Alessandro Aluni Bravi rozmawiał z portalem motorsport.com na temat obecności Roberta Kubicy na torze Monza oraz przyszłości Polaka. Od testu na Węgrzech sprawy nie posunęły się naprzód, ale obaj wciąż szukają możliwości angażu na 2018 rok w zespole, który “będzie pewien, że chce mieć Roberta”.
Bravi przede wszystkim wyjaśnił kulisy obecności Roberta na Monzy.
“Robert był tu by powiedzieć cześć kilku przyjaciołom. Nigdy wcześniej po wypadku nie był w padoku podczas weekendu wyścigowego więc była to dobra okazja dla niego i nie miał z tym problemu. Jest tu w neutralnym charakterze i nie było żadnego ukrytego celu tej wizyty. Nie ma tu żadnej strategii. Robert zdecydował się na przyjechanie tu w ostatniej chwili, nic nie było planowane i nie ma nic za kulisami. Był szczęśliwy że mógł wrócić do padoku. Myślę, że wszyscy zobaczyli, co Robert potrafi i nie sądzę, aby padok był odpowiednim miejscem do jakichkolwiek poważnych rozmów. Odpoczywa tu jedynie, nie myśli o F1 i spotkaniach”.Dziękujemy Renault za szansę bycia tu” – powiedział menadżer.
Jak mówi Bravi, sytuacja Kubicy skomplikowała się po tym, jak Renault oświadczyło, że potrzebuje kolejnych odpowiedzi, a najwcześniej będzie mogło przetestować Kubicę podczas listopadowego testu w Abu Zabi.
“Ludzie na niego naciskają, pokazując mu, jak bardzo chcieliby żeby wrócił do Formuły 1. To dodatkowa motywacja. Jest bardzo zadowolony mogąc słuchać pozytywnych komentarzy i widząc tylu przychylnych mu ludzi.
“Rezultat testu był bardzo pozytywny, bardziej niż wszyscy się spodziewali, również w padoku F1 więc jest pewien szum wokół niego, zarówno w F1, jak i poza nią” – stwierdził.
Bravi powiedział jednocześnie, że od testu na Węgrzech sprawy Kubicy nie posunęły się naprzód.
“Jest zadowolony, zrelaksowany i robimy krok po kroku. Test z Renault na Hungaroring był bardzo pozytywny jeżeli chodzi o formę i równą jazdę. Robert miał bardzo dobre odczucia. To, co możemy powiedzieć to to, że po swoim teście Robert nie ma wątpliwości, że może prowadzić auto F1 bez ograniczeń. Następny krok jest jednak nieznany. Nadal się rozglądamy i dlatego nie spieszymy się bo nie będzie kolejnych testów do końca sezonu. Nie chcę tego okresu nazywać przeczekiwaniem ponieważ cały czas pracujemy nad przyszłością i nigdy nie przestaliśmy, nie ma jednak póki co o czym mówić. Jest to kwestia znalezienia szansy i zespołu, który będzie pewien, że chce go mieć” – powiedział.
Jednocześnie menadżer zaznaczył, że jeżeli dla Roberta nie znajdzie się miejsce w F1 w 2018 roku, to najpewniej skończy w LMP1.
Źródło: motorsport.com
Aktualizacja
Robert wczoraj długo zabawił na torze Monza.
Polski kierowca dość późno opuścił tor, a wszystko za sprawą bardzo długich rozmów z Matteo Bobbim. #F1pl— f1talks.pl (@f1talks) 2 września 2017
Aktualizacja #2
Jutro Robert Kubica ma być ponownie na torze Monza. Dziennikarze Sky już zadeklarowali, że postarają się z nim porozmawiać.
Aktualizacja #3
Sensacyjne wyniki najdłuższych, ale też najlepszych kwalifikacji Formuły 1 w tym sezonie. Widać jak bardzo ten sport potrzebuje deszczu. W pierwszej linii z racji kar ustawią się jutro Hamilton i Stroll, a jako trzeci wystartuje Ocon.
Przypomnijmy zestawienie kar:
Verstappen – 25 miejsc
Ricciardo – 20 miejsc
Hulkenberg – 15 miejsc
Alonso – 35 miejsc
Sainz – 10 miejsc
Palmer – 15 miejsc
Aktualizacja niedziela
Robert z samego rana pojawił się na torze Monza.
![]() |
| fot. Tom Arnold |
Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com








