Dwa dni temu pisałem, że Kubica nie osiadł w jednej z włoskich placówek, aby tam kontynuować rehabilitację, gdyż trzeba czekać na odbudowę zerwanych połączeń nerwowych w jego ręce. Polak ćwiczy w swoim domu pod okiem Riccardo Ceccarellego. Wczoraj identyczną wiadomość podał włoski dziennik Il Vostro Giornale.
Tuż po jego wypadku, gdy pytano lekarzy o przewidywania na przyszłość, wszyscy zgodnie odpowiadali, że trzeba poznać skalę zniszczeń połączeń nerwowych aby móc cokolwiek powiedzieć. Wiemy już, że w prawie odciętej przez metalową barierę ręce Polaka, doszło do wielu uszkodzeń nerwów. Niektóre z nich już się zregenerowały, o czym mówił niedawno doktor Francesco Lanza. Niestety przy skali obrażeń, jakich doznał Polak, trzeba uzbroić się w cierpliwość czekając na pełną odbudowę układu nerwowego w prawej ręce kierowcy Lotus Renault GP.
Nerwy regenerują się w tempie około 1 milimetra na dobę, ale sama odbudowa to nie wszystko, trzeba jeszcze jakby od nowa nauczyć współgrania wszystkich połączeń i ich prawidłowej reakcji. Dlatego teraz wszyscy muszą czekać, aż natura zrobi swoje.
Kubica kontynuuje ćwiczenia nogi, utrzymuje i rozbudowuje kondycję fizyczną, co daje pewność, że gdy nerwy wrócą do pełni sprawności, proces rehabilitacyjny znacznie przyspieszy.
Wszyscy mamy nadzieję, że będzie możliwy powrót Roberta do pełnej sprawności, czas jest sprawą drugorzędną.
Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


