Niedawna operacja łokcia Roberta Kubicy była niejako zapowiedziana kilka dni temu przez Adama Maleckiego, który napisał na swoim Twitterze, że Robert może przejść jeszcze jeden drobny zabieg. Jak się okazało, nie był on raczej zabiegiem drobnym, gdyż lekarze zajęli się łokciem krakowianina. Nie wiemy jednak, jakiego rodzaju była to operacja i na czym polegała. Jedyne włoskie źródło tej informacji, serwis calciosport24.it, użył określenia “proteza”, ale bardziej prawdopodobne wydaje się wszczepienie w rękę Roberta specjalnej szyny, która ma ustabilizować i poprawić pracę łokcia, wzmacniając go jednocześnie. Taką wersję zabiegu przedstawił Mikołaj Sokół.
Pewności, że operacja miała poważny charakter jednak mieć nie można, gdyż nadal jedynym źródłem jest włoski serwis, nie poświęcony motorsportowi. Nawet Mikołaj Sokół przekazując tę informację użył określenia “źródła zbliżone do kierowcy”, które może bardzo zaskakiwać, gdyż kiedyś to właśnie on był jednym z najbliższych Robertowi źródeł i tylko Daniele Morelli był bliżej Kubicy. Brak oficjalnego komunikatu w tej sprawie może być pewną formą potwierdzenia wagi tego zabiegu, ale tylko może. Wydaje się jednak, że tak istotna sprawa jak operacja łokcia powinna być jakoś skomentowana przez któregoś z przedstawicieli Kubicy.
Kolejny zabieg na pewno świadczy o tym, że Robert nadal walczy o powrót do F1, a dodatkowe elementy poprawiające prace łokcia mają przyspieszyć wyczekiwany przez nas moment. Brak jakiegokolwiek kontaktu ze strony kierowcy mógł oznaczać dla niektórych, że poddał się on już i nie wierzy w powrót do F1. Wykonany w piątek zabieg całkowicie przeczy takim domysłom – Kubica i jego obóz walczą z całych sił o powrót do F1 i co ważne – o jak najszybszy powrót. Rehabilitacja, która nie przynosiła pożądanych efektów teraz zostanie wznowiona i być może dzięki operacji łokcia nabierze nowego tempa. Pisząc najszybszy, mam na myśli taki, dający realne możliwości znalezienia zespołu na 2013 rok. Dla mnie oznacza to grudzień 2012 i styczeń 2013. Musimy wiedzieć, że rehabilitacja Roberta jeszcze swoje potrwa.
Musimy mieć jednocześnie świadomość tego, jak wielkich obrażeń doznał Robert Kubica i w jak fatalnym stanie był łokieć kierowcy. Jest to jeden z najtrudniejszych do pełnego wyleczenia stawów. Przykładem “na czasie” może być Damien Perquis, który 4 marca złamał rękę w łokciu. Do dziś jej nie prostuje, co widzieliśmy w ostatnim meczu. Wnikliwi obserwatorzy zauważyli też, jak chuda w porównaniu z drugą jest kontuzjowana ręka. A trzeba zaznaczyć, że kontuzja tego piłkarza to lekkie zadrapanie w porównaniu z tym, co przydarzyło się Robertowi.
Dojście Kubicy do pełnej sprawności może być według mnie traktowane w kategoriach medycznego cudu, czy jak kto woli pokazem siły współczesnej medycyny. Robert nadal w ten powrót wierzy, co pokazuje ostatnia operacja. A jeżeli on wierzy, to nam nie wolno zwątpić, bo cóż by wtedy byli z nas za kibice.
Na koniec chciałbym Wam zaprezentować wyniki ostatniej ankiety, jaka zakończyła się na blogu. Pytanie brzmiało: Jak odbierasz ostatnią wypowiedź szwajcarskiego dziennikarza Rogera Benoit o tym, że powrót Roberta Kubicy do F1 jest prawie niemożliwy?
To prowokacja w stronę obozu Kubicy 283 głosów (29%)
Zwykła opinia, nadmiernie “rozdmuchana” 345 głosów (35%)
To ważna opinia eksperta F1 44 głosów (4%)
To stwierdzenie rzeczywistości 303 głosów (31%)
Dziękuję za udział w tej ankiecie i zapraszam do kolejnej, w której proszę Was o ocenę niedawnego zabiegu, jaki przeszedł Robert.
Źródła: Twitter.com, Onet.pl, Facebook.com
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!
Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl


