KONTAKT     Promocja Mubi – zwrot 150 zł!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na GP Węgier

logo-powrot-roberta

MENU:

blank

Szaleni(e) profesjonalni

blank

Nie oczekiwałem po tej książce bardzo wiele, ale pozytywnie się zaskoczyłem i przeczytałem ją szybciej niż poprzednie, które miałem okazję recenzować. Z napisaniem tego tekstu poszło jednak dłużej – również dlatego, że było o czym pisać. Wniosek jest jednak prosty –  „Mechanik” autorstwa Marca „Elvisa” Priestleya, która jest od miesiąca w księgarni nakładem wydawnictwa SQN, to pozycja obowiązkowa dla tych, którzy zaczynali swoją przygodę z F1 w pierwszej dekadzie XXI wieku.

Zacznijmy właśnie od tego, o jakich czasach opowiada ta książka. O czasach, kiedy w Formule 1 pieniędzy było w bród, kiedy zdecydowana większość zespołów nie musiała sięgać po kierowców z budżetem, a postęp technologiczny następował gwałtownie wraz z niemal cotygodniowymi testami. Poznawanie tego szalonego świata, w którym ekipy decydowały się na wynajmowanie helikopterów do… osuszania toru, na którym mają testować, jest niezwykle przyjemne i wzbudza tęsknotę za latami 2004 – 2008.

Priestley przybliża nie tylko swoją pracę, ale również sytuację w McLarenie, relacje między kierowcami oraz działania ekip, dążących do bycia jak najszybszymi. W każdym aspekcie.

Mechanicy

Tytuł książki sugeruje, że będziemy mogli poznać w niej sporo kulis pracy mechaników Formuły 1. Ale nie dominują one w tej książce i to chyba dobrze. Najpierw poznajemy proces dochodzenia do roli mechanika w ekipie F1 i trzeba przyznać, że z opisu Priestleya bije motto: dla chcącego nic (bardzo) trudnego.

Później przeprowadza nas on przez kolejne etapy kariery mechanika, by pokazać również, jak wielki postęp w zakresie pracy przy obsłudze samochodu dokonywał się przez lata i jak wszystko, co robią ludzie w ognioodpornych kombinezonach było szlifowane do perfekcji. W grę wchodziło wykorzystanie technologii kosmicznej czy speców od coachingu i maksymalizacji czasu. I choć niektóre metody oszczędzenia czasu przy zmianie kół i tankowaniu były szalone, to już samo ich wymyślenie budziło respekt.

Imprezy

Są w tej książce fragmenty, które czyta się z zażenowaniem. I dotyczą one nie tylko rywalizacji niektórych kierowców, ale przede wszystkim imprez mechaników F1. Tego, jak ledwo docierali do hoteli, spóźniali się na samoloty i demolowali, choćby samochody. Sam autor przyznaje, że dziś wstydzi się tego, ale – co wiemy również choćby z książki Jensona Buttona – tak wówczas robili wszyscy. Wspominanie o tym, z kim, gdzie i jak imprezował Priesley nie ma sensu, bo lista jest naprawdę długa, a nazwiska zaskakujące. Czytając książkę przekonacie się o tym.

Kierowcy

Wartością „Mechanika” jest to, że możemy dzięki niej poznać bliżej kilka kierowców, z którymi Priestley miał okazję współpracować – Kimiego Raikkonena, Davida Coultharda, Fernando Alonso, Lewisa Hamiltona czy Heikkiego Kovalainena. Z zapowiedzi książki wiecie już, że sporo jest o wojnie Alonso vs Hamilton w 2007 roku i powiem Wam, że o ile spodziewałem się winienia Fernando Alonso to podobało mi się, że Priestley obiektywnie potrafił wskazać też błędy, jakie popełniał wówczas Lewis. Błędy te mogły zostać niezauważone przez kibiców, ale mechanicy widzieli je aż nadto.

Nie będę zdradzał, który z kierowców był w stanie spłacić kredyt hipoteczny jednego z mechaników czy pożyczyć pieniądze na naprawę zdemolowanego przez mechaników samochodu, który dawał łapówki „swojej” części garażu, a który groził, że doprowadzi do wyrzucenia McLarena z F1. Zapewne jesteście w stanie domyślić się, o których zawodników chodzi.

McLaren

Naturalnie książka bardzo przybliża nam ekipę McLarena i tych, którzy nimi rządzili. I w miarę pokonywania kolejnych stron i zbierania kolejnych danych o McLarenie, rośnie żal, że ta ekipa jest obecnie w takim miejscu. Jednocześnie widzimy, jak ważne jest w zespole posiadanie silnej władzy, kogoś, kogo będą bać się pracownicy, kto będzie wzbudzał respekt i ciągnął wszystkich w wyznaczonym kierunku – nawet w czasem dziwny i pedantyczny sposób. Mowa tu oczywiście o Ronie Dennisie, z którym Priestley miewał na pieńku.

Czytając o dawniejszych sukcesach McLarena i stylu pracy w zespole, trudno powstrzymać nasuwające się analogie z sytuacją Williamsa…

Co jeszcze?

Dzięki tej książce dowiedzieć możecie się również:

– W jaki sposób dredy mogą uratować posadę w zespole F1 po tym, jak jednemu z kierowców z premedytacją wsypało się tuż przed wyścigiem silnie barwiący proszek do czyszczenia chłodnic,
– Czy Kimi wie, ile okrążeń liczą wyścigi, do których przystępuje,
– Czy Finowie jeżdżą na kacu,
– Ile można było zarobić u bukmacherów podczas Grand Prix USA 2006, wiedząc wcześniej, że wystartuje tylko 6 aut.

Mechanik z pewnością jest pozycją godną polecenia dla każdego fana Formuły 1. I żeby nie było tak różowo, czasem przeszkadzał mi brak jednoznacznej chronologii w opisywaniu wydarzeń, dość często również niektóre kwestie były opisywane jakby dwukrotnie, tyle że innymi słowami. Nie zaburzało jednak to bardzo odbioru tego, co w tej książce najważniejsze – kulis Formuły 1.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Archiwum

Najbliższe Grand Prix F1

Testy przedsezonowe

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Najbliższy start Kubicy

8h Kataru WEC

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

F1: 3 marca (Bahrajn)
WEC: 2 marca (Katar)
ELMS: 14 kwietnia (Barcelona)
F3: 2 marca (Bahrajn)

Popularne tagi