Robert Kubica od początku 2010 roku był osią zespołu Renault. To wokół Polaka wszystko się kręciło, to dla jego jak najlepszych osiągnięć pieniądze wnosili sponsorzy Witalija Pietrowa. W przerwie zimowej właśnie pod styl jazdy i umiejętności Kubicy był budowany bolid ekipy Lotus Renault GP. Wypadek krakowianina w rajdzie Ronde di Andora był nie tylko jego osobistą tragedią, ale też ogromnym ciosem dla całego zespołu i jego sponsorów.
Na szczęście zespół odbudował się i jak twierdzi Boullier, została w nim przywrócona wewnętrzna chemia. Francuz przyznał też, że Kubica jest z nim w ciągłym kontakcie, podpowiada i udziela rad jemu i pozostałym członkom zespołu.
Miejmy nadzieję, że Polak jak najkrócej będzie udzielał tych rad z zewnątrz i już niedługo powróci do garażu i fabryki swojego zespołu.
Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


