Przed Grand Prix Rosji nasze nastroje znacznie się wyciszyły, ale to chyba dobrze. Wciąż może być dobrze, ale cierpliwość i pozytywne nastawienie mogą nam pomóc w najbliższym czasie. Czekamy na pewne informacje i wypowiedzi samych zainteresowanych, ale równie dobrze mogą być one podobne, jak w Singapurze. Dopiero kolejne oficjalne ogłoszenie może pociągnąć za sobą kolejne ogłoszenia.
Kubica
Wywiad udzielony Mikołajowi Sokołowi dał nam obraz trudnej sytuacji Roberta Kubicy – zarówno w kontekście sezonu 2018, jak i 2019. Co do tego pierwszego – nadal sprawy komplikuje sprawa Estebana Ocona. Wydaje się, że przejście Lance Strolla do Force India nadal jest możliwe w tym sezonie, choć mniej niż jeszcze miesiąc temu. Dodatkowo czas, na jaki mogłaby nastąpić zmiana jest coraz krótszy.
Pytanie zasadnicze brzmi, czy Lance Stroll chce przenieść się na końcówkę sezonu do zespołu swojego ojca. A jeżeli tak, to czy trwają negocjacje nad rozwiązaniem, które zadowoli wszystkie strony, łącznie z Mercedesem i Oconem.
Scenariuszy może być naprawdę bardzo dużo, łącznie z tym, że Stroll jednak przejdzie w tym sezonie do Force India, a Robert Kubica nawet wówczas nie wystąpi w wyścigu.
Nie wiemy jednak i zapewne nie dowiemy się, jakie rozmowy się toczą za kulisami. Może przecież być tak, że tych rozmów w ogóle nie ma.
Niektórzy, w tym ja, dziwią się, że Robert Kubica nie ma jednego z bardziej obrotnych managerów, aby przypilnował on by Polak wciąż był w obiegu. W dzisiejszych czasach podejście “jak ktoś będzie chciał to mnie znajdzie” nie wydaje się jakkolwiek racjonalna. Być może jednak ten cytat Roberta nie jest w 100% dokładny, na pewno jednak Robert nie jest osobą, która lubi się narzucać i w tym choćby przydałby mu się obrotny menager. Wiem jednak, że Robert Kubica robi wszystko co konieczne by osiągnąć swój cel.
Inni
W ostatnich dniach szaleństwo transferowe w F1 znacznie wyhamowało. Silly season jest już mniej silly, choć nadal do obsadzenia jest teoretycznie aż 9 miejsc i pewne jest, że do F1 wejdzie przynajmniej dwóch kierowców, którzy nie jeździli w niej w sezonie 2018.
Wszystko jest jednak kwestią czasu. Wiemy, że w Rosji mamy poznać nazwisko jednego z kierowców Toro Rosso i że będzie to Danil Kvyat.
Na potwierdzenie innego Rosjanina raczej nie zdecyduje się Williams. Ekipa zapowiedziała już, że chce poczekać do końca sezonu i wówczas “dokonać oceny kandydatów”, choć słowo “wycena” wydaje się tu bardziej adekwatne. Prawdopodobnie ekipa z Grove będzie liczyć na ściągnięcie do siebie Artema Markelova, o ile jednak zapłaci on odpowiednią cenę. Drugi kierowca będzie mógł wówczas przynieść nieco mniejsze wsparcie finansowe. Tu może otworzyć się szansa dla Roberta Kubicy, ale również na przykład dla któregoś z juniorów Mercedesa, który przyniesie ze sobą kilkumilionową zniżkę na silniki. Dziwnie pewny siebie w tym kontekście wydaje mi się być George Russel. Niektórzy mówią, że nie jest możliwe, aby to obecny kierowca F2 dostał miejsce, a nie Esteban Ocon, jednak ja takim rozwiązaniem nie byłbym zdziwiony. Raczej mało prawdopodobne jest aby w Claire Williams miała w swoim zespole dwóch Rosjan w przyszłym sezonie. Sponsorzy Sirotkina i Markelova nie przepadają za sobą. Poza tym, niektórzy mogą powiedzieć, że dwa grzyby w barszcz to nieco za dużo.
Toro Rosso z ogłoszeniem nazwiska partnera Kvyata również będzie czekało, choć główny powód tego oczekiwania, Dan Ticktum, jest coraz dalszy od zdobycia miejsca w przyszłym sezonie, a raczej można stwierdzić, że szanse te są bliskie zeru. Kogo na swojego drugiego kierowcę wybierze Toro Rosso? To pozostaje zagadką, ale trudno sobie wyobrazić, że znajdzie się ktoś, kto był w programie juniorskim Red Bulla.
Haas od wielu tygodni zapowiada, że ma już niemal pewny skład, że tak naprawdę już mogliby ten skład ogłaszać. Z jakichś powodów jednak jakoś tego jeszcze nie zrobili i to mimo podania składu przez Ferrari.
W Sauberze – o czym mówi Frederic Vasseur – wybór dokonuje się już tak naprawdę tylko między Marcusem Ericssonem a Antonio Giovinazzim i raczej będzie to ten drugi kierowca.
W Racing Point Force India pewne jest miejsce dla Lance Strolla. Bardzo mocna wydaje się tam również pozycja Sergio Pereza, który wnosi wkład finansowy, daje niezły poziom sportowy i sporo kibiców. Dodatkowo mógłby służyć doświadczeniem przy rozwoju auta oraz drugiego kierowcy. Trzeba pamiętać, że choć głównym powodem kupna Racing Point Force India przez Lawrence Strolla było zapewnienie miejsca synowi, to jednocześnie Kanadyjczyk jest biznesmanem i będzie chciał, aby ta inwestycja była dla niego o ile nie dochodowa, to przynajmniej się bilansowała.
Na dziś
Aktualna sytuacja przed sezonem 2019 wygląda zatem tak:
Potwierdzeni:
Mercedes: Valtteri Bottas, Lewis Hamilton
Ferrari: Sebastian Vettel, Charles Leclerc
Red Bull: Max Verstappen, Pierre Gasly
Renault: Nico Hulkenberg, Daniel Ricciardo
McLaren: Carlos Sainz, Lando Norris
Sauber: Kimi Raikkonen, Antonio Giovinazzi
Haas: ?, ?
Force India: ?, ?
Toro Rosso: ?, ?
Williams: ?, ?
Pewni, niepotwierdzeni:
Force India: Lance Stroll
Toro Rosso: Danil Kvyat
Czekają:
Serio Perez
Kevin Magnussen
Romain Grosjean
Sergey Sirotkin
Raczej się żegnają:
Esteban Ocon
Brendon Hartley
Marcus Ericsson
Kandydaci:
Robert Kubica
Artem Markelov (łączony z Williamsem)
George Russel (łączony z Williamsem)
Pascal Wehrlein (łączony z Toro Rosso)
Aktualizacja
Sauber potwierdził, że jego drugim kierowcą w sezonie 2019 będzie Antonio Giovinazzi. Stworzy on duet z Kimim Raikkonenem. Czy to oznacza koniec kariery w F1 dla Marcusa Ericssona?
???? CONFIRMED: 2019 Driver Line-up Locked In ????@Anto_Giovinazzi will be an Alfa Romeo Sauber F1 Team driver from 2019Antonio will line-up alongside #Kimi7 for us next season
Who’s excited to see these two together?#WelcomeGio #f1 @F1 pic.twitter.com/dipRGvNyZa
— Sauber F1 Team (@SauberF1Team) 25 września 2018
Aktualizacja 2
Pewnym stało się, że Marcus Ericsson nie będzie kierowcą podstawowym żadnej ekipy w 2019 roku. Sauber potwierdził, że Szwed będzie trzecim kierowcą ekipy oraz jej ambasadorem.



