Z pamiętnika dyrektora technicznego

Z pamiętnika dyrektora technicznego #4 by wicher

Widzę siebie na podium konstruktorów, widzę jak wszystkie twarze miłośników szybkich maszyn zwrócone są tylko na mój bolid. Idealny, bez skazy. Widzę rozmazujący się jego kontur, gdy pędzi po zwycięstwo…

„Dyrektorze! Dyrektorze!“ „Co,co…?“ odpowiadam. Ehhh, to był tylko sen ale jaki piękny. Zasnąłem przy biurku a obudziła mnie moja sekretarka. Ta kobieta jest niezastąpiona.
„Panie Dyrektorze Techniczny, telefon do pana, z zagranicy, mam połączyć?“ – zapytała
„Tak, bardzo proszę“ odparłem zadowolony. Bardzo lubię te rozmowy z obcokrajowcami.
„Zdrastvuite!“ – odzywa się Głos w słuchawce a ja… zamieram. Nie jestem wstanie wydusić z siebie prostej riposty. Ten ton Głosu i to jedno tylko słowo sprawiło, że oniemiałem jak mój bolid na ostatnim wyścigu. Wiedziałem, że ta rozmowa musi się odbyć ale nie myślałem, że będzie aż tak ciężko. Oj, będę się musiał teraz tłumaczyć a z nimi nie ma żartów! To wieszczy problemy a przecież to nie moja wina, to była pielucha.. tfuu torebka!.
„Skiem ja gəwarju?!“ – Jest coraz gorzej. Ogarnia mnie panika. Wiem że muszę zyskać na czasie, żeby ogarnąć myśli, więc odliczam sekundy mojego milczenia 1,2,3…13. Mam to opanowane. Teraz dla odwrócenia uwagi zaczynam nieśmiało…. nucić piosenkę.
„…pust… wsiegda… budiet sonce,
pust… wsiegda… budiet nieba…“
Nalgle stala sie rzecz niebywala. Mój rozmówca zaczyna śpiewać wraz ze mną!
„pust wsiegda budiet mama“
pust wsiegda budu ja… „
Gdy piosenka dobiega końca a już nie wiem co dalej robić, rozmówca wykrzykuje do słuchawki:
„Spasiba, daswidania!“ Ufff… koniec rozmowy?. Udało się tym razem ale pytam siebie jak długo będę musiał jeszcze tak kombinować .Same problemy. Dobrze, że dzisiaj ma do mnie przyjść Człowiek, może on coś zaradzi.
Przyszedł. Pewny siebie, uśmiechnięty , pełen dzikiej radości z tym charakterystycznym błyskiem w oczach i…pakunkiem w ręku.
„Dzień dobry! Skąd ta posępna mina Dyrektorze?“ – zawołał na powitanie
„Wiesz, ciężka sytuacja nastała. Dostaje dziwne telefony, wszyscy mnie z każdej strony pytają dlaczego jest jak jest a ja nie wiem dlaczego!”
„Znam to uczucie. Dostajesz strzała z tyłu a oni naprawiają ci nos, nie wiadomo po co…”
„Pomożesz?“
„I tak i nie“
„Jak to?“
„Mam coś dla pana, może to pomoże “
W tym momencie Człowiek rozpakowuje paczkę i moim oczom ukazuje się coś, co wygląda jak Obraz.
„Byłem ostatnio w Pięknym Kraju i dostałem go od Rysownika. Ponoć nie jest to zwykły Obraz. Jest Magiczny. Ja tam w cuda nie wierzę ale myślę, że w pana stanie… może się przydać“
„Magiczny? Nie rozumiem“- pytam
„Redaktor, który mi ten obraz przekazał mówił, że Rysownik tworzył go trzy dni i trzy noce, nie odrywając ręki od płótna, popijając jedynie miksturę, której prawdziwego składu nikomu jeszcze nie zdradził. Musi być magiczny. “
Spoglądam więc na Magiczny Obraz i widzę… Własnie, co widzę? Je w nim coś tak doskonałego, idealnego, wspaniałego ale ja nie mogę dostrzec, co to jest!
„Nie rozumiem. Ja tu nic nie widzę!“ powtarzam na głos moje myśli.
„Na tym polega jego magia. Jak pan zobaczy, to wtedy odmieni się pana los“
„Będziemy szybcy , precyzyjni i niezawodni a ja będę wielbiony?“ – pytam z niedowierzaniem.
„Tak a to wszystko jest narysowane na tym Obrazie“
„Dobrze ale co ja mam zrobić, żeby zobaczyć?!“
„Otworzyć szeroko oczy i oby nie okazało się, że będzie za późno!“

To było ostatnie zdanie jakie wypowiedział do mnie Człowiek. Wyszedł zostawiając mnie sam na sam z Magicznym Obrazem.

Wpatrując się w jego hipnotyczna zawartość i próbując intensywnie otworzyć oczy, zamykam je w końcu ze zmęczenia … i widzę siebie na podium konstruktorów, widzę jak wszystkie twarze miłośników szybkich maszyn zwrócone są tylko na mój bolid. Idealny, bez skazy, najszybszy. Widzę rozmazujący się jego kontur, gdy pędzi po zwycięstwo…

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 22 sierpnia

Urodził się Ian Scheckter (18 startów).

Juan Manuel Fangio wygrywa GP Szwajcarii i zapewnia sobie drugi tytuł mistrzowski w F1. Jedyne podium w F1 zgarnia Hans Herrmann.

Bruno Senna zastępuje Nicka Heidfelda w bolidzie Lotus Renautl. Niemiec nie wróci już do F1.

Archiwum