KONTAKT     Zwrot 100 zł za OC!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na F1

jpeg-optimizer_logo-powrot-roberta

MENU:

Rajd Polski 2015 – Wasze relacje

fot. Aleksandra Wrońska

Nasza runda WRC to nie tylko najlepsi kierowcy świata i najszybsze auta rajdowe, ale również kibice, dla których było to wspaniałe święto motorsportu. Jak ci, którzy byli na OS-ach wspominają rajd? Przeczytajcie trzy dotychczas nadesłane relacje kibiców! 

Przypomnę też, że TUTAJ znajdziecie galerie kibiców z rajdu.

Piotr Wolski:

Na Rajd Polski wybrałem się po raz kilkunasty, a po raz czwarty z tą samą ekipą (Pozdrowienia dla Adama Smuka!). Dotarliśmy w czwartek. Mieliśmy zakupione bilety dla 3 osób: 1 Gold i 2 Komforty (razem 1 200 PLN – piszę bo to nie bez znaczenia). Zakupiliśmy Golda, żeby móc wejść na obiecane strefy VIP na punktach widokowych (nie jesteśmy fanami stawania w przypadkowych miejscach) i liczyliśmy na parkowanie bliżej Osów. Przy odbiorze biletów zaskoczyła nas „ilość gadżetów” do biletów, czyli brelok – dość ładny swoją drogą, ale prześmialiśmy to – w końcu przyjechaliśmy się bawić!

Czwartek – OS arena czwartkowy – Idąc w kierunku areny zobaczyliśmy ku zaskoczeniu Roberta Kubicę z Maćkiem Szczepaniakiem przygotowujących się do areny, Hołka i kilku innych. Wywołało to dużego banana na naszych twarzach J. Zdecydowaliśmy, że wejdziemy na arenę dla biletów typu Komfort (1 z nas miał golda drugi komfort) przy wejściu okazało się, że 1 gold nie może wejść na trybuny dla komfortu (mimo wolnych miejsc) Wydało nam się to bez sensu, ale w związku z tym, że mieliśmy jeszcze 1 KOMFORT wolny (trzecia osoba miała dojechać w piątek)  ku zaskoczeniu kontrolerów, wyciągnęliśmy jeszcze jednego komforta i weszliśmy. Miejsca bardzo fajne – nawet cieszyliśmy się, że nie siedzimy na łuku dla GOLDów. Piękne starty skód w setupie R5 spowodowały ożywioną dyskusję, jakie to one są szybkie i jak zauważył Adam – zupełnie inaczej pracuje im zawias. Oczywiście siedzieliśmy do końca KUBICUJĄC i Hołkując J
Wieczorem udaliśmy się do Kosewa (tam nocowaliśmy w Starej Baśni – pozdrowienia dla Właścicielki) planując kolejny dzień.

Piątek – pobudka o 6.00, na 6.20 śniadanie i ruszamy do Gołdapii na pierwszy przejazd. Hmmm okazuje się, że brak jest parkingu innego niż przewidywaliśmy. Trudno – ruszamy z buta na Punkt Widokowy 6 niedaleko Bałupiany , a tam kolejne zaskoczenie. Nikt ale to NIKT z obsługi nie potrafi nam odpowiedzieć czy i gdzie jest strefa VIP, gdzie można stanąć i tutaj nam ciśnienie wzrosło, bo zaczęliśmy czuć, że zmarnowaliśmy kupę pieniędzy. Punkt widokowy zapchany, bez szans na widok, więc chcąc – nie chcąc znajdujemy idąc ok 1,5 km fajne miejsce bez nadmiaru ludzi, stajemy i oglądamy. Jest moc, kurz, prędkość, winkle i latające kamienie.
Po tym OS zgodnie z ustaleniami z dnia wcześniejszego udajemy się na OS Stańczyki – na Przerośl – PW10. Okazuje się, że mimo oznaczenia na mapie brak jest parkingu i wszyscy stają w Przerośli na zakazach, wzdłuż ulicy, blokując pół mieściny. Policja zagrodziła ulice, ale mimo tego samochody parkują. Burdel na maxa! Ale w związku z tym, że jak zacząłem to nasz z Adamem już nie pierwszy rajd – zaciskamy zęby, znajdujemy miejsce i parkujemy. No i tu się zaczęło – pytamy o punkt widokowy – NIKT Z OBSŁUGI NIE POTRAFI WSKAZAĆ GDZIE JEST. Możecie iść w lewo, albo tam w prawo … MASAKRA! To idziemy w prawo – jak wskazują nam tubylcy. Stajemy koło szykany, przed szutrowym łukiem i czujemy niesmak z powodu braku widoków i zaczynamy coraz bardziej odczuwać skutki decyzji zakupu GOLDa, czyli ból tyłka (jak w dowcipie – zostałeś wydymany przez Siostry Urszulanki).

Zgodnie z planami decydujemy się na drugi przejazd OS Stańczyki, ale ewidentnie musimy zmienić miejsce – wsiadamy w samochód i jedziemy najpierw do Kłajpedy, ale tam też okazuje się, że dzwonią znajomi i ciągną nas bliżej Lenkupii. Tam, ciekawa sytuacja. Podjeżdżamy do Pani pilnującej drogi zamkniętej w kamizelce Rajdu Polski i i pytamy ile tam jest do OSu – Pani – nie wiem (według nas z mapy około 3,5 km). OK, a jak mamy bilet Gold, to wpuści nas Pani bliżej OS? – Nie wiem … No to Adam do Pani – To skoro Pani nie wie, to my wjedziemy, OK? Pani na to: OK. No i pojechaliśmy. Na szczęście jesteśmy osobami dość rozsądnymi, nie podjeżdżamy do samego OS, ze względów bezpieczeństwa. Pani chyba więcej rzeczy nie wiedziała, albo po prostu brakowało asertywności, bo kilka minut później pod sam OS (niemal pod same taśmy)  podjeżdża czarna BEEMKA na Warszawskich numerach i wytacza się kilku pijanych kolesi otwierają drzwi i bagażnik i zaczyna się młócka gangiem Albanii i niejakim popkiem. Widzę zażenowanie na twarzach stojących w okolicy. Ale na szczęście chyba nie byli fanami rajdów, bo po ok godzinie się zwinęli (najlepsze co mogli zrobić – jak powiedział Pan z obsługi)

Mamy chwilę, więc udajemy się na prostą z kilkoma łukami – wymarzone miejsce – stajemy obok Słowackiego kamper-vana – jako jedyni w tym miejscu wraz z wymienionymi Słowakami i przesympatycznym Safety Panem z Limanowej, którego serdecznie pozdrawiamy! No i zaczyna się ruszają, pierwszy, drugi, trzeci. Jeden ze słowaków siedzi na fotelu pod daszkiem Campera i ogląda rajd. Chwilę później podnosi się i idzie do kampera. No i przychodzi kolejna Krisa Meeke – jedzie!! Jest ogień, wychodzi z łuku i zasypuje nas kurzem. W międzyczasie słuchać HUK, coś uderzyło w kampera. Dla nas sprawa jest oczywista, kamper dostał jednym z kamieni. Ale ! wychodzi z kampera zdziwiony słowak, który tam siedział przed 3 minutami i okazuje się, ze w fotelu na którym siedział jest kilkucentymetrowa dziura ! Miał dużo szczęścia! Sam to przyznaje (film z tego zdarzenia dostępny jest na profilu FB Adam Smuk – jego autorstwa)

Piątek kończymy na arenie, ponieważ tam ma dotrzeć kolejna część naszej stałej ekipy. Piątkowa arena – siadamy jak poprzednio na KOMFORTY, Pan po długiej dyskusji wpuszcza nas na GOLDA (ha! Pierwsza korzyść, zrobiliśmy sobie DOWNGRADE z GOLDA NA KOMFORT!!) ale dupa mniej od tego nie boli.

Sobotę zaczynamy od Wieliczek – znajdujemy miejsce znowu poza PW – bo tam nie ma miejsca. Ucisk w dupie spowodowany zakupem GOLDa staje się nieznośny ! Rekompensuje nam to widowisko. Z Wieliczek przenosimy się na Świętajno, na VW Jump, tam ludzi w cholerę. Brak strefy dla GOLDA, albo brak wiedzy obsługi traktujemy już jako zło konieczne. PW17 zapchane do imentu- masakra. Nikt nic nie wie, nic nie widać, więc przedzieramy się głowami jak się da. W podobnej atmosferze spędzamy resztę soboty – czyli nikt nic nie wie z obsługi i brak stref VIP na PW.

Niedziela Baranowo – wybieramy się na PW w Kosewie (tam mieszkamy, znamy ten OES więc wybieramy się na niego na piechotę !!! Co za ulga !!!) Wchodzimy na PW i tam załamka, która już dopełniła wqrwu. PW17 jest przeznaczony dla może 30-40 osób. Co więcej stoją tam w najlepszych miejscach samochody cywilne i SAMOCHODY OGLĄDAJĄ RAJD. O co q…a chodzi. Każdy może być kibicem, ale dlaczego samochód ma widzieć więcej niż ja. Okazuje się dodatkowo, że z PW widać będzie ułamek sekundy winkiel lewy w stronę lasu. Fajne, ale nie widać !!! Wściekłość kibiców osiąga apogeum, jak podjeżdża auto FIA. „Proszą: organizatora o podejście do kibiców, na co się nie decyduje. Zapraszają na PW, żeby zobaczył co i jak stąd widać, finalnie żądają zwrotu za bilety (ciekawe, czy też mieli GOLDY 😉 ) Organizator szybciutko odjeżdża z miejsca. Wściekła publika otwiera wejście do jakiejś szkółki leśnej przy PW i zmierza w kierunku lasu idąc po terenie szkółki. Chcąc nie chcąc udajemy się także – uważając przy tym, żeby nie uszkodzić drzewek. Stajemy w lesie widząc kawałek prostej, więc zero atrakcji, a średnio bezpiecznie. Więc zmywamy się stamtąd szybko z dużym niesmakiem i bólem w dupie powodującym łzy w oczach. Dobił mnie jeden fakt. Miałem wyrzuty, ze przechodziłem przez szkółkę leśną, więc szedłem nie uszkadzając drzewka, w miarę możliwości po trasie. Wracając widzę, jak w szkółce leśnej ląduje śmigłowiec !!! No szlag mnie trafił z tego powodu. Nie miał możliwości oszczędzenia drzewek – jak ja, więc je po prostu zniszczył. W związku z FATALNĄ, żeby nie powiedzieć CHUJOWĄ organizacją tego odcinka udajemy się do Baranowa. Znamy ten OS i wiemy gdzie pójść, żeby cokolwiek fajnego zobaczyć. Nie jest to punkt widokowy, ale widok jest genialny. Ten punkt, albo radość z widoków trochę zmniejsza ból w naszych tyłkach, ale znajomi (tu pozdrowienia dla Agnieszki i Tomka Orłowskich) i tak szydzą z naszych biletów. Przejeżdża RK z uszkodzoną oponą – trochę nastroje siadają, ale RK dojeżdża do mety i to jest dla nas WIELKA RADOŚĆ!!!! Nastroje znowu WIELKIE i PODNIOSŁE.

PODSUMOWANIE:
Organizacja – Zły Gold boli przez całe życie!! Bilety sprawdzano nam na 1 (słownie: jednym OESIE)  TO PO C JA JE W OGÓLE KUPIŁEM. CZUJĘ SIĘ JAK FRAJER< KTÓRY CHCE ZAPŁACIĆ ZA DOBRE WIDOWISKO< A NIE JAK UCZCIWY KIBIC.
Co do cholery dzieje się z przepływem informacji wśród obsługi????? Gdzie ona ginie, gdzie jest wąskie gardło ??? Ja na pewno nie zakupię golda już nigdy, jeżeli w ogóle kupię, to najniższe i najprostsze, a co za tym idzie NAJTAŃSZE bilety. Za to dziękuję organizatorom. Nauczyli mnie oszczędzać.
Kochani, możemy mówić, że Rajd Polski to wielkie przedsięwzięcie, ale pracuję w firmie, która miała swój duży udział w organizacji EURO 2012, więc ciut większe organizacyjnie przedsięwzięcie. Wiem, ze liczba PW jest ograniczona i z tym nie dyskutuję. Ale jeśli ktoś obiecuje mi PW VIP, to ja się do cholery pytam, za co zapłaciłem te 300 PLN więcej ??? Co zyskałem kupując GOLD I KOMFORT – a gdybym kupił 3 komforty albo 3 plusy? Pytam co zyskałem – bo nie wiem. Bo co straciłem – to wiem – na pewno 600 PLN. Biorę apap, żeby złagodzić ból dupy !

Widowisko – tu nie mam żadnych zastrzeżeń. Genialna jazda, mało dzwonów, walka do samego końca. Genialny Ogier, super Kubica no i 23 występ Hołka!!! WBez niego to już nie będzie ten sam Rajd Polski. Może on powinien być logiem RP 😉 Czad! wszyscy pojechali genialnie! Takich widowisk życzę sobie, wam i zawodnikom przez następnych 1 000 lat !!!

Adam Burchardt:

Na rajdzie byłem pierwszy raz. Przyjechałem w Czwartek akurat kiedy kierowcy wyjeżdżali na ceremonie otwarcia, na którą się udałem, ale ze względu na ilość ludzi stanąłem na drodze dojazdowej do podium. Od razu zachwyciła mnie bliskość z jakiej można podziwiać, niemal dotknąć kierowców. Udało mi sie nagrać parę fajnych przejazdów. Potem udałem sie na stadion w Mikołajkach na koniec prostej start/meta. Wrażenie super. Nocleg załatwiłem sobie w Ełku, ze względu na bliskość os-ów następnego dnia. Pojechałem najpierw na Stańczyki (os 5). To była MASAKRA!!! Ze względu na małą ilość PW nie było jakiejkolwiek możliwości poruszania sie samochodem. Porzuciłem samochód w pierwszym lepszym miejscu i udałem się na os. Udało mi sie nakręcić parę fajnych przejazdów, ale ze względu na upał, ilość ludzi miałem ochotę skończyć moją przygodę z rajdem. Jednak wyjeżdżając natknąłem sie na drogowskaz na os Baby… i to był strzał w dziesiątkę. Os (przynajmniej to miejsce) było opustoszałe, a mnie udało sie dotrzeć na koniec odcinka. Tam po 45 min. oczekiwania, nie dość że udało mi sie pogadać z Colinem Clarkiem to jeszcze nakręcić całą czołówkę WRC z RK na czele. Zahaczyłem jeszcze o stadion w Mikołajkach i wróciłem do domu. Zgadzam sie całkowicie, że powinno być więcej PW ponieważ wtedy ruch by sie rozłożym. Co nie zmienia faktu, że rajd dał mi możliwość podróżowania przez miejsca, w których pewnie nigdy w życiu bym nie był. W  przyszłym roku wrócę napewno.

Piotr Kukowka:

Generalnie rajd bardzo udany, gdyby nie upadł i problem z parkingami z powodu Rzeszy kibiców to byłoby doskonale.
W czwartek 2h przed arena nie było już miejsca na parkingu, musiałem płacić osobno. Mazury PW14 1h przed potężny korek. Musiałem jechać na nieoficjalne miejsce a i tak odwołali. Swietajno PW19 też brak miejsca, a tak naprawdę nie było tam parkingu. Organizatorzy mogli Zablokować wyjazd a nie mówić na końcu że nie ma miejsca. Chętnie bym pojechał na inny punkt.
Ale to tyle narzekania. Piątek bardzo udany. Wszystkie trzy OSy były parkingi, piękne punkty widokowe PW7 PW8 PW10 dobry dojazd, wszędzie opisane zjazdy na PW brakowało tego w zeszłym roku, wszystko w miarę blisko nie to co ostatnio.
Jadąc na Gołdap jechałem z Ogierem i Ostbergiem, jak się zatrzymali to mogłem pogadać i wziąć autograf ale gapa nie miałem mazaka..
Na żywo nie spotkałem Roberta trudno tylko i aż widziałem go w akcji, ale w zeszłym roku spotkałem Maćka i Kajetanowicza 🙂

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

Podziel się wpisem:

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Archiwum

Najbliższe Grand Prix F1

GP Austrii

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Najbliższy start Kubicy

6h Sao Paulo

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

Piątek, 26 czerwca:
godz. 13:30 – FP1
godz. 17:00 – FP2

Sobota, 27 czerwca:
godz. 12:30 – FP3
godz. 16:00 – Kwalifikacje F1

Niedziela, 28 czerwca:
godz. 15:00 – Wyścig

Popularne tagi