O jeździe Roberta Kubicy dla Ferrari marzą niemal wszyscy jego kibice. Nie ma się co dziwić, włoski zespół jako jedyny jest w Formule 1 od początku jej istnienia i niemal zawsze był w ścisłej czołówce. Ponadto Polak mieszka we Włoszech prawie od 15 lat i doskonale zna tamtejsze realia, język, upodobania. Uwielbiają go też włoscy kibice. Jak wiemy Kubica prawdopodobnie jeździłby w Ferrari od sezonu 2013, gdyby nie fatalny wypadek w rajdzie Ronde di Andora. Ferrari miało bowiem tzw. “opcję” na kierowcę Lotus Renault GP. Teraz, mimo że Robert nadal dochodzi do siebie po wypadku, nadal łączy się go z najbardziej utytułowanym zespołem w F1.
Wczoraj mogliśmy czytać, że Ferrari jest zainteresowane zatrudnieniem Kubicy jako kierowcy testowego i trzeciego kierowcy podczas weekendów grand prix. Miałaby to być forma przygotowania Kubicy do jazdy w F1 w roku 2013. Mogłoby się również zdarzyć, że Polak zastąpiłby Felipe Massę w trakcie sezonu, gdyby Brazylijczyk spisywał się słabo. Dla mnie jednak ten scenariusz jest z kilku względów nierealny, ale też niepożądany.
Pierwszym aspektem, na który trzeba zwrócić uwagę jest chęć powrotu Roberta Kubicy do ścigania. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której człowiek, ścigający się nieprzerwanie od 10 roku życia, po 12 miesiącach przymusowej przerwy i heroicznej walki o powrót, zgodziłby się na “obsługiwanie” piątkowego treningu, czyli 1 godzinę jazdy (średnio) co dwa tygodnie. Szczególnie biorąc pod uwagę, że tym człowiekiem jest Kubica, który ma coś wszystkim do udowodnienia, ma swoją renomę, dumę i żądzę jazdy i współzawodnictwa. Według mnie Kubica nigdy nie zgodzi się na ofertę bycia testerem, nawet w Ferrari, mając możliwość jazdy np. w Lotus Renault GP “na pełny etat”.
Mało osób zwraca też uwagę na to, że Ferrari nie stosuje “piątkowych kierowców”. Przejrzałem tabele wyników piątkowych treningów z ostatnich 10 lat i nie znalazłem takiego przypadku. Wiem, że “tylko krowa nie zmienia poglądów”, ale widać jakie jest podejście zespołu do oddawania pierwszego treningu innemu kierowcy.
Pisze się, że dla Kubicy byłaby to forma przygotowania do jazdy w 2013 roku. Wiemy oczywiście, że Ferrari to bardzo trudny bolid, ale czy naprawdę Kubica musiałby przygotowywać się do jazdy nim przez cały rok? To nie jest kierowca, który musi mieć 12 miesięcy na nauczenie się prowadzenia auta. Wsiada i jedzie… Przykładem mogą być jego pierwsze jazdy w bolidzie Formuły 1. W Renault osiągnął wtedy genialne czasy, mimo że, jak potem przyznawał, musiał jeździć niemal bez podeszew w butach aby zmieścić się w bolidzie i prawie poparzył sobie stopy. Jeżeli Kubica odzyska pełną sprawność i nie straci nic ze swojego talentu, to żadne długotrwałe przygotowania do jazdy nie będą mu potrzebne.
Ponadto, według mnie takie jazdy nie są mu do niczego potrzebne. Jeżeli udowodni swoją wartość w pierwszej połowie sezonu 2012 będąc pierwszym kierowcą, to nie wiem dlaczego Ferrari nie miałoby być nim zainteresowane. Jego pozycja “przetargowa” może być wyższa po pełnym sezonie startów, nawet w słabym Lotus Renault GP, niż po roku bycia testerem w Ferrari. Kubica potrzebuje ścigania, potrzebuje wrócić do rytmu weekendów wyścigowych i to jak najszybciej. Kolejny rok bez jazdy “na cały gwizdek” – według mnie – przyniósłby mu więcej szkody niż dobrego.
Zobaczymy jak ta sprawa się rozwinie, jednak póki co nie powinniśmy brać bardzo serio takich plotek. Pamiętajmy, że najpierw Robert musi wyzdrowieć i wrócić do pełni formy jako kierowca wyścigowy. Jak już to się stanie, to wtedy przyjdzie czas na transfery. A mistrzostwo świata można zdobyć również w innym zespole niż Ferrari, szczególnie w sezonie 2014.
Kolejnymi sprawami jakie chciałem dziś poruszyć są wyniki dwóch sond i kilka spraw organizacyjnych.
Rozpocznę od sondy, która była na blogu od początku jego powstania, czyli od lutego. Jej istnienie stało się bezcelowe, gdyż pytanie w niej brzmiało: Czy Robert Kubica wróci do F1? Udział wzięły w niej 3164 osoby, oto rozłożenie Waszych głosów:
Tak! Jeszcze w tym sezonie 1633 głosy (51.61%)
Tak, ale dopiero w 2012 roku 1124 głosy (35.53%)
Trudno powiedzieć 251 głosów (7.93%)
Nie, nie uda mu się 156 głosów (4.93%)
Jak widać, większość z głosujących wyrażała optymizm co do sytuacji Roberta Kubicy. Zobaczymy czy podobnie będzie w nowej ankiecie, która zastąpiła powyższą. Pytam w niej Was o określenie przybliżonej daty powrotu Polaka na tory Formuły 1.
Drugą sondą, której wyniki przedstawię będzie ta cotygodniowa, w której tym razem pytanie brzmiało: Jaki obraz zdrowia Roberta Kubicy wyłania się według Ciebie z ostatnich zdjęć Polaka?
Jest bardzo dobrze, widać, że to już końcówka rehabilitacji 162 głosy (32.79%)
Wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z planem 250 głosów (50.61%)
Jest nieźle, chociaż gorzej niż się spodziewałem 41 głosów (8.3%)
Nie jest dobrze, widać, że jeszcze długa droga przed nim 41 głosów (8.3%)
Tutaj również mieliśmy zdecydowaną przewagę optymistów nad pesymistami. To powinno cieszyć.
Na koniec kilka kwestii organizacyjnych i szczere podziękowania. Zacznę od tych pierwszych.
W ostatnich dniach na blogu została uruchomiona możliwość subskrybowania go, została także – za Waszą prośbą – zniesiona weryfikacja obrazkowa przy komentarzach. Niestety, jedna z wiernych czytelniczek zgłosiła, że po tym “zabiegu” nie jest w stanie dodawać swoich komentarzy – jeżeli jest jeszcze ktoś, u kogo występuje taki problem to proszę o kontakt na mój e-mail: [email protected], będę interweniował w tej sprawie. Jednocześnie, również za przyczyną Waszych uwag, przypominam o istnieniu regulaminu komentarzy i informuję, że będę nieco baczniej niż dotychczas przyglądał się treści komentarzy i ewentualnie je usuwał.
Podkreślam równocześnie jeszcze raz, że jeżeli macie jakieś pomysły/uwagi/prośby związane z prowadzeniem bloga, to przedstawiajcie mi je, czy to w komentarzach, czy (lepiej) poprzez e-mail.
Chciałbym Wam także przypomnieć o tym, że stopniowo dodawane są nowe filmy do działu filmów z Robertem Kubicą. Odnośnik do niego znajduje się tutaj i jak zawsze w prawym pasku bloga. Ponadto zostały uzupełnione działy “Rekonstrukcja wypadku Roberta Kubicy” i “Najnowsze zdjęcia Roberta Kubicy”.
A teraz przyjemniejsza część – podziękowania. Po raz kolejny dziękuję Wam za pomoc przy tworzeniu bloga, za Wasze zaufanie, poświęcony czas, pomysły, słowa krytyki. Jestem pewien, że dzięki nim blog staje się coraz lepszy. Zawsze byłem Wam wdzięczny za pomoc przy tworzeniu wpisów, starałem się to wyrażać. Teraz tę wdzięczność postaram się “sformalizować”. Otóż przy każdym wpisie, przy którego powstawaniu inspiracją były Wasze komentarze, linki, uwagi, będę wymieniał czytelnika (oczywiście jeżeli się podpisze), który mi pomógł. Podziękowania dla niego będą również znajdowały się we wpisie “organizacyjnym”, jeżeli takowy będzie się pojawiał w danym tygodniu. Jeżeli o kimkolwiek, kto mi pomagał zapomniałbym, proszę nie krępować się mnie napomnieć e-mailem! Przypominam też, że wszyscy podpisujący się i często komentujący czytelnicy są wymienieni w rubryce “Najwierniejsi czytelnicy bloga”. Na koniec chciałbym podziękować za kolejne 100 tys. wyświetleń bloga, dzięki którym wczoraj przekroczyliśmy 900 tys. łącznych odsłon.
W poprzednim tygodniu w tworzeniu wpisów pomógł mi czytelnik BYKU.
Szczególne podziękowania za pomoc w działalności bloga za poprzedni tydzień należą się czytelnikom Ewa i Michał.
Dziękuję!
Nowy numer miesięcznika F1 Racing już w kioskach! Zapraszam do lektury!
Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl
Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!
Reklama zewnętrzna, niezwiązana z Google inc.
————————————————————————————————————


