Wiemy już, jak oklejonym autem będą w tym sezonie jeździli Eric Camilli i Mads Ostberg. Kolorystyka jest bardzo podobna do ubiegłorocznej, choć nieco ciemniejsza.
Ubiegłoroczne malowanie M-Sportu było jednym z ładniejszych w stawce, dlatego postanowiono pozostać przy kolorze niebieskim. Potwierdza to Malcolm Wilson.
“Zamiast zmieniać je kompletnie, zdecydowaliśmy się na ewolucję koloru. Kolorystyka była inspirowana silną współpracą techniczną z Fordem” – powiedział szef M-Sportu.
W najbliższych dniach powinniśmy poznać barwy pozostałych zespołów w stawce.
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!




