![]() |
| fot. Dominik EL |
To naturalne, że każdy z nas po Rajdzie Meksyku może być rozczarowany – dwa błędy w tym jeden “głupi” (cytat z Roberta) pogrzebały szanse na dobry wynik. Trzeba sobie jednak postawić pytanie, czy ktoś nam obiecywał wysokie miejsce, walkę o podium czy ukończenie rajdu? Nie. Obiecywano naukę i ona była – po raz kolejny bolesna, ale była. Robert Kubica uczy się rajdów na oczach całego świata, przed nim jeszcze daleka droga, a my musimy być cierpliwi.
Zastanawia mnie po Rajdzie Meksyku, ile osób zdaje sobie sprawę, że na jednym z OS-ów Robert Kubica zajął 3. miejsce? Bo o tym, że dwukrotnie dachował wiedzą wszyscy. Szkoda, że tak rzadko podkreśla się świetne tempo, jakie Robert prezentował przez 9 pierwszych OS-ów, a tak często wyśmiewa się przygody Roberta. Co w tym śmiesznego – nie wiem. Świetne tempo na początku to był największy pozytyw tego rajdu, w którym praktycznie wszystkie OS-y pozostają niezmienne od lat, a kierowcy znają je na pamięć. Mimo to wielu znacznie bardziej doświadczonych od Roberta zawodników również pożegnało się z imprezą.
Oczywiście, statystyki są nieubłagane – 3 z 4 rajdów WRC nieukończone z powodu wypadków, jeden ukończony ale po trzech przygodach. To dużo – za dużo – ale niezupełnie rozumiem, czemu trzeba to tak dobitnie podkreślać. Chyba każdy doskonale zdaje sobie z tego sprawę – łącznie z Robertem – w jego “komentarzu” w momencie pierwszego dachowania słychać to doskonale.
Podczas rajdu Kubica podkreślał, że jest kierowcą wyścigowym i nadal pokonuje OS-y w wyścigowy sposób. To powoduje, że zostawia sobie bardzo mały margines błędu. I to chyba widać – wystarczy spojrzeć na wypadki w Monte Carlo i Meksyku:
)
Wydaje się, że są one niemal identyczne – mała prędkość, choć i tak nieco za wysoka, podsterowność, mostek i wypadnięcie. Ich przyczyny są jednak zupełnie inne – na Monte było to błoto na trasie, w Meksyku nieścisłość w notatkach i zbyt wysoka prędkość. Ten film pokazuje, jak wiele nauki jeszcze przed Robertem.
Problemem, który powoduje, że Robert jest obecnie częściej krytykowany (choć np. ja się tą krytyką zupełnie nie przejmuję) jest to, że Robert uczy się rajdów na oczach całego świata – nie ma za sobą kilku czy kilkunastu lat doświadczenia w małych imprezach – on zaczął od najwyższej półki i każdy jego błąd kończy się dość poważnie. Trzeba pamiętać, że rajdy WRC to najbardziej wymagające imprezy rajdowe i one nie wybaczają błędów. To tak jakby naukę przyrody w 4. klasie podstawówki zaczynać od razu od fizyki molekularnej – zdolny uczeń (a za takiego uważam Roberta) poradzi sobie, ale nie od razu i potrzebuje wyrozumiałości.
Wiele osób zadaje sobie teraz pytanie, czy to dobrze, że Robert wybrał rajdy – ja się nad tym nie zastanawiam – to był jego wybór – tylko on wie, jakie są jego ograniczenia, tylko on ma pełny ogląd sytuacji. Ktoś może też napisać – no tak, ale rozbija te samochody, M-Sport zbankrutuje – według mnie to żaden argument. Nie jest naszą sprawą mieszanie się w kwestie finansowe – to nie nasz biznes.
Wydaje mi się, że najlepszym komentarzem do Rajdu Meksyku są słowa osoby, która w aspekcie zawodowym jest obecnie najbliżej Roberta Kubicy – Macieja Szczepaniaka. Polecam posłuchanie wypowiedzi polskiego pilota, oczywiście jeżeli ktoś jeszcze jej nie słyszał:
Tym, których moje argumenty nie przekonują i teraz skłaniają się bardziej ku mniejszemu zainteresowaniu startami Roberta, przedstawię jeszcze jeden – bardzo praktyczny argument. Według mnie Robert w końcu zacznie odnosić duże sukcesy – wtedy znów wszyscy będą mu kibicować. Czy nie warto mieć satysfakcję, że zachowało się spokój wtedy, kiedy nie szło?
I nie chcę aby ten tekst został odebrany jak obrona Roberta czy coś w tym stylu – nie mam w tym żadnego interesu. Wydaje mi się po prostu, że często zbyt histerycznie podchodzimy do wydarzeń, popadamy w skrajne opinie – od euforii do rozpaczy – zupełnie niepotrzebnie. Keep calm and support Kubica.
Aktualizacja
Oto film pokazujący bardzo ciekawe ujęcia z przejazdów Roberta Kubicy:
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!
Więcej o całej F1 na MC Formula i OneStopStrategy



