach, twardo stąpam po ziemi. To nie tak, że będę czuł się nikim jeżeli nie wrócę do F1. Nie o nią tu chodzi, ale o mnie” – odpowiada Robert na pytanie o powrót do F1.

25 września 2012 – Autosprint pisze, że Ferrari nadal jest zainteresowane współpracą z Robertem Kubicą – jeżeli nie w ramach F1 to w innych seriach. Polak ma jednak rozważać starty w rajdach.

28 września 2012 – Robert Kubica z Emanuele Inglesim wygrywają Rally Citta di Bassano z ponad minutową przewagą. „Przede mną jeszcze długa droga do przebycia, ale to wszystko pokazuje, że może nie jest aż tak długa, jak wcześniej myślałem” – mówi Kubica po zakończeniu rywalizacji.

3 października 2012 – „Mam w planach testy na torze w samochodach z zakrytymi kołami. Przyszły sezon chciałbym spędzić w pełnych mistrzostwach na wysokim poziomie” – mówi Robert Kubica. Zapytany o to, czy swoją przyszłość wiąże z rajdami czy wyścigami, kierowca odpowiedział, że na 70% będą to wyścigi, a na 30% rajdy.

4 października 2012 – Robert Kubica w wywiadzie dla Dzień Dobry TVN powiedział, że jeżeli odzyska sprawność wystarczającą do prowadzenia bolidu F1, to nie będzie miał problemów ze znalezieniem posady kierowy w F1.

6 października 2012 – Kubica przejeżdża Ronde dell`alta Val Tidone z numerem 0. Gdyby był klasyfikowany, wygrałby.

26 października 2012 – Robert Kubica gości na dwóch kolejnych rajdach – Rallye International du Valais i Rajdzie Sanremo.

28 października 2012 – Wiceprezydent Ferrari, Piero Ferrari przyznał, że zespół Formuły 1 włoskiej stajni cały czas jest w kontakcie z Robertem Kubicą i dobrze wie, co robi Polak. Potwierdził również, że krakowianin jeździłby w tej ekipie, gdyby nie wypadek.

14 listopada 2012 – „Na pewno nie wchodzi w rachubę powrót Roberta Kubicy do Formuły 1 w 2013 roku. To jeszcze za wcześnie dla niego. Na tę chwilę chcemy się skupić na tym, co jest dla niego możliwe. Teraz priorytetem jest rehabilitacja i szybki powrót do zdrowia. Na brak zainteresowania ze strony zespołów Formuły 1 Robert nie narzeka. Dopiero jednak wtedy, kiedy będzie gotowy na testowanie bolidów, to wtedy stanie się jasne, że jest gotowy na powrót do F1. Starty w WRC na pewno są jedną z opcji, ale nie jedyną. Bierzemy też pod uwagę możliwość startów w jednej z serii wyścigowych. Jeszcze za wcześnie jednak, by mówić o konkretnej opcji. Nie jest tajemnicą, że rajdy są ogromną pasją Roberta i zawsze miał pewne ambicje związane ze startami w nich” – mówi Marcin Czachorski, zapowiadając kolejne zabiegi Roberta Kubicy.



17 listopada 2012 – Robert Kubica wygrał Trofeo Aci Como. Na ostatnim OS-ie miał problem z hamulcami, dlatego jego przewaga nad innymi kierowcami spadła do 30 sekund. Polak po raz pierwszy jedzie Citroenem C4 WRC.

25 listopada 2012 – Robert Kubica bierze udział w Rallye du Var – największym rajdzie od czasu powrotu do sportu. Przed imprezą Jarri – Matti Latvala przestrzega Kubicę, by nie próbował wygrać tych trudnych i prestiżowych zawodów za wszelką cenę i już obecność w pierwszej trójce będzie dużym sukcesem Polaka. Kubica wygrywa wszystkie OS-y i prowadzi przed dwoma ostatnimi z przewagą prawie 6 minut nad drugim kierowcą i prawie 9 nad kolejnym kierowcą w aucie WRC. Na 11. próbie jego pilotowi, Emanuele Inglesiemu sklejają się kartki. Czyta Kubicy zły zakręt i zamiast wejść do na trójce, Robert pokonuje go 50-60 km szybciej. Auto po wypadnięciu z trasy staje w płomieniach. Załodze nic nie jest, ale samochód jest po nim w takim stanie. Był to ostatni rajd z Inglesim na prawym fotelu.

 

26 listopada 2012 – Citroen wyraża zainteresowanie dalszą współpracą z Robertem. Pojawiły się informacje, że Polak odrzucił propozycję BMW z serii DTM. „Jeżeli wybiorę rajdy, 2013 będzie rokiem przeznaczonym na naukę, na zdobywanie doświadczenia, bez oglądania się na wyniki. Po prostu jazda, jazda, jazda, pokonywanie kilometrów. Aby pewnego dnia osiągnąć najwyższy poziom w mistrzostwach świata, trzeba przyzwyczaić się do różnego rodzaju nawierzchni, ale nie najszybszym samochodem. Starty w w rundach mistrzostw świata w przyszłym roku byłyby początkiem programu, przewidzianego na 2-3 lata” – mówi Kubica.

1 grudnia 2012 – „Nie porzuciłem Formuły 1. Poza jednym czy dwoma wyścigami, których nie oglądałem, bo byłem zajęty, obejrzałem całe mistrzostwa w TV. Jest jednak jedno nieprzyjemne uczucie. Zwyczajnie trudno pogodzić się z faktem utraty ulubionej rzeczy, szczególnie gdy jest się tak bardzo zależnym od spraw, na które nie ma się wpływu. To uczucie nie chce mnie opuścić. Teraz jest mi znacznie trudniej śledzić Formułę 1 w telewizji niż jeszcze rok temu. Wtedy byłem bardzo chory, przechodziłem kolejne operacje – jedna po drugiej i bardziej martwiłem się o to, jak odzyskać sprawność po kontuzjach. Formuła 1 była wtedy najmniejszym z moich zmartwień. Kiedy jednak wróciłem za kółko – w symulatorze, aucie drogowym, aucie GT, zdałem sobie sprawę, że moja szybkość jest taka sama. Wtedy wszystko się zaczęło. Nie jest mi łatwo śledzić Formułę 1 jako kibicowi. Kiedy jestem zajęty testowaniem na torze czy rajdami, to nie myślę o tym, jestem zajęty czymś innym. Ale kiedy w niedzielne popołudnie po wyścigu jestem w domu myślę sobie, że prowadzę nudne i monotonne życie. Z drugiej strony nie można mieć od życia wszystkiego, czego się pragnie. Jestem zadowolony z tego, gdzie jestem dziś. Muszę pracować, walczyć. Będę potrzebował również trochę szczęścia aby rehabilitacja przyspieszyła. Czuję się lepiej, ale potrzeba jeszcze sporo czasu aby w pełni wyzdrowieć. Szczerze mówiąc, nawet przez myśl mi nie przeszło, że nie wrócę. Przeciwnie – byłem pewien, że kiedyś ponownie ustawię się na starcie. Rzeczywiście, miałem nadzieję, że usiądę za kierownicą bolidu Formuły 1 wcześniej, ale niestety nie wyszło. Cały czas z lekarzami zastanawiamy się nad poprawą ruchliwości ramienia, bo moim priorytetem wciąż jest powrót do Formuły 1. Ale dziś to temat nieaktualny. Nie mogę w takim stanie kierować w kokpicie. Kiedy pewnego dnia ręka będzie funkcjonować normalnie, jest wielka szansa na to, że wrócę. Ale jeżeli się to nie uda, powrót będzie trudny. Chyba że podwoimy szerokość kokpitu albo przynajmniej powiększymy go o 20 cm. Oczywiście można to poprawić kolejną operacją. Tyle że ja miałem już wiele zabiegów i trzeba rozważyć ryzyko kolejnego. Operacji nigdy nie robi się za darmo, natura zawsze wystawia za nie rachunek. Czasami moje wypowiedzi sprawiają wrażenie, że jestem optymistą, podczas gdy to wcale nie jest prawda. Trudno mi to wytłumaczyć, nie mam ochoty zagłębiać się w to, co się mi przydarzyło, wiedzieć, czy żyje mi się dobrze, czy nie. Muszę się z tym wszystkim pogodzić. Nie mam wyjścia. Natychmiast po moim wypadku w ubiegłym roku powiedziałem, że jestem zadowolony, że z tego w ogóle wyszedłem. Kiedy jesteś w szpitalu, kiedy widzisz ludzi, którzy nie mieli tyle szczęścia co ty, to wtedy starasz się to relatywizować. Często nie przywiązujemy wagi do wielu rzeczy. Kiedy wszystko idzie dobrze, życie jest piękne i zdrowie w porządku, zdarzy się coś głupiego, a my od razu się na to skarżymy. Kiedy jednak jesteś przykuty do łóżka szpitalnego, nie możesz wstać, wtedy małe rzeczy zaczynają sprawiać ci radość. W takich momentach jesteś nawet czasami bardziej zadowolony, nawet gdy nie masz tego, o czym marzysz” – mówi Robert Kubica w wywiadzie dla L`Equipe, udzielonym podczas rajdu Du Var.

3 grudnia 2012 – Pojawiają się plotki, że Robert Kubica będzie startował w WRC w juniorskim zespole Citroena, wspólnie z Thierry Neuvillem i Sebastienem Chardonettem.

12 grudnia 2012 – Ford i Citroen otrzymują zgodę FIA na modyfikację swoich samochodów rajdowych poprzez przeniesienie zmiany biegów na system manetek, umiejscowionych po lewej stronie kierownicy.

17 grudnia 2012 – Coraz więcej źródeł mówi, że Robert Kubica będzie startował w serii ERC. Większość z nich wskazuje na występy w Fordzie Fiesta. O Kubicę biją się Citroen i M-Sport. Ci drudzy zgłaszają jeden samochód na Jeanner Rallye bez podania jego składu.

28 grudnia 2012 – Robert Kubica spędza święta w Polsce. Oficjalnie decyzja w sprawie jego przyszłości nie jest jeszcze podjęta.

 



Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

baner-RK2020

Najnowsze wpisy

Archiwum

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

Testy przedsezonowe

Dni
Godzin
Minut
Sekund

F1: 3 marca (Bahrajn)
WEC: 2 marca (Katar)
ELMS: 14 kwietnia (Barcelona)
F3: 2 marca (Bahrajn)

Najbliższy start Kubicy

8h Kataru WEC

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

Popularne tagi