Trasy Rajdu Polski wymagały maksymalnej koncentracji nie tylko od kierowców, ale również od pilotów. Ich pomyłka przy prędkościach przekraczających 180 km/h mogła zakończyć się bardzo źle. Tradycyjnie błędu nie popełnił Maciej Szczepaniak, który opowiedział nam o swoich odczuciach po tym rajdzie, trasach, walce i bezpieczeństwie.
Pytanie: Jesteś zadowolony po tym rajdzie?
Maciej Szczepaniak: Myślę, że mamy wszelkie argumenty za tym, aby być zadowolonymi, szczególnie jeżeli realnie spojrzymy na nasze możliwości i to z kim walczymy. Weźmy pod uwagę, że wszystkie samochody fabryczne dojechały do mety, oprócz Evansa, ale on i tak, gdy korzystał z Rally2 był już za nami. Wystarczy policzyć – 3 fabryczne Volkswageny, 2 Citroeny, 4 Hyundaie, 2 Fordy – teoretycznie powinniśmy być za nimi, a przyjeżdżamy na 8. miejscu, a mogło być 7. Były tu bardzo specyficzne OS-y, a Robert pojechał bardzo szybko. On też jest zadowolony z tego rajdu.
Pytanie: Mieliśmy spory kontrast pomiędzy Sardynią a Polską, gdzie tam była walka o przetrwanie, a zwycięzca znany był już w sobotę, a tu walka toczyła się w pierwszej 10-tce na sekundy.
MS: Każdy rajd, w którym walka jest tak zacięta jest pasjonujący i tak mogło być też na Sardynii, a również tu mogło kilku zawodników odpaść i wszystko mogło się inaczej poukładać. Nasze odcinki są bardzo wymagające. Odpadło mało zawodników, bo tak się ułożył rajd. Jakbyśmy takim tempem jechali np. w Argentynie to byśmy wygrali bo tam była rzeźnia totalna. Jechaliśmy bardzo dobrym tempem też w Portugalii i trudno porównywać dwa zawody.
Ewidentnie widać, ze Robert posiada ogromny potencjał i jasne, teraz jesteśmy ograniczeni kilkoma innymi rzeczami, ale może kiedyś te ograniczenia znikną i będzie jechał tak, aby w pełni go wykorzystać.
Pytanie: Rajd Polski będzie dobrym przygotowaniem do Finlandii?
MS: Na pewno będzie łatwiej pojawić się w Finlandii po tak szybkim rajdzie jak Rajd Polski. Te rajdy to inna charakterystyka, ale szok będzie mniejszy niż byśmy np. przystępowali do Finlandii tuż po Sardynii. Na pewno ten fajnie przejechany rajd będzie dla nas pomocny.
Pytanie: Jak wyglądała z Waszej perspektywy sytuacja z kibicami na OS-ach?
MS: Na OS-ach było bardzo dużo ludzi, ale różnica z innymi rajdami, np. Meksyku, jest taka, że tam ludzie zazwyczaj stoją wyżej, nie tuż przy trasie. Tutaj trzeba przyznać, że momentami jeżyły się włosy na głowie. Wiem, że to wygląda spektakularnie jak się robi film swoim ukochanym smartfonem metr od samochodu przejeżdżającego 170 km/h i wydaje się, że wszystko idzie jak po sznurku i nic się nie może wydarzyć, ale czasami patrzyłem z przerażeniem na to, co się działo. Zdaję sobie sprawę, że było wielu kibiców, którzy są zaprawieni w oglądaniu rajdów, ale nie wszyscy.
Myślę, że na przyszły rok organizatorzy muszą wyciągnąć wnioski, być może potrzebna będzie większa liczba osób zabezpieczających trasę bo trudno liczyć na subordynację kibiców. W takiej Finlandii, gdzie rajdy są sportem narodowym taśma to świętość i ludzie wiedzą gdzie stać, ale my jesteśmy narodem łazików i zawsze mamy swoją interpretację przepisów.
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!
Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com



