![]() |
| fot. Williams Martini Racing |
Tempo bolidów Williamsa w dwóch pierwszych treningach przed Grand Prix Kanady było bardzo dalekie od oczekiwań. Lance Stroll i Sergey Sirotkin plasowali się na końcu stawki, nie ustrzeli się też błędów. Jak podsumowują oni piątek i jakie rzeczy były sprawdzane w bolidzie ekipy z Grove? Przeczytajcie.
Tym razem formę ekipy podsumował szef inżynierów Williamsa, Rob Smedley.
“Rano koncentrowaliśmy się na rozwoju aerodynamicznym z przodu auta. Zebraliśmy dużo istotnych danych, które zostaną użyte przez program rozwoju. Dokonaliśmy również kilku dobrych odkryć. Doświadczyliśmy nieco uszkodzeń gdy kierowcy jechali na limicie z samego rana, ale popołudnie poszło gładko i zebraliśmy informacje na temat opon zarówno na małym, jak i dużym obciążeniu paliwem. Bardziej konkurencyjnie wyglądaliśmy podczas przejazdów z dużym obciążeniem, ale wiemy, co musimy zrobić by poprawić konkurencyjność z lekkim bolidem. Jest przed nami wiele pracy i liczymy na czysty dzień jutro jeżeli chodzi o przygotowania do kwalifikacji”.
Lance Stroll w pierwszym treningu był 18. a później zajął 19. miejsce. Zdarzyło mu się otarcie o “ścianę mistrzów”.
“To był typowy piątek. Wykonaliśmy sporo okrążeń i zebraliśmy dobre informacje. Dziś wieczorem musimy je wykorzystać by być w jak najlepszej formie na jutro. Rano miałem trochę pecha ocierając się o ścianę, ale zrobiłem to w ramach szukania limitów. To część treningu i trzeba znaleźć każdy cal toru i jutro zobaczymy co będziemy w stanie zrobić. Wyglądaliśmy mocno w długich przejazdach, ale zobaczymy, gdzie będziemy w niedzielę” – stwierdził Lance Stroll.
Sergey Sirotkin był dziś 17. i 20, a podczas pierwszego treningu uderzył tyłem auta w bandy.
“To była trudna sesja i mamy dużo możliwości na poprawki. Rano nie było tak źle i byliśmy nawet szybsi, wiedzieliśmy, że możemy zyskać więcej czasu. Drugi trening nie poszedł dobrze i nie mogłem wydobyć nic z opon. Możemy jednak wyciągnąć jakieś pozytywne wnioski, mamy wiele pracy i wiemy, co musimy jutro zrobić” – powiedział Sergey Sirotkin.
Aktualizacja
“Byłem zaskoczony widząc tak wielkie wsparcie fanów, nie tylko z Polski, ale i z innych części świata. Rytm życia przyspieszył, również dzięki mediom społecznościowym i internetowi. Ludzie mają krótszą pamięć, ale moja historia i kariera przerwana przez wypadek sprawiają, że ludzie nadal o mnie pamiętają. I to nie jest litość, nie czuję tego, gdy fani ze mną rozmawiają. Moja kariera nie jest normalna, a fakt, że udało mi się ją odbudować jest pozytywnym przykładem” – mówi Robert Kubica w wywiadzie dla f1i.fr. Całość niebawem na blogu.



