Kevin Ceccon to jedna z nadziei włoskiego motorsportu. Trzy lata temu reprezentował on barwy kartingowego zespołu RK Team, należącego do Roberta Kubicy. Z Polakiem zna się bardzo dobrze, obaj są pod opieką Formula Medicine. Osiemnastoletni kierowca zwyciężył w tegorocznej edycji serii Auto GP i został zaproszony przez zespół Toro Rosso na testy dla młodych kierowców, które odbędą się w przyszłym tygodniu w Abu Zabi.
Podczas owych testów Ceccon będzie używał identycznego malowania kasku, jakiego podczas tegorocznych testów w Walencji używał Robert Kubica. Ma to być wyraz solidarności i wsparcia dla krakowianina w trudnym okresie, jaki obecnie przeżywa. Taką informację na swoim Twitterze przekazał Roberto Chinchero – dziennikarz i przyjaciel obu kierowców. To on jako jedyny z zagranicznych dziennikarzy przeprowadził wywiad z Robertem Kubicą po wypadku w Ronde di Andora.
Wczoraj oprócz tej wiadomości pojawiła się też informacja serwisu The F1 Times, że Robert Kubica, gdy odzyska już sprawność, może być przez jakiś czas jedynie piątkowym kierowcą Lotusa, uczestniczącym w pierwszym treningu przed grand prix. Ma to być forma przygotowania Kubicy do udziału w wyścigach.
Takie rozwiązanie wydaje mi się mało prawdopodobne. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której kierowca jest wystarczająco sprawny do kierowania bolidem w treningach, ale nie ma jeszcze sprawności potrzebnej do uczestniczenia w wyścigu. Albo jest się zdolnym do jazdy bolidem F1, który w każdej sytuacji wymaga pełnej sprawności i koncentracji albo nie. Jest to układ zero-jedynkowy. Kierowanie bolidem w treningu, poza oczywiście warunkami wyścigowymi nie różni się niczym od obsługiwania kierownicy w wyścigu.
Zanim Robert Kubica wsiądzie do modelu Lotusa na 2012 rok będzie testował w modelu z 2009 lub 2010 roku (ten drugi w przypadku, gdyby – tfu tfu – nie udało mu się wykurować na przedsezonowe testy). Jazdy w starszym modelu będą bardzo miarodajne dla oceny zdolności Roberta do jazdy i jestem osobiście przekonany, że Kubica zgłosi swoją gotowość do startów w grand prix tylko wtedy, gdy będzie w 100% pewien, że podoła wyzwaniu jakim jest jazda autem F1 na najwyższym poziomie.
Oczywiście, każdy model auta jest inny i może się zdarzyć sytuacja podobna do tej z tegorocznego Grand Prix Kanady, kiedy to Sergio Perez, odczuwający jeszcze skutki zderzenia z bandą w kwalifikacjach do GP Monako, zrezygnował z udziału w wyścigu po pierwszym treningu. Jeżeli Kubica poczuje się niepewnie w bolidzie, to wtedy ponownie na jego miejsce może wskoczyć Grosjean. Nie sądzę jednak, żeby plan powrotu Roberta Kubicy do F1 mógł z góry zakładać, że Polak przez kilka rund będzie jedynie kierowcą piątkowym.
Dyskusja ta odbywała się już w środkowej fazie kończącego się sezonu F1, po słowach Gerarda Lopeza, który stwierdził, że Kubica może wystąpi w kończących sezon rundach tylko w piątek. Wtedy obóz Kubicy wyraził swoje zdanie, które jest podobne do przedstawionego powyżej przeze mnie.
Mam jednak szczerą nadzieję, że wszystkie moje dywagacje dadzą w łeb, bo Robert Kubica wróci do F1 już podczas przedsezonowych testów.
Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję czytelnikowi BYKU.
Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!
Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl
Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!


